Z wyliczeń "Gazety Prawnej" wynika, że w roku 2008 napływ inwestycji wyniesie 15 i pół miliarda euro. Warunkiem jest to, by rząd przyciągnął inwestycje w zaawansowane technologie i usługi.
"W poprzednich latach nasi sąsiedzi byli skuteczniejsi w przyciąganiu nowych projektów" - mówi "Gazecie Prawnej" ekonomista z Londynu. Radosław Bodys jednak dodaje, że widać oczekiwanie, iż po zmianie rządu poprawi się nastawienie do inwestowania w Polsce.
Więcej - w "Gazecie Prawnej".
iar/GazetaPrawna/dj
Źródło:IAR




























































