REKLAMA

Czwarty wyciek w gazociągach Nord Stream. W pobliżu zaobserwowano okręty wsparcia rosyjskiej marynarki wojennej

2022-09-28 21:19, akt.2022-09-29 17:28
publikacja
2022-09-28 21:19
aktualizacja
2022-09-29 17:28

Szwedzka straż przybrzeżna stwierdziła wcześniej w tym tygodniu czwarty wyciek w uszkodzonych gazociągach Nord Stream 1 i Nord Stream 2 - poinformowała rzeczniczka służby Jenny Larsson w wypowiedzi dla dziennika "Svenska Dagbladet". Wcześniej mówiono o trzech wyciekach.

Czwarty wyciek w gazociągach Nord Stream. W pobliżu zaobserwowano okręty wsparcia rosyjskiej marynarki wojennej
Czwarty wyciek w gazociągach Nord Stream. W pobliżu zaobserwowano okręty wsparcia rosyjskiej marynarki wojennej
/ Forsvaret/Siły Zbrojne Danii

Jak przekazała Larsson, czwarty wyciek znajduje się w szwedzkiej wyłącznej strefie ekonomicznej. Według najnowszych informacji gaz wydostaje się więc z dwóch miejsc w strefie szwedzkiej i dwóch w strefie duńskiej - pisze w czwartek Reuters.

Szwedzkie służby specjalne SAPO przejęły w środę od policji dochodzenie w sprawie podejrzenia wystąpienia sabotażu, którego następstwem jest wyciek z gazociągów Nord Stream na Morzu Bałtyckim. W komunikacie służb podkreślono, że nie można wykluczyć, iż stoi za nim obce mocarstwo.

CNN: w pobliżu wycieków przy gazociągu Nord Stream zaobserwowano rosyjskie okręty

W poniedziałek i wtorek na Bałtyku, w pobliżu wycieków z gazociągów Nord Stream zaobserwowano okręty wsparcia rosyjskiej marynarki wojennej - poinformowała CNN, powołując się na dwóch zachodnich przedstawicieli wywiadu i źródło powiązane ze sprawą.

Nie jest jasne, czy okręty miały coś wspólnego z tymi eksplozjami – powiedzieli informatorzy – ale jest to wątek, który śledczy będą badać. Jeden z przedstawicieli wywiadu powiedział też, że rosyjskie jednostki zaobserwowano również niedaleko tych obszarów w zeszłym tygodniu.

Trzej amerykańscy oficjele – podaje CNN - powiedzieli, że USA nie wiedzą, kto mógł stać za prawdopodobnymi eksplozjami, które w niedzielę i poniedziałek spowodowały wycieki w dwóch rurociągach. Rosyjskie okręty rutynowo działają w tym obszarze – powiedział cytowany przez CNN duński urzędnik wojskowy, który podkreślił, że ich obecność nie musi dowodzić, że to Rosja ponosi odpowiedzialność za uszkodzenia.

"Widzimy je w każdym tygodniu" – powiedział duński wojskowy. "Rosyjska aktywność na Morzu Bałtyckim wzrosła w ostatnich latach. Dość często testują naszą czujność - zarówno na morzu, jak i w powietrzu."

CNN poinformowała, że Dania i Szwecja prowadzą śledztwo w sprawie wycieku. Nie przeprowadzono jeszcze inspekcji na miejscu zdarzenia, a informacje są nadal skąpe. Jeden z urzędników powiedział, że na ocenę rządu duńskiego przyjdzie poczekać, ponieważ ciśnienie w rurach utrudnia podejście do miejsca wycieków, ale inny informator uznał, że badanie przyczyn może rozpocząć się już w najbliższą niedzielę.

Premierzy Danii i Szwecji oświadczyli we wtorek, że wycieki były prawdopodobnie wynikiem celowych działań. W środę szwedzka służba bezpieczeństwa poinformowała, że prawdopodobne jest, "iż stoją za tym obce władze". Doradca ds. bezpieczeństwa narodowego USA Jake Sullivan we wtorek wieczorem nazwał przecieki "oczywistym sabotażem".

Oficjalnie jednak wysocy rangą urzędnicy zachodni powstrzymują się przed przypisaniem ataku na gazociągi Rosji lub jakiemukolwiek innemu państwu.

Kreml publicznie zaprzeczył, że uderzył w rurociągi. Jego rzecznik nazwał zarzut "przewidywalnie głupim i absurdalnym".

Gazociągi Nord Stream 2 i Nord Stream 1 zostały uszkodzone w poniedziałek w pobliżu Bornholmu. Od tego czasu wycieka z nich gaz w postaci widocznych na powierzchni wody bąbelków. Szwedzka Straż Przybrzeżna poinformowała, że wyciek z Nord Stream 1 zacznie się zmniejszać w niedzielę. Przesył NS 1 wstrzymała Rosja, a NS 2 jest gotowy do eksploatacji, ale nie został uruchomiony.

Szwedzka stacja badawcza dla PAP: obserwujemy wzrost stężenia metanu w powietrzu

Szwedzka stacja badawcza w Hyltemossa w południowej Szwecji od wtorku notuje wysokie stężenie metanu w powietrzu. Zanieczyszczenia napędza wiatr z okolic Bornholmu, gdzie od poniedziałku wycieka gaz z Nord Stream 1 oraz 2.

Jak przekazał PAP prowadzący monitoring powietrza polski naukowiec dr Michał Heliasz, stężenie metanu wzrosło we wtorek o godzinie 18 z około 2 ppm do 2,4 ppm. "Jest to dość wysoka wartość, jeśli ją obserwujemy to bardzo rzadko" - podkreślił Heliasz.

Następnie badacz analizując wykres z pomiarów w kolejnych dniach zauważa, że "stężenie metanu spada do wartości bazowej, a następnie ponownie rośnie". "Nawet dzisiaj (29 X) obserwujemy wzrosty, jednak trochę mniejsze" - zauważył Heliasz. Wpływ na skoki wartości metanu ma m.in. kierunek mas powietrza.

Naukowiec uspokaja, że zanieczyszczenie nie będzie odczuwalne przez ludzi, a wpływ na klimat będzie niewielki. "Z tego, co rozumiem gazociągi są zamknięte, były wypełnione gazem pod jakimś ciśnieniem. Tego gazu w rurach jest na tyle mało w stosunku do światowych emisji, że będzie mieć większego wpływu" - stwierdza.

Jak prognozuje, "prawdopodobnie wartość metanu, jaki wydostanie się, to będzie jedna trzecia promila światowych emisji gazów cieplarnianych" - podkreślił.

Heliasz powołuje się na władze duńskie, które przewidują, że gaz przestanie ulatniać się w niedzielę.

Według naukowca największy negatywny wpływ wycieki będą miały na środowisko morskie, zaszkodzi rybom oraz roślinom.

Dr Michał Heliasz jest inżynierem fizyki, ukończył Akademię Górniczo-Hutniczą w Krakowie, doktoryzował się na Uniwersytecie w Lund. Naukowiec odpowiada za badania stacji w Hyltemossa, dysponującej wieżą o wysokości 150 metrów, na której zainstalowane są czujniki.

Ośrodek Hyltemossa należy do europejskiej sieci stacji pomiarowych ICOS zajmujących się pomiarami gazów cieplarnianych.

Duńska Agencja Energii: na powierzchnię wydostała się połowa gazu z NS 1 i 2, w niedzielę rury mogą być puste

Połowa znajdującego się w rurociągach Nord Stream gazu wydostała się na powierzchnię; przypuszczamy, że w niedzielę gazociągi będą puste - poinformował w środę szef Duńskiej Agencji Energii Kristoffer Bottzauw.

Jak wyjaśnił, "gaz znajduje się w rurach, nawet jeśli nie ma w nich przesyłu, aby zapewnić stabilność konstrukcji ułożonej na dnie morza".

Według Bottzauwa "trzy podwodne wycieki z Nord Stream 1 oraz Nord Stream 2 odpowiadają około 32 proc. rocznej emisji dwutlenku węgla dokonywanej przez Danię. W 2020 roku kraj ten wyemitował do atmosfery 45 mln ton CO2.

W środę duńska policja wszczęła dochodzenie w związku z możliwym sabotażem, choć na początku brane są pod uwagę wszystkie hipotezy.

"Na razie jesteśmy na wstępnym etapie. Spodziewamy się, że na początku przyszłego tygodnia będziemy mogli udać się na miejsce, gdzie doszło do wycieków" - podkreśliła Anne Tonnes z kopenhaskiej policji.

Wcześniej premier Danii Mette Frederiksen stwierdziła, że uszkodzenia gazociągów "były celowe, a w ich pobliżu odnotowano wybuchy".

Dwa wycieki znajdują się w wyłącznej strefie ekonomicznej Danii, a jeden - w strefie szwedzkiej.

Gazociągi Nord Stream 2 oraz Nord Stream 1 zostały uszkodzone w trzech miejscach w poniedziałek w pobliżu Bornholmu, od tego czasu wycieka z nich gaz w postaci widocznych na powierzchni wody bąbelków. Przesył NS1 wstrzymała Rosja, a NS 2 jest gotowy do eksploatacji, ale nie został uruchomiony.

Fiński rząd: po wyciekach z gazociągów Nord Stream bacznie nadzorujemy nasze wody

Sytuacja związana z wybuchami i wyciekami gazu z rurociągów Nord Stream jest "poważna" i "niepokojąca"; rząd i służby wnikliwie nadzorują sytuację - oświadczyła w środę wieczorem premier Finlandii Sanna Marin.

W świetle wszystkich dostępnych informacji wybuchy gazociągów były celowe; zamierzone uszkodzenie rur i sabotaż można połączyć z szerszą działalnością na obszarze Bałtyku, której celem jest zachwianie stabilnością i szerzenie strachu w Europie – oznajmiła Marin na nadzwyczajnej konferencji prasowej fińskiego rządu z udziałem szefów resortów spraw zagranicznych, obrony i spraw wewnętrznych.

Minister obrony Antti Kaikkonen przyznał z kolei, że napięcia w regionie wzrosły. Wiadome też było – zauważył, że "sabotaż na krytycznej infrastrukturze jest rzeczywistym zagrożeniem". Dodał, że na fińskich wodach "nie zaobserwowano żadnej wyjątkowej, tj. odbiegającej od zwyczajnej, działalności wojskowej, a sytuacja jest spokojna".

Wydarzenia związane z Nord Stream na tę chwilę nie stanowią zagrożenia militarnego dla Finlandii – zaznaczył minister.

Gazociągi Nord Stream 1 i 2, prowadzące z Rosji do Niemiec, przebiegają po dnie Zatoki Fińskiej, także przez wyłączną strefę ekonomiczną Finlandii na odcinku ponad 370 km. Przez Zatokę przechodzi także regionalny gazociąg Balticconnector, łączący Finlandię i Estonię. (PAP)

Ze Sztokholmu Daniel Zyśk (PAP), z Helsinek Przemysław Molik

pmo/ mal/ zys/ mal/  kjm/ ap/ jar/

arch.

Tematy
Szukasz pracownika? Znajdź go na Pracuj.pl

Szukasz pracownika? Znajdź go na Pracuj.pl

Advertisement

Komentarze (87)

dodaj komentarz
zoomek
Banują tu link do twita z Bidem jak zapowiada że USA zakończą Nord Stream - 3 razy dodawałem i nie widać. Syf.
abcx
Miliony metrów słonej i brudnej wody zaleją rurociąg, 100% gwarancja że tego się nie uda uruchomić tej zimy... ciekawe co z rewanżem: tankowce i gazowce będą szły na dno czy może podmorskie kable będą się uszkadzać..
mararok
Taa ruscy by sabotowali własną rure, i czemu niby tam cały czas coś leci, przecież jak cały świat już wie to jakiś ruski hydraulik już powinien tam zakręci kurek
emk6
To już nawet nie chodzi czyja ta rura. Ale zachód twierdzi ze ruscy szantażowali ta rurę Europe. I co teraz sami siebie jako szantażystę zneutralizowali, podręcznikowo, usuwając przedmiot szantażu?
Tak, biomasie można sprzedać każdy kit.
abcx odpowiada emk6
To na 100% ruskie zrobili, zarabiają tyle forsy na ropie i gazie że wszystkie ruskie mają już chałupy wytapetowane forsą, więc pomyśleli uszkodźmy rurociąg może jakiś kolejny miliard euro uda się tak zmarnować :D
broiniac odpowiada emk6
Jak to leciało? Europo, szykuj się na długą zimę?
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
kaszankanamaxa
Przynajmniej klimat się trochę ociepli od tych gazów cieplarnianych. Zimno u mnie w pracy jak cholera.
zenonn
Ocieplenie w rejonie Bałtyku pożądane
Mniej śmieci zimą będzie palonych
polonu
Niemiecka gospodarka popadnie w kłopoty to Polska gospodarka zdechnie , i z tego się cieszyć no nie wiem .jak z tonącym podaj rękę a utoniesz razem z nim .

Powiązane: Nord Stream 2

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki