REKLAMA

Dwa miliony na stole. Kto da więcej Gollobowi?

2008-09-23 08:57
publikacja
2008-09-23 08:57
Stal Gorzów zapłaciła rok temu wielkie pieniądze, byle tylko mieć u siebie Tomasza Golloba. - To profesor - zwykł mawiać o najlepszym polskim żużlowcu prezes klubu Władysław Komarnicki, uzasadniając tym spory wydatek. Szef beniaminka nie zastanawiał się ani chwili, gdy musiał zapłacić 1,8 mln zł. Komarnicki oficjalnie nie chce się przyznać do tej sumy. Mówi, że zapłacił Gollobowi tylko 1,5 mln zł. Jednak z bardzo wiarygodnego źródła wiemy, że krajowy lider dostał w tym roku o 300 tys. więcej niż mówi działacz. Do tego doszła umowa sponsorska z firmą Sopro na sumę 250 tys. zł. Łącznie "profesor" zarobił więc 2 mln 50 tys. zł. W dodatku całą sumę otrzymał jeszcze przed końcem kwietnia.

Klub wziął na ten cel kredyt z banku, ale do dziś nikt nie żałuje tej inwestycji. - Gollob w Gorzowie to same korzyści. To jest człowiek, z którym utożsamiają się kibice. Nasz mistrz to nie Nicki Pedersen, który po zawodach kasuje swoją działkę i wraca do domu - przekonuje jeden ze sponsorów.

Komarnicki przyznaje, że Gollob jest duszą towarzystwa. - Chętnie i bezinteresownie pomaga innym. Przy tym jest bardzo zaangażowany. I robi nam dobrą reklamę. Ileż to już razy powiedział, że tor w Gorzowie pomógł mu wrócić do światowej czołówki - prezes wylicza zalety pozyskania zawodnika.

Stal już przymierza się do przedłużenia kontraktu z Gollobem na tych samych warunkach co dotychczas. W Gorzowie boją się tylko tego, że szyki może im pomieszać Marta Półtorak, prezes Marmy Rzeszów. Rok temu Stal i Marma stoczyły pasjonujący bój o Golloba. Miliony fruwały w powietrzu, w końcu pani prezes Półtorak powiedziała pas, krytykując Komarnickiego za to, że wziął kredyt na podpisanie kontraktu. W odpowiedzi usłyszała: - A kto bogatemu zabroni? Prezes Stali oczywiście ironizował. - Przypomniałem tylko to, co pani Marta mówiła tym, z którymi wygrywała licytację o zawodnika - przyznał.

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że teraz ponownie dojdzie do wielkiego starcia o Golloba. - Za wcześnie o tym mówić - asekuruje się prezes Marmy. - Jednak kiedy w Polsce mówisz "żużel", myślisz "Gollob".

NAJLEPIEJ ZARABIAJĄCY ŻUŻLOWCY SPEEDWAY EKSTRALIGI

Nicki Pedersen 2,2 mln zł (dwuletnia umowa)
Tomasz Gollob 2,050 mln zł (roczny kontrakt)
Rune Holta 1,3 mln zł (roczny kontrakt)
Kenneth Bjerre 1,3 mln zł (roczny kontrakt)
Hans Andersen 1,2 mln zł (roczny kontrakt)

NAJLEPIEJ ZARABIAJĄCY PIŁKARZE EKSTRAKLASY

Inaki Astiz (Legia Warszawa) 1 mln 150 tys. zł
Inaki Descarga (Legia Warszawa) 1 mln 080 tys zł
Wojciech Łobodziński (Wisła Kraków) 982 tys. 500 zł
Maciej Iwański (Legia Warszawa) 982 tys. 500 zł
Roger Guerreiro (Legia Warszawa) 851 tys. 500 zł

Dariusz Ostafiński
fot. Piotr Sumara Agencja Przegląd Sportowy
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~janek
Panie Tomku zapraszamy serdecznie do Rzeszowa
~kibic
Szczególnie ze Ci żużlowcy to klasa światowa, a piłkarze to druga liga europejska. Piłkarze klasy światowej zarabiają o wiele więcej.
Pozdrawiam
~Fan_Wts
Prosze nie podawać zarobków pilkarzy dla porównania z zarobkami z żużlowcami, bo to nie mam sensu i dla laika, który nie za bardzo interesuje się sportem będzie to złudne. Piłkarz dostaje z klubu koszulkę, spodenki, dres i buty i biega za piłką i kasuje pieniądze, a żużlowiec musi kupić sprzęt (jeden motor od zachodniego tunera zrobiony Prosze nie podawać zarobków pilkarzy dla porównania z zarobkami z żużlowcami, bo to nie mam sensu i dla laika, który nie za bardzo interesuje się sportem będzie to złudne. Piłkarz dostaje z klubu koszulkę, spodenki, dres i buty i biega za piłką i kasuje pieniądze, a żużlowiec musi kupić sprzęt (jeden motor od zachodniego tunera zrobiony na wysokim poziomie kosztuje ok 50tyś zł. - np. Gollob ma ich kilka), do tego dochodzi serwis sprzętu, gaża dla menadżera i mechaników, których na każdych zawodach jest conajmniej dwóch. Nie twierdzę, że żużlowcy to biedni sportowcy, ale nie bez sensu jest porównywanie dwóch zgoła odmiennych dyscyplin.
Pozdrawiam

Powiązane: Warszawa

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki