Dom Maklerski BZWBK chce uruchomić IKE jeszcze w tym roku tak, aby klienci mieli możliwość wykorzystania tegorocznego limitu wpłat, który wynosi ok. 3,5 tys. Bank chce, aby IKE jak najmniej różniło się od zwykłego rachunku inwestycyjnego. Korzystający z IKE będą tu mogli obracać papierami wartościowymi notowanymi na warszawskiej giełdzie, oprócz instrumentów pochodnych, gdyż to ogranicza ustawa. Przewidziane są też preferencje dla dotychczasowych klientów. Opłaty za prowadzenie IKE i prowizje nie będą odbiegały od zwykłego rachunku.
Natomiast Bankowy Dom Maklerski PKO BP przygotował dwa projekty: pierwszy to IKE Obligacja, dostępne bez opłat w placówkach PKO BP. Klienci będą mogli tu zainwestować swoje oszczędności w obligacje dziesięcioletnie, które od października wyemituje resort finansów. Druga propozycja, jest zaś skierowana do osób o większej skłonności do ryzyka. Daje ona możliwość kupowania akcji giełdowych spółek. Opłaty będą zbliżone do zwykłego rachunku brokerskiego.
Niestety, pozostałe biura maklerskie nie mają przygotowanych ofert. Uważają, że IKE w biurze maklerskim nie jest atrakcyjną formą oszczędzania, gdyż w pierwszych latach korzyści podatkowe mogą być mniejsze od kosztów inwestora. Zwracają również uwagę, że inwestycje w akcje obarczone są wyższym ryzykiem, wymagają wiedzy oraz śledzenia sytuacji na rynku.
K.K.































































