REKLAMA

Ekonomiści: Trzeba robić wszystko, by chronić miejsca pracy i dochody najbiedniejszych

2020-05-18 10:49
publikacja
2020-05-18 10:49

W obecnych warunkach należy angażować wszystkie siły i środki, by chronić miejsca pracy oraz dochody najbiedniejszej części społeczeństwa, szczególnie ludzi starszych i niepełnosprawnych" - piszą ekonomiści z SGH, UW, UMCS i UR w liście otwartym przekazanym PAP.

/ fot. Autor: Rybnikova Olga / Shutterstock

"Epidemia ujawniła wielką solidarność społeczną naszych Rodaków. Pomagamy sąsiadom, przyjaciołom, rodzinie. Ten trudny czas pokazuje, że potrafimy odłożyć egoizmy na bok, wierząc, że razem zrobimy więcej posługując się pozytywnym słowem i myślą, a przede wszystkim działaniem dostosowanym do wymogów wspólnego dobra" - czytamy w liście podpisanym przez dr Artura Bartoszewicza (SGH), dr Krzysztofa Księżopolskiego (SGH), prof. Witolda Modzelewskiego (UW), dr Olgę Szołno (UMCS), prof. Michała Gabriela Woźniaka (UR) oraz prof. Jerzego Żyżyńskiego (UW).

Ich zdaniem konsekwencją przedłużania kwarantanny będzie jednak obejmujący świat i Polskę kryzys gospodarczy, skutkujący zubożeniem społeczeństw. "Wielu z nas już odczuwa lęk o przyszłość, gdy traci się pracę i dochody, a w niektórych grupach zawodowych większość ludzi nie ma zasobów, które pozwoliłyby przetrwać ten trudny czas. Dla przedsiębiorców utrata przychodów i klientów – choć tylko czasowa - prowadzi do załamania pozycji finansowej i niesie ze sobą rozpad więzi ekonomicznych, a wielu obawia się bankructwa firm" - napisali ekonomiści.

"W tych warunkach należy angażować wszystkie siły i środki, aby ochronić tkankę społeczną, a zwłaszcza miejsca pracy oraz dochody najbiedniejszej części społeczeństwa, w tym w szczególności ludzi starszych i niepełnosprawnych" - dodali.

Podpisani pod listem piszą, że niektóre kraje już poznały, czym jest panika, a nawet zamieszki i gwałtowne starcia obywateli z władzą. "Pogłębia się destabilizacja polityczna, która może prowadzić do obniżenia sprawności instytucji publicznych wykonujących zadania dla dobra wspólnego. Ryzyko wzrostu napięć i wykluczenia całych grup społecznych może pojawić się również w Polsce. To, czego najmniej dziś potrzebujemy, to destabilizacji politycznej, która skutecznie zniweczy próby ochrony obywateli oraz gospodarki w czasach pandemii" - zaznaczyli.

Ostrzegli, że egoizm oraz ambicje polityczne mogą roztrwonić siły i środki, które próbujemy gromadzić na ten trudny czas. "Jeżeli nie będziemy umieli pomóc potrzebującym, w tym zwłaszcza przedsiębiorcom, to zrodzi się destrukcyjna korupcja polityczna. Może nawet dojść do anarchii będącej skutkiem upadku tak ważnej dla stabilności naszej gospodarki drobnej i średniej przedsiębiorczości, z efektem w postaci postępującej oligarchizacji życia gospodarczego. To osłabi więzi społeczne, mozolnie budowane w okresie ostatnich trzydziestu lat" - uważają sygnatariusze listu.

W liście poinformowano, że rząd polski uruchamia ogromne pogramy ochronne o wartości setek miliardów złotych. "Barierą udzielenia pomocy staje się swoisty terroryzm biurokratyczny, traktowany przez część środowisk jako narzędzie walki politycznej, ograniczającej skuteczność mechanizmów pomocy. Słabością Państwa jest dziś bezwład biurokracji oraz bezpardonowa i destrukcyjna walka polityczna" - zauważyli ekonomiści.

"Siłą Państwa jest i zawsze będzie wzajemny szacunek i skuteczna ochrona wszystkich obywateli, bez względu na to, jaki jest wkład każdego z nas we wspólne wytwarzane bogactwo. Nie mniej istotne jest zapewnienie stabilności sprawowania władzy. W tym czasie destabilizacja zrodziłaby niepewność, dezorganizując ciągłość prowadzonej polityki. Skuteczna kontynuacja stabilizuje i zapewnia bezpieczeństwo" - podkreślili.

"Zbliżające się wybory zadecydują, czy nasza Ojczyzna będzie na tyle stabilna, aby chronić nas wszystkich bez względu na poglądy polityczne. To jest czas, gdy konieczne jest zawieszenie jałowych sporów i dojście do zgody co do tego, że bezpieczeństwo obywateli a zwłaszcza przedsiębiorców jest nadrzędną wartością, która łączy nas w tak trudnym czasie" - czytamy.

Według autorów listu, programy społeczne są docenianym sposobem zapewnienia dochodu gwarantowanego obywateli w czasie, gdy wielu z nas traci pracę. "Nie wolno się nam godzić na antagonizowanie społeczeństwa wtedy gdy mamy szansę odmrożenia gospodarki. Gdyby nie istniał program 500 plus to musielibyśmy go teraz wymyślić, aby chronić budżety rodzin i konsumpcję, a tym samym umożliwić przedsiębiorcom sprzedaż ich towarów i usług" - podkreślili.

"Uważamy, że obecnie zasadniczą sprawą jest umożliwienie obywatelom podjęcia decyzji wyborczych, bo to uchroni wszystko, co powstało dzięki konsensowi społecznemu, a zwłaszcza co daje szansę odrodzenia gospodarki oraz ekonomicznej ochrony obywateli, zapewniającej wszystkim bezpieczeństwo. W trudnych chwilach nasi Rodacy nieraz potrafili wznieść się ponad podziały - a tego wymaga Dobro Ojczyzny" - podsumowali. (PAP)

Autor: Marcin Musiał

mmu/ je/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (4)

dodaj komentarz
mick63
Jacy biedni, jaka bieda (pomijam osoby starsze, chore i rzeczywiście niezdolne do pracy). W Polsce niema biedy jest tylko lenistwo i życie z socjalu. Obecna władza tak rozbestwiła towarzystwo że teraz trudno komukolwiek będzie nad tym zapanować. Zlikwidować wszelkie socjale - od razu wezmą się do roboty a jak nie to umieraj Jacy biedni, jaka bieda (pomijam osoby starsze, chore i rzeczywiście niezdolne do pracy). W Polsce niema biedy jest tylko lenistwo i życie z socjalu. Obecna władza tak rozbestwiła towarzystwo że teraz trudno komukolwiek będzie nad tym zapanować. Zlikwidować wszelkie socjale - od razu wezmą się do roboty a jak nie to umieraj z głodu. Pewnie odezwą się za chwilę głosy wiecznie niezadowolonych etatowców odnośnie wysokości wypłat. Sprawa jest prosta: Jeżeli niewiele potrafisz to i prosta pracą którą wykonujesz (a skoro jest prosta to każdy może ją wykonywać) jest niewiele warta a co za tym idzie niewiele zarabiasz. Gdyby wysokość wypłat regulował rynek a nie władza która w ten sposób chce wyrwać kasę do budżetu a przy okazji zdobyć rzesze wiernych poddanych to wtedy nastąpiłaby naturalna selekcja. Odnośnie windowania najniższej kalkulacja jest prosta:z każdej stówki rząd zabierze 65 zł w postaci składek i podatków, reszta co zostanie dla wiernego poddanego zje Inflacja. Porównajcie sobie wysokości wypłata oraz ceny chociażby żywności obecnie a pięć lat temu. Ponadto rozdawnictwo idzie w tempie absurdalnym: ostatni pomysł typu 1000+ na wakacje. Oczywiście tylko dla pracowników, dzieci pracodawców to gorsza kategoria. W złożeniu 90% sfinansuje budżet a 10% pracodawca!!!!!!!!!!!!! W tym momencie powinno paść odpowiednie słowo nie dość że pracownik ma miesiąc płatnego urlopu czyli grzeje tyłek nad morzem lub gdzie indziej a jak muszę mu płacić jakby normalnie pracował to teraz jeszcze mam mu dołożyć do wakacji!!!! Końca rozdawnictwa i niszczenia firm nie widać!!!
lipsk
Tu rozwiązania są proste. Ale trudne do reklamowania. Dać możemy jeszcze bardzo dużo. Może być to dochód gwarantowany ale żeby nie drażnić ucha to zasilek od biedy nazwijmy. A stać nas na to. Zadłużać się jeszcze możemy bez utraty wartości złotego długo i chętnie nam pożyczą. Pytacie jak to ? Do dozwolonego Tu rozwiązania są proste. Ale trudne do reklamowania. Dać możemy jeszcze bardzo dużo. Może być to dochód gwarantowany ale żeby nie drażnić ucha to zasilek od biedy nazwijmy. A stać nas na to. Zadłużać się jeszcze możemy bez utraty wartości złotego długo i chętnie nam pożyczą. Pytacie jak to ? Do dozwolonego przez Konstytucję 60 % jeszcze mamy zapasu ale nie tu tkwi rozwiązanie. Ciekawi dalej , Dodruk ? Nie ,nie ... . Jeszcze nie ten etap. A że zapłacą za to ci co mają to wiadomo bo od tych co nie mają to sciągnąć się nie da. A nazwiemy to sprawiedliwość społeczna . Czy już się domyślacie gdzie to źródło się znajduje ? No dobra Kataster . Duże pokłady zasilenia budżetu. Wystarczy 0,5 % wartości nieruchomości a zaspokoimy potrzeby wszystkich na kilka lat.
anty12
Az mi sie cofnelo jak przeczytalem te cyctany profesorow m.in Zyzynskiego. Wygoogajcie jego madrosci wyciowe na temat obnizki stopy procentowej. WIdocznie juz sie schowal do nory i pisze kocopoly o sprawiedliwosci spolecznej, tkance spolecznej itd. Noi oczywiscie o 500+. Komunisci z krwi i kosci. Zobaczymy kto bedzie placic na to Az mi sie cofnelo jak przeczytalem te cyctany profesorow m.in Zyzynskiego. Wygoogajcie jego madrosci wyciowe na temat obnizki stopy procentowej. WIdocznie juz sie schowal do nory i pisze kocopoly o sprawiedliwosci spolecznej, tkance spolecznej itd. Noi oczywiscie o 500+. Komunisci z krwi i kosci. Zobaczymy kto bedzie placic na to wasze 500+ jak juz sa kolejki do Urzedu pracy bo bezrobocie wystrzelilo w kosmos, ale wuj z bezrobotnymi najwazniejsze 500+. A jak glosni ludize wyjda na ulice to dostana gazem po oczach i pala po plecach. I to tyle nt. komuny kartofla.
kondor_plus
Proponuję zajmowanie się np. ogromnymi areałami ziemskimi rolników - może starczy dla wielu "biednych"? Co, populizm nagle zabolał? Ci ogromni, niewiarygodnie bogaci, rolnicy są też "biedni"? Tak, to są tzw. pułapki pisowskiego populizmu - tworzenie kast społecznych zawsze kończy się tak samo - zamotaniem Proponuję zajmowanie się np. ogromnymi areałami ziemskimi rolników - może starczy dla wielu "biednych"? Co, populizm nagle zabolał? Ci ogromni, niewiarygodnie bogaci, rolnicy są też "biedni"? Tak, to są tzw. pułapki pisowskiego populizmu - tworzenie kast społecznych zawsze kończy się tak samo - zamotaniem się we własnym populizmie i propagandzie. Tja - jak rozumiem dbacie o biednych przez rozdawanie pieniędzy, czyli nakręcanie spirali inflacyjnej i wyrzucaniu pracowitych i młodych poza taki chory system?

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki