
Źródło: Thinkstock
Zgodnie z oczekiwaniami dzisiejsze posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego zaowocuje znaczącymi decyzjami. Rynek liczy nie tylko na obniżenie stóp procentowych, lecz także obietnice udzielenia wsparcie unijnym politykom w obszarze walki z kryzysem finansów publicznych.
Przed tygodniem europejscy liderzy zdecydowali o umożliwieniu dokapitalizowania banków przez fundusze pomocowe. Ponadto potrzebujące rządy będą mogły liczyć na wsparcie rynku długu środkami pochodzącymi z funduszy pomocowych. Takie rozwiązania powinny przywrócić zdolność banków do finansowania długu oraz obniżyć rentowność obligacji.
Zasadniczym problemem jest natomiast ograniczoność zasobów funduszów pomocowych, które dysponują środkami około pół biliona euro. Wszyscy mają świadomość, że tak skromne zasoby nie wystarczą na zagwarantowanie stabilności rynku długu i sektora bankowego. Tym samym do stworzenia skutecznej zapory przeciwkryzysowej potrzebny jest EBC.
Konieczność wsparcia polityków przez frankfurcką instytucję nie ulega wątpliwości. Pytaniem pozostają instrumenty, jakie zostaną zastosowane, aby wesprzeć rządy. Prawdopodobnie do realizacji tego celu zostanie zastosowane wznowienie programu skupu aktywów (SMP) lub trzecia operacja długoterminowego refinansowania (LTRO).
Brytyjczycy też nie próżnują
Przed decyzją EBC plany na najbliższy czas przedstawi Bank Anglii. Inwestorzy także w przypadku brytyjskich władz monetarnych oczekują poluzowania polityki pieniężnej. Zgodnie z oczekiwaniami BoE powiększy program skupu aktywów, po tym jak w porozumieniu z rządem przedstawił plan dostarczenia bankom środków na tanie kredytowanie przedsiębiorstw.
![]() | Co się dzieje ze strefą euro? |
Inwestorzy mają nadzieję, że banki centralne ponownie zapewnią wzrosty na giełdach, których jedynym fundamentem będzie inflacja. Kolejna hossa oderwana od fundamentów gospodarczych konserwuje szkodliwe wzorce postępowania na rynkach finansowych.
Ważne dane
Dzisiaj inwestorzy poznają ważne dane. Będzie to raport ADP o zmianie zatrudnienia w amerykańskim sektorze prywatnym oraz dane o zamówieniach w niemieckim przemyśle. Ponadto zostanie przedstawiony indeks ISM dla sektora usługowego oraz cotygodniowe dane o nowych bezrobotnych za oceanem.
Trudno oczekiwać, że raporty dostarczą powodów do zadowolenia. Szansą na utrzymanie indeksów na poziomach osiągniętych w czerwcu jest jedynie zapewnienie banków centralnych o dostarczeniu świeżego pieniądza na rynki. Jeżeli władze monetarne nie spełnią oczekiwań, na rynkach zagości rozczarowanie.
Piotr Lonczak
Bankier.pl
p.lonczak@bankier.pl

































































