REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Duda: Wschodnia flanka to bastion obrony NATO. Ukrainę trzeba zaprosić do sojuszu

2024-06-11 19:47, akt.2024-06-11 19:59
publikacja
2024-06-11 19:47
aktualizacja
2024-06-11 19:59
Dodaj Bankier.pl w Google

Konieczne jest wystosowanie oficjalnego zaproszenia Ukrainy do NATO - oświadczył prezydent Andrzej Duda we wtorek w Rydze. Na spotkaniu przywódców państw Bukareszteńskiej Dziewiątki (B9) wśród priorytetów Polski na lipcowy szczyt Sojuszu wymienił realizację euroatlantyckich ambicji Ukrainy.

Duda: Wschodnia flanka to bastion obrony NATO. Ukrainę trzeba zaprosić do sojuszu
Duda: Wschodnia flanka to bastion obrony NATO. Ukrainę trzeba zaprosić do sojuszu
fot. Ints Kalnins / /  Reuters / Forum

Wśród tematów szczytu B9, czyli państw stanowiących wschodnią flankę NATO, były: sytuacja bezpieczeństwa w regionie w obliczu rosyjskiej agresji na Ukrainę, przygotowania do zbliżającego się szczytu NATO oraz przedstawiona przez Dudę inicjatywa zwiększenia wydatków na obronność w państwach Sojuszu do 3 proc. PKB.

Podczas konferencji prasowej prezydent przekazał, że na spotkaniu szefów państw B9 przedstawił polskie priorytety na zbliżający się szczyt NATO w Waszyngtonie. Trzy tematy, które Polska chce poruszyć, to: dalsze wzmocnienie zdolności NATO do odstraszania i obrony, realizacja euroatlantyckich ambicji Ukrainy oraz rewizja podejścia NATO do Rosji.

Prezydent ocenił, że konieczne jest wystosowanie oficjalnego zaproszenia Ukrainy do NATO. "Oczywistą dla nas sprawą jest to, że nie można przyjąć Ukrainy w pełni do Sojuszu, zanim nie zakończy się wojna, ale ten proces w naszym przekonaniu powinien trwać, bo to jest także demonstracja ze strony NATO wobec Rosji, że aspiracje narodu ukraińskiego do przynależności do Sojuszu są słuchane, rozumiane i realizowane" - powiedział.

Zdaniem Dudy wschodnia flanka NATO znajduje się obecnie w szczególnej sytuacji, ponieważ „jest dzisiaj potencjalnie granicą najbardziej zagrożoną” - „ze względu na niebezpieczeństwo bezpośredniej inwazji, bezpośredniego ataku rosyjskiego, (...) dzisiaj ewidentne, cały czas trwające zagrożenie hybrydowe ze strony Białorusi, ale też (ze względu na) potencjalny atak ze strony Białorusi, która teoretycznie jest odrębnym, niezależnym, suwerennym państwem, ale (...) znajduje się w zasadzie pod całkowitą dominacją Moskwy".

Wakacje na giełdzie

Jak powiedział prezydent, dalsze wzmocnienie zdolności NATO do obrony wyraża się w realizacji postanowień przyjętych na szczytach Sojuszu w Madrycie (w 2022 r.) i w Wilnie (w 2023 r.). "Musimy doprowadzić do tego, że wszyscy w NATO osiągną poziom 2 proc. (PKB) wydatków na obronność. Obecnie mamy do czynienia z rzeczywistością zimnowojenną, a w czasach zimnej wojny państwa NATO wydawały 3 proc. swojego PKB na obronność i te wydatki były na tyle skuteczne, że zimną wojnę Zachodowi udało się wygrać" - przypomniał.

Podkreślił także, że wiele krajów NATO w swojej retoryce dotyczącej Rosji wraca do Aktu Stanowiącego NATO-Rosja. "Ten akt faktycznie już od dawna nie obowiązuje. Uważamy, że Rosja ten akt wielokrotnie złamała. Ten akt trzeba uznać za martwy, trzeba (go) uznać de facto za zerwany przez Rosję" - oświadczył prezydent. W jego opinii obecnie Rosja nie jest krajem do dialogu z NATO, a krajem, który jest „wrogo nastawiony, jest agresorem na Ukrainie, agresorem wobec wolnego świata i tak – ze wszystkimi tego konsekwencjami – powinna być traktowana".

„Podczas szczytu w Waszyngtonie spodziewamy się dalszego umocnienia postawy odstraszania i obrony (ze strony) NATO. Poza tym oczekujemy, że przywódcy państw i rządów nadal będą udoskonalać regionalne plany obrony, a także przypisania odpowiednich zasobów do tych planów" – podkreślił prezydent Łotwy Edgars Rinkeviczs.

"Poza tym dość intensywnie rozmawialiśmy o tym, że podczas szczytu (NATO) przywódcy państw sojuszniczych powinni obstawać przy tym, że wszyscy członkowie powinni dojść do poziomu 2 proc. PKB wydatków na obronność" - dodał. Przekazał, że rozmowy dotyczyły też zagrożeń hybrydowych ze strony Rosji, wymierzonych m.in. w państwa graniczące z Białorusią.

Z kolei sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg, który uczestniczył we wtorkowym szczycie B9, ocenił, że kraje tego formatu współpracy odgrywają kluczową rolę w zwiększeniu zdolności Sojuszu do odstraszania i obrony. „Gościcie osiem wielonarodowych grup bojowych, podnieśliście gotowość naszych sił, podnieśliście wydatki obronne i jesteście w czołówce, jeśli chodzi o sojusznicze wsparcie dla Ukrainy" - mówił.

Zwrócił też uwagę na plany obronne NATO i zwiększanie wydatków na obronność przez członków Sojuszu. Nie powinno być wątpliwości, że NATO ma "siły, zasoby, zdolności i wolę polityczną, by bronić każdego sojusznika" - podkreślił.

Bukareszteńska Dziewiątka to nieformalna platforma współpracy krajów wschodniej flanki NATO (Polski, Litwy, Łotwy, Estonii, Czech, Słowacji, Węgier, Rumunii, Bułgarii), utworzona w 2015 roku w Bukareszcie z inicjatywy prezydentów Polski i Rumunii, Andrzeja Dudy i Klausa Iohannisa. Dotychczas w ramach tej inicjatywy odbyło się osiem spotkań na szczeblu głów państw, w tym trzy w Warszawie.

Szef NATO: Kraje B9 odgrywają kluczową rolę w zwiększeniu zdolności Sojuszu do odstraszania i obrony

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg powiedział we wtorek w Rydze, że kraje Bukareszteńskiej Dziewiątki odgrywają kluczową rolę w zwiększeniu zdolności Sojuszu do odstraszania i obrony.

Jens Stoltenberg uczestniczył w Rydze w spotkaniu prezydentów państw Bukaresztańskiej Dziewiątki, czyli nieformalnej platformy współpracy krajów wschodniej flanki NATO (Polski, Litwy, Łotwy, Estonii, Czech, Słowacji, Węgier, Rumunii, Bułgarii).

Stoltenberg powiedział podczas konferencji prasowej, że w Rydze zakończyły się ważne dyskusje na temat przygotowań do lipcowego szczytu NATO w Waszyngtonie. Jak dodał, rozmowy dotyczyły tego jak jeszcze bardziej jeszcze zwiększyć wsparcie dla Ukrainy.

"Kraje B9 odgrywają kluczową rolę w zwiększeniu zdolności NATO do odstraszania i obrony. Gościcie osiem wielonarodowych grup bojowych, podnieśliście gotowość naszych sił, podnieśliście wydatki obronne i jesteście w czołówce, jeśli chodzi o sojusznicze wsparcie dla Ukrainy" - dodał Stoltenberg.

Zwrócił też uwagę na plany obronne NATO i zwiększanie wydatków na obronność przez członków Sojuszu. Podkreślił, że nie powinno być wątpliwości, że NATO ma "siły, zasoby, zdolności i wolę polityczną, by bronić każdego sojusznika". 

kos/ del/ par/

Autorki: Delfina Al Shehabi, Justyna Prus

del/ just/ akl/ lm/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (10)

dodaj komentarz
itso_zmamic_wyobraznie
NATO to gwarancja upadku narodów
endes
Powiedzcie mi czy ten człowiek jest odpowiedzialny?
podatnik-
Chłopie, Zimbabwe grozi Zambi a ty jeszcze tu?
itso_zmamic_wyobraznie
mówi to wtedy kiedy plutin mówi o wojnie z nato jak by ten człowiek był bystry to by se przypomniał jakiego narodu jest prezydentem
itso_zmamic_wyobraznie
niech se nato wojuje ja mam wywalone
reskator4 odpowiada itso_zmamic_wyobraznie
Jak masz wywalone to s... laj na wschód.
itso_zmamic_wyobraznie odpowiada reskator4
nie i juz
zoomek
Śmieszne są te ujadania kraików typu Łotwa - to są tzw państwa do przejchania na rezerwie. Jakby na poważnie Ruscy mieli wjechać to zatrzymają się na plaży i to bez tankowania czołgów.
No q-wa cyrk!
tomkooo
kolejne 2 tyg specjalnej operacji wojskowej ?
samsza
Panie prezydencie kolejny żołnierz nie żyje.
Za pisu takiej serii nie było, to chyba już siódmy...

Powiązane: NATO

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki