Wtorkowa sesja przyniosła umiarkowane spadki na nowojorskich giełdach. Inwestorzy zaczynają się obawiać nadejścia recesji i liczą na obniżki stóp procentowych w Rezerwie Federalnej. To z kolei osłabia dolara i winduje notowania złota.


Średnia przemysłowa Dow Jonesa zakończyła dzień spadkiem o 0,59%, schodząc do poziomu 33 402,38 pkt. S&P500 poszedł w dół o 0,58%, osiągając na zamknięciu wartość 4 100,60 pkt. Nasdaq zniżkował o 0,52%, finiszując z wynikiem 12 126,33 pkt.
Była to pierwsza czerwona sesja na Wall Street po czterech z rzędu dniach zakończonych na plusie. S&P500 przed dzisiejszą sesją miał za sobą 7 z 8 wzrostowych dni. Generalnie od połowy marca nowojorskie indeksy szły w górę, odrabiając straty po spadkach z lutego i pierwszej części zeszłego miesiąca.
W posesyjnych komentarzach wiele miejsca poświęcano kwestii nadchodzącej recesji. Bazujący na nachyleniu krzywej rentowności model nowojorskiego oddziału Rezerwy Federalnej wskazuje, że implikowane prawdopodobieństwo wystąpienia recesji w ciągu następnych 12 miesięcy wynosi aż 57,8%. To najwyższa wartość od 40 lat. Przy poprzednich czterech recesjach wystarczyło, aby model ten szacował szanse wystąpienia recesji na przynajmniej 30%.
Na tą narrację nałożyły się słabsze – aczkolwiek raczej nie zaskakujące – dane z gospodarki. W lutym wartość zamówień na dobra trwałego użytku zgodnie z prognozami ekonomistów spadła o 1% po tąpnięciu aż o 5% odnotowanych w styczniu. Ale o tym, że zarówno amerykański jak i globalny sektor wytwórczy znajduje się w recesji, wszyscy wiemy przynajmniej od zeszłej jesieni.

Znów taniały akcje banków. Notowania Morgan Stanley, Wells Fargo oraz Bank of America poszły w dół po przeszło 2%. Stało się to po tym, jak prezes banku JP Morgan Chase Jaime Dimon ostrzegł akcjonariuszy, że kryzys bankowy w USA nadal trwa i będzie miał długofalowe konsekwencje.
Z tego tez powodu rynek liczy, że Rezerwa Federalna zakończy cykl podwyżek stóp procentowych i zacznie je drastycznie obniżać już w drugiej połowie roku. Obecnie rynek terminowy wycenia szanse braku majowej podwyżki stopy funduszy federalnych na blisko 60%. Do końca roku rynek oczekuje obniżek łącznie o 75 pb. względem obecnych poziomów.
W tym kontekście trudno nie odnotować kolejnego w ostatnich tygodniach drastycznego spadku rentowności obligacji skarbowych w USA. Dochodowość 2-letnich Tresuries spadła o 14 pb., schodząc do 3,83%. Jeszcze miesiąc temu przekraczała ona 5% i była najwyższa od 2007 roku. To także sygnał, że rynek długu oczekuje istotnie niższych krótkoterminowych stóp procentowych w perspektywie kolejnych kilku kwartałów.
Na to wszystko reagowały też inne rynki. Dolar osłabił się względem euro, a kursowi EUR/USD już niewiele brakuje to lutowego maksimum. Obawy o recesję połączoną z wciąż wysoką inflacją i oczekiwaniami na cięcia stóp w Fedzie stały się wodą na młyn dla notowań złota. Rynek terminowy wycenił uncję królewskiego metalu na blisko 2040 USD. A to już tylko nieznacznie poniżej nominalnych rekordów wszech czasów z sierpnia 2020 oraz marca 2022 (2077 USD/oz.).






























































