Konsumpcja w Polsce relatywnie łagodniej reaguje na spowolnienie gospodarcze w Europie Zachodniej niż w innych krajach regionu. Duży rynek wewnętrzny znów może okazać się buforem, który choć częściowo ochroni nas przed wstrząsami nadchodzącymi z zagranicy.


Taki wniosek można wysnuć po analizie danych o sprzedaży detalicznej w największych krajach Europy Środkowej. Taką krótką analizę staram się Państwo przedstawić co miesiąc.
W Czechach, na Słowacji i w Rumunii, a szczególnie w tym ostatnim kraju, sprzedaż detaliczna w ostatnich miesiącach wyraźnie zwalniała. Wpisuje się to w szerszy, ogólnoeuropejski trend spowolnienia aktywności gospodarczej.
Sprzedaż w Polsce na tym tle wciąż wygląda bardzo dobrze. Według danych Eurostatu, które nie uwzględniają handlu samochodami, sprzedaż wzrosła we wrześniu o 6,6 proc. rok do roku, a trend wzrostu szacujemy w SpotData na ok. 6 proc. To wyniki zbliżone do średniej z ostatnich lat. Jak widać na wykresie, dynamika sprzedaży jest w Polsce wyjątkowo stabilna na tle innych krajów. Co ciekawe, podobnie wygląda sytuacja na Węgrzech.
Polska nie jest tak wrażliwa na zmiany koniunktury zagranicznej jak mniejsze kraje regionu, ponieważ ma relatywnie większy rynek wewnętrzny i mniejszy udział eksportu w generowaniu PKB. W tym kontekście bardziej może dziwić stabilny trend na Węgrzech niż w Polsce. Węgry przeżywają swój dobry czas, odzyskują zaufanie inwestorów. Okazuje się, że dwie polityczne czarne owce regionu pod względem gospodarczym bardziej przypominają byki.
Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.




























































