REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Drabina społeczna Polaków. Najczęściej zaliczamy siebie do ludzi średnio zamożnych

2020-02-06 12:16
publikacja
2020-02-06 12:16
Dodaj Bankier.pl w Google

Trzy czwarte Polaków umieszcza się w środkowych warstwach hierarchii społecznej, co szósty – w niższych, a co dwudziesty – w wyższych – wynika z analizy CBOS, przygotowanej na podstawie wyników sondaży przeprowadzonych w listopadzie i grudniu 2019 r.

fot. Nick Starichenko / / Shutterstock

Respondenci poproszeni o określenie swojej pozycji społecznej na skali od 1 do 9, na której 1 oznacza warstwę (klasę) niską, a 9 – wysoką, najczęściej umieszczali się pośrodku skali (45,6 proc.).

"Dzieląc skalę na trzy części: warstwę niższą (punkty 1-3), średnią (punkty 4-6) oraz wyższą (punkty 7-9), można zauważyć tendencję do lokowania się wokół środka skali" – czytamy w analizie. Według niej trzy czwarte badanych (76,1 proc.) stanowią osoby uważające się za przedstawicieli warstwy średniej, co szósty (16,9 proc.) ankietowany sytuuje się poniżej średniej, a nieliczni identyfikują się z warstwą wyższą (4,5 proc.).

Jak zauważono, postrzeganie swojej pozycji społecznej zależy w dużej mierze od wykształcenia i położenia materialnego. Im wyższy poziom wykształcenia, im lepsza ocena warunków materialnych oraz wyższe dochody przypadające na osobę w gospodarstwie domowym – tym wyższe sytuowanie się w hierarchii społecznej.

Wakacje na giełdzie

Ponadto z analiz wynika, że wyższe pozycje w strukturze przypisują sobie młodsi badani (najwyższe ankietowani w wieku 25-34 lat), mieszkający w większych miejscowościach (najwyższe respondenci z największych miast), a w grupach społeczno-zawodowych: kadra kierownicza i specjaliści z wyższym wykształceniem oraz uczniowie i studenci, a także pracownicy administracyjno-biurowi.

Respondenci wypowiadający się o swojej pozycji społecznej sprzed dziesięciu lat również w zdecydowanej większości mówili o położeniu w okolicach środka dziewięciopunktowej skali (63,5 proc.). Przeszło jedna czwarta (26,8 proc.) określała swoją pozycję jako niską, a nieliczni (5,9 proc.) jako wysoką.

Jak podaje CBOS, o społecznym awansie najczęściej przekonane są osoby w wieku 25-34 lat, o dochodach per capita wynoszących co najmniej 3 tys. zł, zadowolone z warunków materialnych gospodarstw domowych, z wyższym wykształceniem. W grupach społeczno-zawodowych to najczęściej pracownicy średniego i wyższego szczebla.

Opinie w tej sprawie różnicują także poglądy polityczne – częściej niż pozostali o społecznym awansie mówią badani identyfikujący się z prawicą. Z kolei poczucie społecznej degradacji najczęściej towarzyszy niezadowolonym z warunków materialnych, rencistom, a także starszym ankietowanym – po 55. roku życia.

Badania pokazały też, że poczucie awansu lub degradacji zależy również od postrzegania własnego statusu na tle pozycji rodziców oraz dziadków. Zdecydowana większość badanych uważa, że zajmuje w społeczeństwie wyższą pozycję niż dziadkowie (70 proc.), co siódmy sądzi, że taką samą (15 proc.), a jedynie nieliczni, że niższą (5 proc.).

Awans postrzegany w stosunku do rodziców jest trochę mniejszy, choć i w tym przypadku ponad połowa ankietowanych (55 proc.) jest zdania, że ich pozycja jest wyższa niż rodziców, co trzeci, że taka sama (36 proc.), a nieliczni – że niższa (7 proc.).

Respondenci zapytani o swój status materialny najczęściej zaliczają siebie do ludzi średnio zamożnych (82 proc.), pięciokrotnie rzadziej do biednych (16 proc.), a niemal nikt nie określił siebie jako bogatego. W przypadku pytania o prestiż największa grupa ankietowanych określiła się mianem ludzi cieszących się średnim szacunkiem społecznym (58 proc.), trzech na dziesięciu uważa, że jest darzonych dużym szacunkiem (29 proc.), a co trzynasty – małym (8 proc.).

Jeśli chodzi o dystrybucję władzy, to 86 proc. badanych zalicza siebie do grona osób niemających wpływów ani władzy. Odmienną ocenę siebie ma 11 proc. ankietowanych.

W opracowaniu wykorzystano wyniki badania przeprowadzonego metodą wywiadów bezpośrednich (face-to-face), wspomaganych komputerowo (CAPI), od 7 do 17 listopada 2019 r., na liczącej 944 osoby reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski oraz badania przeprowadzonego metodą wywiadów bezpośrednich (face-to-face), wspomaganych komputerowo (CAPI), od 28 listopada do 5 grudnia 2019 r. na liczącej 910 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

Jak podaje CBOS, analiz pozycji społecznej – obecnej oraz zajmowanej w przeszłości – a także poczucia awansu lub degradacji w stosunku do rodziców i dziadków dokonano na podstawie połączonych zbiorów danych z listopada i grudnia, a pozostałe analizy oparte są wyłącznie na wynikach z badania grudniowego. (PAP)

Autorka: Danuta Starzyńska-Rosiecka

dsr/ joz/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Jest porozumienie w rodzinie i biznesach Zygmunta Solorza. Czy miliarder wróci do spółek?
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
innowierca
Oczywiscie upraszczam ale,
Jezeli osoba (rodzina) po splacie wszystkich zobowiazan. Nastepnie po spieniezeniu wszystkiego
co posiada, bedzie mogla wykonac nastepujace czynnosci, to dopiero ma prawo nazywac siebie zamozni :
1.Kupic mieszkanie dla siebie, lub rodziny za gotowke i umeblowac. 2.Kupic sredniej klasy samochod
Oczywiscie upraszczam ale,
Jezeli osoba (rodzina) po splacie wszystkich zobowiazan. Nastepnie po spieniezeniu wszystkiego
co posiada, bedzie mogla wykonac nastepujace czynnosci, to dopiero ma prawo nazywac siebie zamozni :
1.Kupic mieszkanie dla siebie, lub rodziny za gotowke i umeblowac. 2.Kupic sredniej klasy samochod za gotowke. 3.Przezyc 3 lata bez pracy na srednim poziomie.
Dopiero po spelnieniu tych warunkow, mozna pokusic sie o uzycie slowa zamozny.
Zamozny jest to stopien ktory wystepuje przed bogatym. Bogaty to Bill Gates, Jeff Bezos, Warre Buffet....... Zycie z pracy na dobrym poziomie nie oznacza zamoznosci. Bogactwo i zamoznosc mierzy sie tym tak jak dlugo mozemy zyc bez pracy. Ale Polacy na ostatnim miejscu listy swiadomosci finansowej tego nie ogarniaja. Na Bankierze bylo o takich co odpowiedzieli w ankiecie ze bogaty to ten co zarabia 10 000 ::)) Osoby ktore nie sa w stanie wyjsc jednorazowo ze swoich zobowiazan, dla przykladu splacic hipoteke i kredyt za samochod, nie moga byc zamozne. To absurd.
potiomkin
To ciekawe, bo większość narzeka, że zarabia po 3-4 tys. Potwierdza się powiedzenie, że wprawdzie Polak zarabia 3-4 tys, ale wydaje 5 tys a odkłada 6 tys.
1as
Ja nie wiem, do jakiej warstwy siebie zaliczyć.
Płacę dużo podatku, wiec chyba nieźle zarabiam, nie mam długów i kredytów, ale ubieram się jak w latach 90-tych podczas studiów, bo mam wywalone na pozerkę. Mam kilkunastoletnie auto, więc na tle ulicy, rówieśników, wydaję się być ubogi. Tyle że oni mają to wszystko zadłużone, ale
Ja nie wiem, do jakiej warstwy siebie zaliczyć.
Płacę dużo podatku, wiec chyba nieźle zarabiam, nie mam długów i kredytów, ale ubieram się jak w latach 90-tych podczas studiów, bo mam wywalone na pozerkę. Mam kilkunastoletnie auto, więc na tle ulicy, rówieśników, wydaję się być ubogi. Tyle że oni mają to wszystko zadłużone, ale pokazówka najważniejsza...
sammler
No to tak jak ja w sumie :) Tylko auto mam młodsze, ale ono i tak stanowi dla mnie zwykłe narzędzie, a nie fetysz (zawsze się śmieję, jak pod recenzjami aut na YT widzę wpisy, że "auto kupuje się dla >feelu<" i to daje "feel" taki, a tamto inny :)

Myślę, że dałbym sobie 7. Mam jakiś tam majątek, ale
No to tak jak ja w sumie :) Tylko auto mam młodsze, ale ono i tak stanowi dla mnie zwykłe narzędzie, a nie fetysz (zawsze się śmieję, jak pod recenzjami aut na YT widzę wpisy, że "auto kupuje się dla >feelu<" i to daje "feel" taki, a tamto inny :)

Myślę, że dałbym sobie 7. Mam jakiś tam majątek, ale bez przesady. Zresztą ja nie lubię tego okazywać "na ulicy".

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki