Ekspert: 500+, ale i żłobki i przedszkola

500+ na pierwsze dziecko to dobry postulat, ale takie świadczenie powinno być wsparte budową żłobków i przedszkoli, by kobiety miały możliwość godzenia roli matki z pracą zawodową ocenił w rozmowie z PAP Dominik Owczarek z Instytutu Spraw Publicznych.

(YAY Foto)

Podczas sobotniej konwencji PiS prezes tej partii Jarosław Kaczyński zapowiedział, że od 1 lipca świadczenie 500 plus będzie przysługiwało także na pierwsze dziecko.

"Myślę, ze wszyscy na to czekali. Chyba nie ma ani jednej partii, która by nie zgłaszała rozciągnięcia świadczenia 500+ na pierwsze dziecko. PiS zrealizował to, co postulują inne partie, chcąc zapewne wyprzedzić swoich konkurentów, ale jednocześnie finalizując obietnicę, która kiedyś została złożona - ocenił kierownik Programu Polityki Społecznej w Instytucie Spraw Publicznych, Dominik Owczarek.

500+ na każde dziecko rozwiązuje - zdaniem eksperta - wiele dotychczas zgłaszanych problemów, w tym samotnie wychowujących matek, z których znaczna część nie otrzymywała świadczenia.

Owczarek przypomniał, że należy sobie zdawać sprawę z kosztowności tego projektu. Obecnie program 500+ obejmuje około połowę dzieci. Po przyznaniu tego świadczenia każdemu dziecku, ten instrument będzie kosztował drugie tyle, czyli około 45-50 miliardów złotych rocznie. To bardzo duża kwota, nie powinniśmy tego bagatelizować - powiedział. Zaznaczył jednak, że fakt, że jest to kosztowny instrument nie znaczy, że powinno się go wystrzegać.

PiS bardzo odważnie podchodzi do polityki rodzinnej. Nie powinniśmy obawiać się tych eksperymentów - powiedział.

Według eksperta rozszerzony program 500+ dobrze wpłynie także na gospodarkę. Czeka nas spowolnienie gospodarcze w związku z pogarszającą się koniunkturą gospodarczą na świecie. Zgodnie z koncepcjami ekonomicznymi Michała Kaleckiego czy Johna Keynes'a, w momentach spowolnienia gospodarczego państwa powinny stymulować gospodarkę przez skierowanie środków do tej jej części, która będzie najefektywniej wykorzystywała te zasoby. W Polsce są to oczywiście gospodarstwa domowe, które w większości wydają te pieniądze niemal od razu. To stymuluje konsumpcję, a konsumpcja sprawia, że spowolnienie gospodarcze jest mniej odczuwalne przez społeczeństwo i przedsiębiorstwa - powiedział.

Owczarek zwrócił jednak uwagę na możliwy negatywny skutek rozszerzenia świadczenia. W porównaniu do innych krajów europejskich mamy w Polsce bardzo niski udział kobiet na rynku pracy. Pogram 500+ w obecnym kształcie spowodował zmniejszenie zatrudnienia kobiet o około dwa punkty procentowe, teraz odpływ kobiet z rynku pracy prawdopodobnie będzie większy. Trzeba się zastanowić jak obudować instrument 500+, by ten efekt był jak najmniejszy - powiedział PAP Owczarek.

Zdaniem eksperta, takie świadczenie powinno być wsparte budową żłobków i przedszkoli tak, by kobiety miały możliwość godzenia roli matki z pracą zawodową. Polityka rodzinna byłaby wtedy bardziej kompleksowa - stwierdził.

Lider PiS zapowiedział w sobotę także "trzynastkę" w postaci najniższej emerytury - 1100 zł - dla każdego emeryta. Pomoc ta ma być wypłacana od maja.

Osoby starsze stanowią znaczną część wyborców PiS, a tym postulatem prezes Kaczyński puścił do nich oko, podarował coś w rodzaju prezentu. A deklarując konkretną datę zwiększył moc tej obietnicy - ocenił Owczarek.

Dodał, że emerytury w Polsce nie są wysokie, ale trzynastka nie poprawi kształtu systemu emerytalnego. Lepiej by było przeznaczyć te same środki na rozwiązanie problemów realnie doskwierających osobom starszym, czyli np. wesprzeć rosnącą liczbę osób, które otrzymują emeryturę niższą niż minimalna. To jednak nie sprzedałoby się politycznie tak dobrze jak +trzynastka+ - powiedział Owczarek.

Kaczyński zadeklarował też przywrócenie zredukowanych połączeń autobusowych, głównie PKS.

"W stu procentach się z tym zgadzam. Wykluczenie transportowe mieszkańców mniejszych miejscowości i wsi to realny problem, który wpływa na ograniczenie rozwoju gospodarczego i społecznego" - ocenił ekspert.

Osoby, które mieszkają w mniejszych miejscowościach mają problem z dojazdem do pracy, do lepszej szkoły, do ośrodka zdrowia, a to z kolei powoduje bariery w zaawansowaniu rozwoju społecznego. "Oczywiście można polegać na transporcie prywatnym, ale w polskim kontekście oznacza to wzrost zanieczyszczenia powietrza. Tanie, publiczne środki komunikacji, które docierają do wszystkich powiatów i gmin to jest ogromne przedsięwzięcie, które należy rozpisywać na co najmniej jedną kadencję, ale jest to bardzo ważny problem. Przez ostatnie trzy dekady polityka nic z tym nie robiła, łącznie z poprzednim rządem PiS, który dopiero teraz zgłasza ten słuszny postulat" zwrócił uwagę Owczarek.

Prezes PiS zapowiedział także, że dla pracowników do 26. roku życia nie będzie podatku PIT.

"Brakuje mi postulatu wprowadzenia progu dochodowego dla najwyżej zarabiających. Wtedy cały ten system były kompleksowy, domknięty. Hojne wydatki publiczne, na politykę rodzinną, transportową, zabezpieczenie społeczne powinny być uzupełnione większą progresywnością podatków po stronie przychodowej. Tak, aby osoby, które są w najtrudniejszej sytuacji byli wspierane, natomiast osoby, którym wiedzie się lepiej, mogłyby dorzucać się do wspólnej kasy - stwierdził. (PAP)

Autorka: Hanna Złotorowicz

hz/ mmu/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne

Kalkulator płacowy

Oblicz wysokość pensji netto, należne składki oraz podatek.