REKLAMA
BADANIE

Elektrownie atomowe powstaną na północy Polski

2008-11-10 07:30
publikacja
2008-11-10 07:30
Nie jedna, a dwie elektrownie atomowe mogą powstać w Polsce - zapowiedział w ostatnią sobotę premier Donald Tusk.

Docelowa liczba siłowni nie jest jeszcze znana, ale rząd zamierza radykalnie przyśpieszyć prace nad planami budowy elektrowni jądrowych w Polsce. Wiadomo, że może ich być kilka. Ostateczne decyzje dotyczące lokalizacji przyszłych siłowni mają zapaść najpóźniej pod koniec przyszłego roku.

Polska jest jednym z niewielu krajów Europy, w których nie ma ani jednej elektrowni jądrowej. Tymczasem dla porównania w Niemczech jest ich 17, a we Francji prawie 60. W Polsce prawie całość produkowanej energii pochodzi z węgla. Dlatego, zdaniem premiera, Polska powinna jak najszybciej zabrać się za budowę atomówki, bo może okazać się, że energia z węgla nam po prostu nie wystarczy.

Do tego może być bardzo droga, bo elektrownie tradycyjne będą musiały płacić za dodatkowe limity emisji CO2. Te wyznaczane przez Unię Europejską są zbyt niskie. Szacuje się, że w 2030 r. bez elektrowni atomowej będziemy zmuszeni importować ok. 30 proc. energii, co w praktyce oznacza uzależnienie energetyczne od innych krajów.

Donald Tusk, powiedział, że najbardziej na budowie siłowni skorzystałyby regiony północno-wschodniej Polski, czyli te najbiedniejsze. Tym bardziej że właśnie tam planuje się budowę mostu energetycznego, łączącego poza Polską kraje nadbałtyckie, a także Finlandię i Szwecję.

Kandydatem do budowy elektrowni jądrowej jest również Żarnowiec na Pomorzu. Już kilka tygodni temu marszałek województwa pomorskiego Jan Kozłowski zwrócił się do premiera z prośbą o to, by właśnie tam stanęła elektrownia atomowa.

Argumentował, że siłownia jądrowa na Pomorzu jest potrzebna, bo województwo aż 70 proc. energii musi w tej chwili importować z południa kraju. Poza tym już w latach 80. właśnie nad Jeziorem Żarnowieckim rozpoczęto budowę elektrowni atomowej. Prace jednak przerwano ze względu na liczne protesty ludności. Teraz ma się to nie powtórzyć.

A to dlatego, że rząd obok kampanii informacyjnej na temat bezpieczeństwa energii jądrowej przygotowuje system zachęt dla lokalnej ludności. W grę wchodzą m.in. duże obniżki cen prądu dla mieszkańców powiatu, w którym powstanie siłownia. Do tego dochodzą nowe miejsca pracy i wpływy z podatków do budżetu gminy.

Zgodnie z założeniami inwestycja miałaby się rozpocząć w 2012-2013 r. Do tego czasu trzeba znowelizować szereg przepisów dotyczących ochrony środowiska, prawa budowlanego czy wodnego. Należy również rozwiązać kwestię składowania odpadów radioaktywnych. Potem pozostanie jeszcze sprawa złożenia zamówień na budowę reaktorów - koszt jednej elektrowni to ok. 25 mld zł. Niewykluczone, że siłownie zbudują nam Koreańczycy, którzy obecnie mają w tej kwestii największe doświadczenie na świecie.



Cały świat w atomie

W Stanach Zjednoczonych znajduje się w tej chwili ponad 100 czynnych reaktorów jądrowych. Z kolei w Europie czołowe miejsce pod tym względem zajmuje Francja, w której działa w tej chwili 59 elektrowni jądrowych. 19 czynnych reaktorów mają u siebie Brytyjczycy.

Elektrownie są również u naszych wszystkich sąsiadów poza Białorusią: w Niemczech - 17, Czechach - 6, na Słowacji - 5,Ukrainie - 15, Litwie - 1, w Rosji - 35). Wśród krajów azjatyckich najwięcej, bo aż 55 czynnych reaktorów, jest w Japonii.

NaszeMiasto.pl
Łukasz Pałka
Źródło:NaszeMiasto.pl
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (6)

dodaj komentarz
~Marek
Ja jestem zwolennikiem energii z elektrowni atomowych. Mam nadzieje że uda się w Polsce w najbliższej przyszłości uruchomić tego typu elektrownię. Oczywiście zdaję sobie sprawę z zagrożeń, mamy w końcu doświadczenie z Czarnobyla... Ale czy prawdopodobieństwo śmierci spowodowanej działalnością elektrowni atomowej będzie większe niż Ja jestem zwolennikiem energii z elektrowni atomowych. Mam nadzieje że uda się w Polsce w najbliższej przyszłości uruchomić tego typu elektrownię. Oczywiście zdaję sobie sprawę z zagrożeń, mamy w końcu doświadczenie z Czarnobyla... Ale czy prawdopodobieństwo śmierci spowodowanej działalnością elektrowni atomowej będzie większe niż spowodowanej emisją CO2 z "tradycyjnych" elektrowni? Ja osobiście uważam, że NIE.
~S.T.A.L.K.E.R
śmierć z powodu emisjii CO2 co za bzdura??????????????/
Radioaktywność to jest to:))
Za niedługo wszyscy będziecie jak atomowe zombie:)
bozenia_ odpowiada ~S.T.A.L.K.E.R
Głównym argumentem przemawiającym za budową elektrowni jądrowej w Polsce jest koszt paliwa. Według raportu fińskich naukowców z 2003 roku cena uranu, najczęściej używanego w reaktorach jądrowych, stanowiła 13 procent kosztu wytworzenia energii. W przypadku elektrowni węglowej ten udział wynosił około 40 proc., natomiast w siłowniach Głównym argumentem przemawiającym za budową elektrowni jądrowej w Polsce jest koszt paliwa. Według raportu fińskich naukowców z 2003 roku cena uranu, najczęściej używanego w reaktorach jądrowych, stanowiła 13 procent kosztu wytworzenia energii. W przypadku elektrowni węglowej ten udział wynosił około 40 proc., natomiast w siłowniach gazowych aż 75 procent
~Janusz
Całkowicie się z Tobą zgadzam. Dodam tylko dobitnie: tak jak interwencja w Iraku nie miała nic wspólnego z obroną praw człowieka, tak ograniczanie emisji CO2 nie ma nic wspólnego z ochroną klimatu. Jest to tylko i wyłącznie podatek narzucony przez kraje o wysokich kosztach pracy krajom o niższych kosztach pracy w celu pozbawienia Całkowicie się z Tobą zgadzam. Dodam tylko dobitnie: tak jak interwencja w Iraku nie miała nic wspólnego z obroną praw człowieka, tak ograniczanie emisji CO2 nie ma nic wspólnego z ochroną klimatu. Jest to tylko i wyłącznie podatek narzucony przez kraje o wysokich kosztach pracy krajom o niższych kosztach pracy w celu pozbawienia ich przewagi konkurencyjnej, dla niepoznaki i zgodnie z modą zwany ekologicznym.
~di@bolo
Tak. Co do treści merytorycznej pełna zgoda. Ale jest warunek..... te słabsze ekonomicznie kraje muszą być zarządzane przez zdrajców, czy pachołków.
Żaden wolny naród nie da sobie narzucać tak debilnych zasad.
~ATOM
trzeba płacić rachunków za ich budowę i ekspoloatacje. Kilka fachowych artykułów nadal dostępnych w publicznej sieci z ostatnich lat dobitnie wskazują iz koszt budowy samej elektrowni jak i jej obsługa są tak drogie że zysk z energii w niej produkowanej jest znacznie niższy niż koszt elektrowni węglowych. Wszystkie budżety siłowni trzeba płacić rachunków za ich budowę i ekspoloatacje. Kilka fachowych artykułów nadal dostępnych w publicznej sieci z ostatnich lat dobitnie wskazują iz koszt budowy samej elektrowni jak i jej obsługa są tak drogie że zysk z energii w niej produkowanej jest znacznie niższy niż koszt elektrowni węglowych. Wszystkie budżety siłowni jądrowych budowanych w róznych krajach na różnych kontynentach w ostatnich latach zostały przekroczone od 1.5-2 razy. Koszt eksploatacji (utrzymanie, zakup materiałów radioaktywnych) i składowania odpadów i zamkniętych starych siłowni (po 20-25 latach eksploatacji siłownia nadaje się do zalania betonem i ogrodzenia wysokim płotem) rośnie dramatycznie z każdym rokiem. O ryzyku inwestycji z punktu widzenia zagrożenia środowiska oraz związanych z tym aspektów społecznych nie wspominamy bo trudno to przeliczyć na finanse. Jedynym uzasadnieniem na chwilę obecną dla budowy elektrownii atomowych jest fakt zmuszania przez EU wszystkich emitentów CO2 podlegających pod jurysdykcje Brukseli do płacenia coraz wyższych, przymusowych podatków ekologicznych w imię fikcyjnej wali z efektem cieplarnianym, które mogą wkrotce sprawić iż koszt produkcji energii z tzw. paliw kopalnych tj. węgla ropy i gazu będzie porównywalny lub wyższy niż z elektrowni atomowych. Posiadanych obecnie i łatwo dostępnych na chwile obecnych paliw kopalnych wystarczy w Polsce na wiele dziesiątków (setek) lat i należy spodziewać się iż wcześniej wyczerpią się międzynarodowe złoża pierwiatków radioaktywnych (Polska ich nie posiada) stanowiących materiał dla elektrownii atomowych.
Podatek ekologiczny to świetny bat by zmusić między innymi producentów energii do ograniczenia jej produkcji, podniesienia kosztów wytwarzania lub alternatywnie zmiany technologii produkcji energii.
Innym alternatywnym aspektem budowy elektrwoni atomych który poważnie trzeba barać pod uwagę jest dywersyfikacja. W przypadku posiadania siłowni jądrowych można mniej obawiać się czasowego wstrzymania wydobycia i dostaw surowca (strajki przemysły wydobywczego, transportowego). W takim przypadku droższa energiia z atomu rekompensuje mniejsze ryzyko niedoboru energii. I raczej w tym kontekście należy rozważać celowość budowy pewnej liczby elektrowni atomowych w Polsce.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki