REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ekolodzy: prąd nie podrożeje z powodu pakietu klimatyczno-energetycznego

2008-09-23 00:02
publikacja
2008-09-23 00:02
Dodaj Bankier.pl w Google
23.9.Bruksela (PAP) - Ekolodzy ze światowej organizacji WWF zakwestionowali we wtorek argumentację polskiego rządu, że wdrożenie propozycji Komisji Europejskiej (KE) dotyczących walki ze zmianami klimatycznymi będzie oznaczać drastyczną podwyżkę cen energii elektrycznej.

"Wbrew niektórym twierdzeniom, ceny elektryczności nie wzrosną z tego powodu" - głosi zamówiona przez World Wild Fund (WWF) analiza dotycząca rynku energii w krajach, gdzie energetyka wciąż opiera się w znacznym stopniu na węglu: Polsce, Niemczech, Czechach i na Węgrzech.

Chodzi o krytykowaną najbardziej przez Polskę propozycję KE, by już od 2013 roku elektrownie musiały kupować 100 proc. pozwoleń na emisje CO2 na unijnym rynku handlu emisjami (ETS). Polski rząd ostrzega, że grozi to wzrostem cen energii elektrycznej o co najmniej 70 proc. W obecnym systemie elektrownie dostają uprawnienia za darmo.

Autorzy opracowania z ośrodka badawczego New Carbon Finance doszli do wniosku, że wpływ na ceny ma samo objęcie danej branży systemem ETS, nie zaś sposób przydzielania uprawnień. Sytuacja nie zmieni się więc, kiedy elektrownie będą musiały kupować pozwolenia na aukcjach.

Według scenariusza dla Polski, w 2013 roku cena jednej MWh energii elektrycznej wyniesie 91 euro - bez względu na to, czy uprawnienia będą za darmo, czy będą sprzedawane na aukcjach. Wyjście z ETS skutkowałoby natomiast obniżką z obecnych 57 do 37 euro.

Ekolodzy popierają obowiązek kupowania 100 proc. pozwoleń na aukcjach od 2013 roku, bo - ich zdaniem - ma on wiele zalet. Wprowadzony w 2005 roku system darmowych kwot nazywają "katastrofalnym eksperymentem", bowiem elektrownie dostały większe limity niż rzeczywiście potrzebowały. Przez to nie musiały inwestować w nowe, przyjazne środowisku technologie, a nawet mogły sprzedawać nadwyżki uprawnień na wolnym rynku, czerpiąc z tego zyski. Jednocześnie w niektórych krajach doliczały do ceny energii rzekomy koszt udziału w systemie ETS, obciążając nim klientów.

Autorzy raportu podliczyli, że w Niemczech dodatkowe zyski elektrowni w latach 2005-2012 wyniosą ok. 34 mld euro. Ten sam proces - ostrzegają ekolodzy - zaczyna mieć miejsce w Polsce. "Dzieje się tak, pomimo że producenci energii otrzymują uprawnienia za darmo" - zauważono w raporcie.

"Darmowy przydział czy aukcje? - to raczej pytanie, czy pieniądze trafią na konta elektrowni, czy będą służyć sfinansowaniu polityki klimatycznej w Europie i krajach rozwijających się" - powiedział koordynator WWF ds. systemu ETS Sanjeev Kumar.

Od 2013 roku sprzedaż uprawnień dla wszystkich branż europejskiego przemysłu ma w sumie przynieść 50-60 mld euro rocznie. Zgodnie z propozycją KE, co najmniej 20 proc. uzyskanych z aukcji środków ma służyć finansowaniu walki ze zmianami klimatycznymi.

Według danych Ministerstwa Środowiska, obowiązek kupowania zezwoleń na aukcjach oznaczałby dodatkowe 5 mld euro kosztów dla polskiego sektora energetycznego. "To koszty, które byłyby przerzucone na odbiorców" - ostrzegał w marcu w Brukseli minister środowiska Maciej Nowicki. "Takie rozwiązanie, proponowane przez KE, jest nie do zaakceptowania przez polski rząd" - mówił minister.

W swoich analizach KE szacuje, że cena energii elektrycznej wzrośnie o 10-15 proc. do roku 2020.

Michał Kot (PAP)

kot/ icz/ pad/ mow/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~typek
Ekolog
- przypina się do drzewa by nie wybudować potrzebnej drogi
- nie pozwala na budowę elektrowni atomowej
- kładzie się na drodze wymuszając korzystne dla siebie rozwiązania
- życie zwierząt jest dla niego ważniejsze niż ludzi
to są ANARCHIŚCI niż Ekolodzy.


~Polak
Wchodząc do UE założyliśmy sobie pętle na pewną część ciała to teraz proszę nie ośmieszajcie się.Wszystkie kraje z poza UE nie stosują żadnych ograniczeń w emisji gazu, nie mają limitów rozwijają produkcję a u nas płacz i kompromitacja.Szybko wprowadżcie euro to energia będzie jeszcze droższa,wrócimy do lampy naftowej i świeczki.Wchodząc do UE założyliśmy sobie pętle na pewną część ciała to teraz proszę nie ośmieszajcie się.Wszystkie kraje z poza UE nie stosują żadnych ograniczeń w emisji gazu, nie mają limitów rozwijają produkcję a u nas płacz i kompromitacja.Szybko wprowadżcie euro to energia będzie jeszcze droższa,wrócimy do lampy naftowej i świeczki.Niedługo będziemy niewolnikami we własnym kraju.
~tery
najlepiej sie uniezaleznic od wszystkiego nawet od pieniedzy,
sam mam kilka kolektorów słonecznych, w lecie energii mam az nadmiar, ale to jeszcze nic z kolegą mamy zamiar zbudować silnik na magnesy neodymowe. wydajność ich bedzie wieksza niz dostaerczona energia, takie perpetum mobile, ale przeciez magnes jest siłą wiec w czym
najlepiej sie uniezaleznic od wszystkiego nawet od pieniedzy,
sam mam kilka kolektorów słonecznych, w lecie energii mam az nadmiar, ale to jeszcze nic z kolegą mamy zamiar zbudować silnik na magnesy neodymowe. wydajność ich bedzie wieksza niz dostaerczona energia, takie perpetum mobile, ale przeciez magnes jest siłą wiec w czym problem zbudować taki silnik
infinum
Niestety, takim ludziom jak ekolodzy tego nie przetłumaczysz, szkoda tylko że to nie z ich kieszeni będziemy opłacali wyższe rachunki (cała Europa będzie). I na pewno będzie to dużo więcej niż te 10-20% do 2020 roku.
~sss
bo jak wiadomo ekolodzy to spece od ekonomii

PKB ZMALEJE, inflacja wzrosnie- przeciez to oczywiste a oni jak zwykle nie maja pojecia o czym mowia. sam juz nie wiem czy u nich gorzej z ekologia czy ekonomia

Powiązane: ETS

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki