Niewykluczone, że PSL zgłosi poselski projekt nowelizacji ustawy o ochronie praw zwierząt. W przeciwieństwie do rządowego nie wymaga on konsultacji społecznych.
Posłanka Anna Grodzka z Ruchu Palikota uważa, że ubój rytualny ma czysto biznesowy charakter i nie ma związku z wolnością religijną lub tradycją. Za ubojem rytualnym, zdaniem posłanki, jest nieliczna grupa przedsiębiorców, która eksportuje mięso z takiego uboju i czerpie duże zyski. Anna Grodzka podkreśla, że część PSL, w tym były minister rolnictwa Marek Sawicki przekonują, że zakaz spowoduje straty wielkości miliarda złotych rocznie. Jej zdaniem społeczeństwo powinno być budowane na zasadach etycznych, o których nie mogą decydować względy finansowe.
Ubój rytualny krytykuje również feministka i krytyk literacki Kazimiera Szczuka. Jej zdaniem powinien on być jednak dopuszczony tylko dla mniejszości narodowych.
Takie prawo powinna mieć na przykład stosunkowo nieliczna społeczność żydowska. Zdaniem Kazimiery Szczuki, ewentualny wyjątek od zakazu, nie może prowadzić do czerpania zysków z tego okrutnego uboju.
Obowiązująca ustawa o ochronie zwierząt z 2002 roku nie uznaje wyjątków od obowiązku ogłuszania zwierząt przed ubojem. Mimo to minister rolnictwa dwa lata później wydał rozporządzenie zezwalające na rytualny zabijanie zwierząt.
Z kolei 1 stycznia wchodzi unijne rozporządzenie zezwalające na ubój rytualny. Jednak jak zaznaczył Trybunał Konstytucyjny, nie zmienia ono dotychczasowego prawa, które zakazuje takich praktyk.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/PR1/ Tomasz Dziedzic/pbp
Źródło:IAR


























































