Ostatnie 48 godzin przyniosło wyraźne osłabienie dolara w relacji do euro. Przy stabilnym kursie euro do złotego skutkowało to zejściem notowań „zielonego” do najniższych poziomów od czerwca ubiegłego roku.


W środę o 10:15 kurs euro kształtował się na poziomie 4,6807 zł i był o 0,7 grosza wyższy niż we wtorek wieczorem. W poprzednich dniach kurs EUR/PLN bez powodzenia próbował zejść poniżej 4,66 zł. Byłby to pierwszy krok przed ewentualnym atakiem na strefę 4,63-4,65 zł wyznaczaną przez grudniowy i marcowy dołek.
Tymczasem z największej gospodarki świata nadchodzą coraz słabsze dane. Mierzone modelem nowojorskiej Rezerwy Federalnej ryzyko wystąpienia recesji w Stanach Zjednoczonych sięgnęło najwyższego poziomu od 40 lat. Taka sytuacja nasila oczekiwania na obniżki stóp procentowych w USA w drugiej połowie roku i prowadzi do osłabienia dolara względem euro.
W rezultacie kurs EUR/USD znalazł się na najwyższym poziomie od dwóch miesięcy, podchodząc pod poziom 1,10. Na polskim rynku podczas nocnego, prawie niepłynnego handlu, notowania dolara obniżyły się do 4,2551 zł i tym samym przyjęły najniższą wartość od 8 czerwca 2022 roku. Naruszony został także lokalny dołek (4,26 zł) sprzed dwóch miesięcy.

Cały czas bez większych zmian pozostawała sytuacja na rynku franka szwajcarskiego. W środę rano helwecka waluta drożała o 1,5 grosza, osiągając cenę 4,7236 zł. Przypomnijmy, że od listopada kurs CHF/PLN porusza się w trendzie bocznym, w zakresie 4,65-4,85 zł.



























































