REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Trzęsienie w Dino Polska. Zarząd się sypie, pracownicy szykują strajk

2026-04-20 09:24
publikacja
2026-04-20 09:24
Dodaj Bankier.pl w Google

Od początku roku w Dino Polska dużo się dzieje, jednak zmiany nie dotyczą wyłącznie dalszej rozbudowy sieci sklepów. W firmie wyraźnie rośnie napięcie między pracownikami a kierownictwem, a w krótkim odstępie czasu odeszło dwóch członków zarządu – podaje serwis Dlahandlu.pl.

Trzęsienie w Dino Polska. Zarząd się sypie, pracownicy szykują strajk
Trzęsienie w Dino Polska. Zarząd się sypie, pracownicy szykują strajk
fot. Anna_plucinska / / Shutterstock

W ciągu zaledwie dwóch miesięcy z zarządu Dino Polska odeszło dwóch doświadczonych managerów - oficjalnie z powodów osobistych. Obie decyzje były nagłe i niespodziewane.

Dwa odejścia w krótkim czasie

Jako pierwszy, w lutym 2026 r., ze stanowiska zrezygnował Piotr Ścigała - związany ze spółką od ponad dwóch dekad i mający duży wpływ na rozwój operacyjny sieci. Natomiast niespełna dwa miesiące później, 16 kwietnia, z zarządu odszedł także Sławomir Niżałowski. Swoją funkcję pełnił od stycznia, a wcześniej odpowiadał za obszar organizacyjny i operacyjny. W obu przypadkach komunikaty spółki były identyczne i lakoniczne. Zbieg tych decyzji w czasie oraz ich nagły charakter pojawiły się równolegle z narastającym konfliktem wewnętrznym.

Narastający konflikt z pracownikami

Równocześnie w Dino trwa spór zbiorowy. Związki zawodowe postulują m.in. podwyżki wynagrodzeń o 900 zł, powołanie Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych oraz zwiększenie liczby pracowników. Na 25 kwietnia br. zapowiedziano ogólnopolski strajk ostrzegawczy.

Przedstawiciele pracowników podkreślają, że dialog jest ograniczony, a w mediacjach uczestniczą głównie prawnicy, a nie osoby decyzyjne. Wzywają do bezpośrednich rozmów z właścicielem firmy, argumentując, że brak takiego kontaktu utrudnia rozwiązanie konfliktu.

Wakacje na giełdzie

Zarządzanie bez prezesa

Na tym tle istotny jest model zarządzania spółką. Od 2020 r. Dino funkcjonuje bez prezesa zarządu – po rezygnacji Szymona Piducha przyjęto system kolegialny, w którym decyzje podejmowane są zespołowo przez wąskie grono menedżerów.

Z raportu za 2025 r. wynika, że wynagrodzenia zarządu w dużej mierze opierają się na premiach. To one stanowią główną część dochodów, podczas gdy pensja podstawowa ma mniejsze znaczenie. Bonusy uzależnione są od wyników i wypłacane cyklicznie.

Choć obowiązuje formalny limit wynagrodzenia stałego – do dziesięciokrotności średniej płacy pracowników – rzeczywiste zarobki kadry zarządzającej kształtowane są przez system premiowy.

Kluczowa rola właściciela

Najważniejszą postacią pozostaje Tomasz Biernacki – założyciel Dino i jego główny akcjonariusz, który kontroluje ponad połowę głosów. Ma on realny wpływ na strategię spółki, choć jednocześnie pozostaje bardzo zdystansowany wobec opinii publicznej i mediów. Ten jeden z najbogatszych Polaków unika wystąpień publicznych, a dostęp do niego ma jedynie wąskie grono współpracowników.

Najbliższe tygodnie, w tym planowany strajk oraz dalsze rozmowy, pokażą, jak rozwinie się sytuacja i czy wpłynie ona na pozycję spółki na rynku oraz jej wyniki giełdowe.

KW

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Emil Stępień i Doda oskarżeni za „Dziewczyny z Dubaju” i „Grom”. Śledczy biorą na tapet „Pitbulla”
Tematy

Komentarze (15)

dodaj komentarz
prokur4
Od kilku lat co jakiś czas zastanawiam się jak Dino zarabia. Część sklepów stoi w pustym polu, w pobliżu kilka chałup. Zimą niedaleko Lubicza widziałem w polu budowane Dino a teren wokół zalany. Ryż chcą uprawiać?- trochę złośliwe. Jak takie sklepy zarabiają na siebie ?.Jakieś cuda?. Co do pracowników to nie zazdroszczę tym Paniom Od kilku lat co jakiś czas zastanawiam się jak Dino zarabia. Część sklepów stoi w pustym polu, w pobliżu kilka chałup. Zimą niedaleko Lubicza widziałem w polu budowane Dino a teren wokół zalany. Ryż chcą uprawiać?- trochę złośliwe. Jak takie sklepy zarabiają na siebie ?.Jakieś cuda?. Co do pracowników to nie zazdroszczę tym Paniom kasjerkom. Wszędzie kasy 3-4 metry naprzeciw wejścia, bez żadnej osłony. Zimą to makabra. PiP ponoć nałożył kilkadziesiąt śmiesznych kar, a opisana powyżej lokalizacja kas jest we wszystkich sklepach.
majkel0707
Po Dino już przyjechali żabojady...
techniki-manipulacji
DINO może mieć nawet 100 ludzi w zarządzie, na koniec dnia liczy się tylko jeden głos, pana B.
men24a
Czyli wszędzie tak samo. Tak jak w PO czy PiS liczy się tylko głos prezesa.
men24a
Jak już upadnie Dino to czy zwala winę na Niemcy i UE ?
Pamiętam czasy gdy związkowcy wykańczali FSO czy ursusa za czasów Wrzodaka oraz setki innych firm.
ad_obervatorek
W międzyczasie Dino wykańcza tych co go budują.
a_niedomagalczyk
Parafrazując: januszex może wyjść z folwarku, ale folwark nigdy nie wyjdzie z januszexa.
Dopiero sprzedaż zachodnim kapitalistom może zmienić folwark w "normalny" zakład wyzyskobrania.
Podobnie jak to dopiero zaborcy znieśli pańszczyznę, którą sarmaci pozostawili w "rewolucyjnej" konstytucji 3-maja jako
Parafrazując: januszex może wyjść z folwarku, ale folwark nigdy nie wyjdzie z januszexa.
Dopiero sprzedaż zachodnim kapitalistom może zmienić folwark w "normalny" zakład wyzyskobrania.
Podobnie jak to dopiero zaborcy znieśli pańszczyznę, którą sarmaci pozostawili w "rewolucyjnej" konstytucji 3-maja jako fundament państwa b0lskiego.
pozhoga
Godzi się przy tym wspomnieć, że ci niosący jakoby pochodnię postępu zaborcy, jakże bardziej cywilizowani od tych zacofanych Sarmatów, znosili pańszczyznę w swoich zaborach dobre 50-70 lat po włączeniu tych ziem w krąg oświeconej europejskiej cywilizacji. Ciekawe czemu dopiero wtedy?
prawnuk odpowiada pozhoga
Aż tyle? istotne zmiany w pańszczyżnie były jeszcze w czasach kiedy panowie szlachta po raz trzeci nie podjęli decyzji o rozebraniu państwa.
Austria to był chyba 1774 rok,
Prusy powiedzmy czasy napoleońskie .....

Pamiętaj, że dla panów szlachta - chłop był niczym, rzeczą.
A Jakub Szela to się kilkadziesiąt lat sądził
Aż tyle? istotne zmiany w pańszczyżnie były jeszcze w czasach kiedy panowie szlachta po raz trzeci nie podjęli decyzji o rozebraniu państwa.
Austria to był chyba 1774 rok,
Prusy powiedzmy czasy napoleońskie .....

Pamiętaj, że dla panów szlachta - chłop był niczym, rzeczą.
A Jakub Szela to się kilkadziesiąt lat sądził "z panem" .
W wolnej RP - Pan go wywiesił i tyle
hylobiusnews
Trudne przeobrażenie się z firmy kapitalistycznej w korpo.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki