REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

BADANIEDrastyczne ostrzeżenia na butelkach alkoholu mogłyby ograniczyć szkody zdrowotne

2022-09-16 05:51
publikacja
2022-09-16 05:51
Dodaj Bankier.pl w Google

Aktualizacja etykiet ostrzegawczych na wyrobach alkoholowych jest konieczna, aby pomóc konsumentom w podejmowaniu bardziej świadomych decyzji dotyczących tego, ile piją - przekonują eksperci z dwóch naukowych ośrodków amerykańskich.

Drastyczne ostrzeżenia na butelkach alkoholu mogłyby ograniczyć szkody zdrowotne
Drastyczne ostrzeżenia na butelkach alkoholu mogłyby ograniczyć szkody zdrowotne
fot. Katarzyna Waś-Smarczewska / / Bankier.pl

Swoje wnioski przedstawili na łamach pisma „New England Journal of Medicine".

Większość osób wie, że alkohol szkodzi - ale czy zdaje sobie sprawę, do jakiego stopnia? Według szacunków WHO 2,3 mld osób na świecie spożywa alkohol, przy czym przodują w tym Europejczycy i Amerykanie, wypijając odpowiednio 9,8 oraz 8 litrów czystego alkoholu etylowego rocznie. W Polsce wartość ta jest jeszcze wyższa i wynosi blisko 11 litrów. W skali świata na zaburzenia związane z używaniem alkoholu cierpi 237 mln mężczyzn i 46 mln kobiet, a w naszym kraju co najmniej kilkanaście procent dorosłych spożywa alkohol problemowo.

„Kiedy wyobrażamy sobie szkody zdrowotne spowodowane piciem, częściej myślimy o wypadkach samochodowych, niż o raku. Dzieje się tak głównie dlatego, że przemysł alkoholowy tłumił wysiłki na rzecz edukowania konsumentów na temat zagrożeń zdrowotnych związanych z piciem, jednocześnie promując ideę, że alkohol może być korzystny dla zdrowia” - twierdzą autorki publikacji: dr Anna Grummon z Uniwersytetu Harvarda i dr Marissa Hall z Uniwersytetu Karoliny Północnej w Chapel Hill.

Wakacje na giełdzie

Jak przypominają, w kwietniu 2022 r. Amerykańskie Centrum Kontroli i Prewencji Chorób opublikowało statystyki pokazujące, że spożywanie alkoholu jest odpowiedzialne za ponad 140 tys. zgonów rocznie; oznacza to ponad 380 zgonów każdego dnia. COVID-19 jeszcze zaostrzył sytuację: liczba zgonów związanych z alkoholem wzrosła o 25 proc. w ciągu zaledwie pierwszego roku pandemii.

Mimo tego niedawno opublikowane ogólnokrajowe badanie wykazało, że prawie 70 proc. dorosłych w USA nie ma pojęcia, że nawet niewielkie lub umiarkowane spożywanie alkoholu może zwiększać ryzyko zachorowania na raka.

„Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z pełnego zakresu zagrożeń związanych ze piciem alkoholu - uważa dr Grummon. - Na przykład obecnie istnieje konsensus naukowy, że alkohol zwiększa ryzyko kilku rodzajów nowotworów, w tym głowy i szyi, piersi i jelita grubego, jednak dwie trzecie Amerykanów nie jest tego w ogóle świadomych”.

Zdaniem badaczek jedną ze strategii, które mogłyby poprawić tę świadomość i wypełnić luki w wiedzy społeczeństwa, mogłaby być aktualizacja wymagań odnośnie etykiet ostrzegawczych umieszczanych na pojemnikach/butelkach z wyrobami alkoholowymi. „Takie ostrzeżenia to niedroga, prosta do wprowadzenia i zrównoważona strategia zdrowia publicznego służąca informowaniu konsumentów i zachęcaniu do zdrowszych zachowań” - mówią.

Jako przykład przytaczają prawo obowiązujące już w 150 krajach, które nakłada obowiązek znakowania paczek papierosów takimi właśnie etykietami ostrzegawczymi. Wszystkie badania pokazują, że przyczyniło się ono do znacznego spadku liczby palaczy w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat.

W oparciu o wyniki innych badań autorki ustaliły, że najskuteczniejsze działanie etykiety ostrzegawcze mają wówczas, gdy są umieszczane w widocznym miejscu z przodu opakowania, zawierają elementy wizualne, takie jak dość drastyczne zdjęcia lub ilustracje, i są dostępne w kilku wzorach, dzięki czemu nie stają się „opatrzone” dla konsumentów.

Obecnie ostrzeżenia o szkodliwości alkoholu nie zawierają żadnego z wymienionych elementów, a tworzono je, gdy dowodów naukowych na szkody związane z konsumpcją alkoholu było znacznie mniej niż teraz.

„Amerykańska etykieta ostrzegawcza nie była aktualizowana od ponad 30 lat i w dużej mierze pozostaje niezauważona przez konsumentów – podkreśla dr Hill. - Dodatkowo ostrzeżenie głosi, że alkohol +może powodować problemy zdrowotne+, co jest sformułowaniem tak niejasnym, że wręcz wprowadzającym z błąd. Mamy bowiem coraz więcej dowodów na konkretne szkody spowodowane przez alkohol. Rządy mają obowiązek informować swoich obywateli o tych zagrożeniach”.

„Taka strategia jest konieczna. Pamiętajmy o tych dwóch trzecich dorosłych Amerykanów, czyli zdecydowanej większości, które nie są świadome, że picie ma związek z rakiem. Zresztą inne badania wykazały, że ponad połowa Amerykanów popiera wprowadzenie nowych, bardziej szczegółowych etykiet ostrzegawczych związanych ze zdrowiem na produktach alkoholowych” - podsumowują autorki.

Katarzyna Czechowicz

kap/ zan

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (8)

dodaj komentarz
jarunia
to znaczy z buźką Tuska?
taką flaszką od razu w mur przy....
anannke
Taaa jasne, pierwszy byś chciał obalić Tuska XD
zenonn
Kolejny ma na*rane we łbie, inni go podburzają bo jest "byznes" do zrobienia.
Napis na flaszce interesuje tylko tego co kupuje alkohol na prezent.
Cokolwiek będzie na flaszce nie ma to żadnego znaczenia dla "smakosza".
Pijak będzie pił wódkę, rozcieńczony przemysłowy etanol, bez względu na napis. Cena
Kolejny ma na*rane we łbie, inni go podburzają bo jest "byznes" do zrobienia.
Napis na flaszce interesuje tylko tego co kupuje alkohol na prezent.
Cokolwiek będzie na flaszce nie ma to żadnego znaczenia dla "smakosza".
Pijak będzie pił wódkę, rozcieńczony przemysłowy etanol, bez względu na napis. Cena ma znaczenie, smak.
Majętniejsi piją bimber w eleganckich flaszkach z renomowanych wytwórni brandy, whisky.
Dzieci i kobiety piją niskoprocentowe, nieszczypiące w język, drinki, likiery, piwa, cydry.
anannke
"Dzieci i kobiety piją niskoprocentowe, nieszczypiące w język, drinki, likiery, piwa, cydry."

Dzieci?
nerwiczny
Bez alkoholu można żyć, ale jeść trzeba, i właśnie to jedzenie kiepskiej jakości niszczy zdrowie najbardziej.

sua
Krok w dobrym kierunku. Niech tylko w sklepie na półkach będą alkohole w jakiś kartonach aby ich etykiety nie raziły normalnych ludzi a zwłaszcza małe dzieci.
m00zyk
Tak samo, jak drastyczne ostrzeżenia na papierosach ograniczyły ich konsumpcję...
zenonn
Napis na paczce nie ma żadnego znaczenia. Liczy się smak, cena.
Pali coraz mniej, bo prawie nigdzie z dawnych miejsc, nie wolno palić tytoniu.
Zamiennikiem stały się tabletki psychotropowe, czy narkotyki wyrabiane pokątnie.

Powiązane: Alkohol

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki