Hotele, pensjonaty i kwatery pod Tatrami mają pełne rezerwacje na przedłużony weekend czerwcowy związany ze świętem Bożego Ciała. Miejsca noclegowe można jeszcze wynająć, ale poza Zakopanem. Ich ceny nieznacznie wzrosły.


Jak powiedział PAP Karol Wagner z zarządu Tatrzańskiej Izby Gospodarczej, "kategoryzowane obiekty noclegowe w mieście pod Giewontem są wypełnione do granic swoich możliwości, czyli do 50 proc. zajętości, zgodnie z rozporządzeniem". Dodał, że obiekty niekategoryzowane są również w całości wypełnione.
Przeczytaj także
"Algorytm jest jeden - im dalej od centrum Zakopanego, tym większe szanse na znalezienie wolnych miejsc noclegowych. Pogoda zapowiada się dobra, więc jeżeli ktoś jeszcze dziś podejmie decyzję o przyjeździe pod Tatry, znajdzie miejsce, ale dalej od centrum i poza Zakopanem” – mówił Wagner.
Ceny obiektów noclegowych pod Tatrami na zbliżający się weekend poszły nieznacznie w górę. W hotelach w Zakopanem ceny pokoju dwuosobowego zaczynają się od 300 zł, a w popularnych kwaterach prywatnych w okolicach Zakopanego pokoje można znaleźć od 50 zł za osobę. Obiekty o najwyższym standardzie doszły z cenami nawet do 700 - 800 zł za pokój dwuosobowy.

Zgodnie z rozporządzenie Rady Ministrów w hotelach obowiązuje limit gości – maksymalnie 50 proc. zajętych pokoi.
Nie ma wolnych miejsc na Mazurach
W wielu hotelach na Mazurach na nadchodzący długi weekend nie ma już wolnych miejsc. Największym zainteresowaniem turystów, którzy chcą odpoczywać na Mazurach, cieszą się domki, mniej osób wybiera noclegi w hotelach.
W Mikołajkach, Giżycku, czy Rynie na nadchodzący długi weekend trudno już znaleźć wolne miejsce w hotelu, znalezienie wolnego domku wypoczynkowego graniczy wręcz z cudem. Jednak w mniej uczęszczanych miejscowościach, np. Piszu czy Rucianym-Nidzie jeszcze można znaleźć pokój w hotelu, a nawet domek wypoczynkowy. Także w mniejszych miejscowościach na Mazurach, zwłaszcza tych leżących poza Szlakiem Wielkich Jezior, można wciąż znaleźć miejsce noclegowe.
"Czuć atmosferę wyczekiwania. Przede wszystkim ludzie pytają o domki, dopiero w następnej kolejności wybierają hotele. Na ten weekend mamy już pełne obłożenie zgodne z wytycznymi epidemiologicznymi, tj. zajęta jest połowa miejsc" - powiedział PAP prezes spółki zarządzającej siecią hoteli w warmińsko-mazurskim Tomasz Dowgiałło.
Dodał, że wciąż wiele osób się waha przed rezerwacją terminów wakacyjnych. "Ludzie nie wiedzą, jak będzie z wyjazdami za granicę, my nie wiemy, ile osób będziemy mogli przyjmować. Trwa nastrój wyczekiwania, ale mamy nadzieję, że powoli będziemy wracać do pracy na pełnych obrotach" - powiedział Dowgiałło.
Wiele osób, które zaplanowały nadchodzący długi weekend na Mazurach, nie będzie korzystało z obiektów noclegowych, ale będzie nocować na jachtach i houseboatach.
Ci, którzy będą odpoczywać w hotelach, a zechcą odbyć krótki rejs po jeziorach, bez problemu mogą skorzystać z ofert białej floty.
Na długi weekend otwierają się na Mazurach sezonowe punkty gastronomiczne i restauracje. Wiele z nich od tego weekendu będzie już działało nieprzerwanie przez całe wakacje.
Zgodnie z rozporządzenie Rady Ministrów w hotelach obowiązuje limit gości – maksymalnie 50 proc. zajętych pokoi. (PAP)
autorka: Joanna Kiewisz-Wojciechowska
jwo/ amac/































































