Fiskus odmawia wznowienia postępowań ofiarom ulgi meldunkowej, powołując się na brak publikacji korzystnego dla podatników wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Rzecznik Praw Obywatelskich alarmuje, że państwo nie może przerzucać na obywateli konsekwencji własnych błędów i domaga się od Ministra Finansów działań chroniących poszkodowanych.


Spór o tzw. ulgę meldunkową, jedną z najbardziej kontrowersyjnych regulacji podatkowych ostatnich lat, odżywa na nowo. Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek skierował do ministra finansów Andrzeja Domańskiego obszerne wystąpienie, w którym domaga się działań osłonowych dla tysięcy poszkodowanych obywateli.
Ulga meldunkowa z pułapką
Chodzi o osoby, które nabyły nieruchomości w latach 2007–2008 i sprzedały je przed upływem pięciu lat, nie składając jednocześnie oświadczenia o zameldowaniu przez minimum 12 miesięcy. Mimo że faktycznie były zameldowane, a często również faktycznie mieszkały w sprzedawanych lokalach, brak jednego formularza skutkował obowiązkiem zapłaty podatku, często sięgającego dziesiątek, a nawet setek tysięcy złotych.
Dziś RPO wprost nazywa ich ofiarami ulgi meldunkowej, bo jak wskazuje państwo stworzyło pułapkę prawną, której konsekwencje podatnicy ponoszą do dziś.
Wyrok TK potwierdził niekonstytucyjność przepisów
W lipcu 2025 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że uzależnienie zwolnienia z podatku od złożenia oświadczenia o zameldowaniu było niezgodne z Konstytucją. Dotyczy to art. 21 ust. 21 w zw. z art. 21 ust. 1 pkt 126 lit. c ustawy o PIT w brzmieniu z lat 2007-2008.

Trybunał potwierdził więc to, o czym od lat mówią eksperci i RPO. Przepis nie zapewniał podatnikom realnej możliwości skorzystania z ulgi. Nie przypominały o nim organy podatkowe, a formularz pozostawał mało znany i nielogiczny.
Problem polega jednak na tym, że wyrok nie został do dziś opublikowany w Dzienniku Ustaw, a to warunek jego wejścia w życie.
Organy podatkowe odmawiają wznowienia postępowań
"Z docierających (...) sygnałów wynika, że organy podatkowe odmawiają obywatelom wznowienia postępowań podatkowych, powołując się na brak publikacji wyroku w Dzienniku Ustaw. W jednej ze spraw, jaka została zgłoszona do Biura RPO, w uzasadnieniu rozstrzygnięcia o odmowie wznowienia postępowania wskazano, że „(…) wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 9 lipca 2025 r. wydany w sprawie o sygn. akt SK 64/20 został opublikowany na stronie internetowej Trybunału Konstytucyjnego (…), a nie we właściwym organie urzędowym, jakim w przypadku ustawy jest Dziennik Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej (…)”. W konsekwencji organ uznał, że do czasu ogłoszenia orzeczenia w trybie przewidzianym przepisami konstytucyjnymi wniosek podatnika o wznowienie postępowania należy traktować jako przedwczesny" – wskazuje rzecznik.
Emeryci wzięli pożyczkę na podatek
Co więcej, jak zaznacza Rzecznik, orzeczenie zapadło w nieprawidłowo obsadzonym składzie, przez co RPO wycofał swój udział z postępowania. Nie zmienia to jednak faktu, że wyrok jest merytorycznie słuszny i zgodny z zasadami konstytucyjnymi.
W jednej ze spraw (...) dotyczącej osób starszych, fiskus przez 4 lata prowadził egzekucję z emerytury małżonków, co pogłębiło ich trudną sytuację materialną i przyczyniło się do pogorszenia zdrowia. Po niekorzystnych wyrokach sądów administracyjnych fiskus nasilił działania egzekucyjne. Emeryci uznali to za zagrożeni utratą mieszkania i zaciągnęli pożyczkę. Ponieśli ciężar w kwocie ok. 112 tys. zł i do dziś regulują zobowiązanie z tytułu pożyczki – czytamy.
Więcej szczegółów dotyczących sytuacji seniorów można znaleźć w piśmie skierowanym do Ministra Finansów. Wynika z niego, że po 4 latach egzekucji z emerytur kwota zaległości podatku z odsetkami była nadal wysoka wynosiła ok. 58 000 zł w stosunku do kwoty podatku określonego decyzją z 2015 r. – ok. 63.000 zł. Łącznie emeryci w wyniku wykonania przymusowego (egzekucji) oraz „dobrowolnego” (zapłata) ponieśli realny ciężar w kwocie ok. 112 000 zł (podatek, koszty egzekucyjne oraz odsetki od zaległości).
Teoretyczna droga cywilna zamiast realnej ochrony
W jednej ze spraw dotyczących ulgi meldunkowej, w której uczestniczył RPO, organy podatkowe przed Naczelnym Sądem Administracyjnym argumentowały, że jeżeli przepisy okażą się niekonstytucyjne dopiero po upływie terminu przedawnienia, to odmowa uchylenia decyzji powinna otwierać podatnikowi drogę do roszczeń odszkodowawczych przeciwko Skarbowi Państwa.
W praktyce oznaczałoby to, że poszkodowani podatnicy zostaliby zmuszeni do prowadzenia długich, kosztownych i niepewnych sporów cywilnych, pomimo że to państwo stworzyło wadliwy przepis i pobierało nienależny podatek. RPO ocenia, że takie rozwiązanie w żaden sposób nie realizuje zasad państwa prawa. Dochodzenie ochrony po wyroku Trybunału staje się dla obywateli skrajnie utrudnione, finansowo obciążające i pozbawione gwarancji skuteczności.
"Państwo ma obowiązek usunąć skutki stwierdzonej niekonstytucyjności"
Rzecznik podkreśla, że jego wystąpienie nie służy analizowaniu sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym ani powodów zwłoki w publikacji orzeczenia. Kluczowe jest jednak to, że TK wydał wyrok słuszny i merytorycznie uzasadniony, wskazujący na niekonstytucyjność przepisów, które doprowadziły do poszkodowania wielu podatników.
RPO zwraca uwagę, że niezależnie od dyskusji o znaczeniu prawnym wyroków TK, państwo ma obowiązek usunąć skutki stwierdzonej niekonstytucyjności. Obywatele, którzy stali się adresatami wadliwych regulacji, nie mogą ponosić negatywnych konsekwencji kryzysu konstytucyjnego ani sporów dotyczących mocy prawnej orzeczeń Trybunału.
































































