Trakcja, której portfel w większości stanowią kontrakty kolejowe, liczy na wzrost rynku drogowego i pozyskanie umów z tego obszaru. Chce także mocniej rozwijać się w branży elektroenergetycznej - poinformowali przedstawiciele zarządu podczas konferencji.
"Trakcja działa w Polsce i Litwie i na tych dwóch rynkach planujemy dalsze wzrosty naszej działalności. Liczymy na wzrost samego rynku drogowego – chcielibyśmy na nim dalej się rozwijać i liczymy też na branżę elektroenergetyczną, która jest istotna z punktu widzenia rynku dzisiejszego i przyszłościowego. Nowy plan PSE na najbliższe lata pokazuje, że ten rynek będzie istotnie rósł" - powiedział prezes Stefan Bekir Assanowicz.
"Kręgosłup drogowy autostrad i dróg ekspresowych mamy niemal gotowy (...). Jako Trakcja uczestniczymy w postępowaniach przetargowych GDDKiA, ale zdajemy sobie sprawę z nasycenia rynku i tego, że wiele firm przez kilkanaście lat powstało i mają silne pozycje. Szukamy kontraktów, gdzie możemy mieć swoje przewagi konkurencyjne, czyli elastyczność i możliwość działania wielobranżowego" - dodał członek zarządu Bartłomiej Cygan.
Na 30 czerwca 2026 roku portfel zamówień Grupy Trakcja wynosił 4,81 mld zł netto, a samej Trakcji SA – 2,56 mld zł netto. Po uwzględnieniu zakładanych udziałów Trakcji w dwóch dużych kontraktach kolejowych podpisanych w lipcu b.r. – Czachówek Wschodni–Pilawa oraz Skierniewice–Czachówek Wschodni – portfel Grupy wynosił około 6,23 mld zł netto. Wartość ta obejmuje również zakresy opcjonalne i kwoty warunkowe.
Kontrakty obejmujące inwestycje kolejowe w portfelu grupy mają wartość ok. 1,5 mld zł, kontrakty drogowe i mostowe 520 mln zł, a energetyczne 300 mln zł.

"Bardzo długo było marnie na rynku kolejowym, a później zrobiło się dobrze. Ten rynek jest na poziomie ok. 20 mld zł rocznie i patrząc na perspektywy rynku wygląda on obiecująco. Rynek drogowy jest w trochę innym cyklu (...). Działając zarówno w budownictwie kolejowym, kubaturowym, jak i drogowym możemy na tych rynkach planować naszą dalszą ekspansję. Wszystko zależy od tego, jakie będą budżety" - powiedział prezes.
Dodał, że grupa zainteresowana jest kontraktami różnej wielkości.
W środę Trakcja poinformowała o podpisaniu umowy dotyczącej finansowania z Pekao, Bankiem Millennium oraz PKO Bankiem Polskim, zapewniającej finansowanie do końca 2028 r. Finansowanie o łącznej wartości 300 mln zł obejmuje 130 mln zł kredytu bankowego oraz 170 mln zł linii gwarancji zwrotu zaliczki. Uzupełniają je kontynuowane bilateralne linie gwarancyjne udostępniane przez ubezpieczycieli na wspólnych warunkach uzgodnionych zarówno pomiędzy poszczególnymi zakładami ubezpieczeń, jak i z pozostałymi instytucjami finansowymi. Łączny limit linii gwarancyjnych udostępnianych przez towarzystwa ubezpieczeniowe będzie wynosił 733 mln zł.
"Wchodzimy w nową erę. Sytuacja rynkowa Trakcji poprawiła się (...). Dla nas te narzędzia finansowania są silną bazą do myślenia o dalszym umacnianiu pozycji rynkowej i wzroście pozycji naszej spółki i grupy w tej części Europy" - powiedział prezes.
Dyrektor finansowy spółki, Tomasz Wardak dodał, że potrzeby inwestycyjne m.in. na inwestycje sprzętowe są odzwierciedlone w uzgodnieniach z instytucjami finansowymi i dają możliwość realizacji planów capexowych.
EBITDA grupy w pierwszym półroczu 2026 r. wzrosła rdr o 149 proc. – z 19,2 mln zł do 47,8 mln zł. Wynik netto poprawił się o 26,5 mln zł: ze straty wynoszącej 9,1 mln zł do zysku na poziomie 17,3 mln zł. Zysk brutto ze sprzedaży grupy zwiększył się z 29,8 mln zł do 60,3 mln zł, a marża wzrosła z 3,2 proc. do 6,8 proc. Przychody spadły o 3 proc. rdr do 892 mln zł. (PAP Biznes)
doa/ osz/




























































