REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Dyplom od ręki, a karta pobytu gratis. Łódzka szkoła ściąga tysiące studentów ze Wschodu

2025-09-01 04:31
publikacja
2025-09-01 04:31
Dodaj Bankier.pl w Google

Heorhij Szczokin, antysemita negujący Holokaust z podejrzanymi rosyjskimi kontaktami prowadzi w Polsce uczelnię rozdającą fikcyjne dyplomy cudzoziemcom - czytamy w poniedziałkowym wydaniu „Rzeczpospolitej”.

Dyplom od ręki, a karta pobytu gratis. Łódzka szkoła ściąga tysiące studentów ze Wschodu
Dyplom od ręki, a karta pobytu gratis. Łódzka szkoła ściąga tysiące studentów ze Wschodu
fot. MikeDotta / / shutterstock

Według gazety we wrześniu 2019 r. Szczokin wraz z synem Rostysławem kupili w Polsce za 5 tys. zł. udziały w spółce Trinum Perfectum w Warszawie. „Rz” podała, że zaledwie pięć miesięcy wcześniej spółka otrzymała pozytywną decyzję ministra edukacji i szkolnictwa wyższego o wpisie na listę uczelni niepublicznych pod nazwą Wyższa Szkoła Bezpieczeństwa Wewnętrznego w Łodzi; z upoważnienia ministra podpisuje ją sekretarz stanu Piotr Müller (PiS).

Następnie - jak podaje gazeta - uczelnia „ściąga na studia” tysiące cudzoziemców, głównie z Ukrainy. „Formalnie studia miały odbywać się online. Według Prokuratury - to fikcja. WSBW przyjmuje głównie studentów spoza UE. Większość z nich kończy na pierwszym roku, co oznacza, że celem nie było studiowanie” - czytamy.

Według prześledzonego przez "Rz" sprawozdania finansowego spółki Trinum Perfectum „w 2019 r. roczne przychody ze sprzedaży wyniosły zaledwie 179 tys. zł, a w 2020 r. 469 tys. zł, w 2021 - 600 tys. zł”. „Od 2022 r. (wojna Ukrainy z Rosją) spółka zanotowała blisko 3 mln zł przychodów ze sprzedaży, w 2023 r. - 2,1 mln zł, a w ubiegłym roku - blisko 2,9 mln zł” - czytamy.

Według „Rz” 13 czerwca tego roku CBA zatrzymało prorektor uczelni Irynę K., obywatelkę Ukrainy i obecnie trzecią współwłaścicielkę spółki. Prokuratura zarzuca jej - jak podano w artykule - że wręczyła 200 tys. zł łapówki m.in. członkowi Polskiej Komisji Akredytacyjnej za pozytywne opinie w sprawie otwarcia nowych kierunków studiów. Iryna K. miała też - według gazety - przyjmować łapówki od „studentów” - minimum 3 mln zł od ponad 2 tys. studentów „za wystawianie poświadczających nieprawdę dokumentów”. Gazeta zwraca uwagę, że po wpłaceniu 200 tys. zł kaucji Iryna K. wróciła do pracy na uczelni w Łodzi. (PAP)

Wakacje na giełdzie

mgw/ sdd/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
chanelkoko
Niemożliwe żeby w Polsce istnieli łapówki. To europejski kraj. Nikt nie bierze łapówki od obywateli a tym więcej od obcokrajowców
nierzad
każdy ukrainski przewał zwalany na ruskich,niestety są tacy co wierzą
samsza
Lata sprzątania po Morawieckim, a jeszcze wszystkiego nie wiemy.
Co miesiąc jakiś kwiatek wychodzi.

Powiązane: Imigranci w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki