REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Dlaczego wyniki firm w Polsce rosną znacznie wolniej niż PKB

Ignacy Morawski2019-03-26 09:24główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData
publikacja
2019-03-26 09:24
Dodaj Bankier.pl w Google

To intrygujące zjawisko odczuwa zapewne większość inwestorów giełdowych. Pomimo doskonałego wzrostu gospodarczego wyniki finansowe firm w Polsce wyglądają zaskakująco blado.

Dlaczego wyniki firm w Polsce rosną znacznie wolniej niż PKB
Dlaczego wyniki firm w Polsce rosną znacznie wolniej niż PKB
fot. stevanovicigor / / YAY Foto

Potwierdziły to ostatnie dane GUS dotyczące wyników firm niefinansowych zatrudniających co najmniej 50 osób. Wynika z nich, że generalnie w ostatnich latach korelacja wyników przedsiębiorstw i PKB znacząco się zmniejszyła. Powodów może być wiele, ale jednym z nich jest zapewne rosnący udział płac w dochodzie krajowym.

W czwartym kwartale 2018 r. wynik finansowy netto w opisywanej grupie przedsiębiorstw był aż o 40,7 proc. niższy niż przed rokiem. W całym roku wynik netto spadł o ponad 10 proc. Wynik ze sprzedaży pogorszył się w czwartym kwartale o 8,2 proc., a w całym roku wzrósł zaledwie o 2,1 proc.

fot. / / SpotData


Wakacje na giełdzie

W przeszłości takie spadki wyników następowały zwykle w okresach dekoniunktury wywołanej wstrząsami zewnętrznymi. Tym razem cała gospodarka trzyma się doskonale, a średnie i większe firmy nie potrafią (średnio) zwiększyć wyników. Pokazuję to na wykresie poniżej – jak wyniki rozkorelowały się z PKB.

Co się dzieje? Część odpowiedzialności spada na wydarzenia jednorazowe. Na przykład, w energetyce duże spółki tworzyły rezerwy związane ze zmianami regulacyjnymi zamrażającymi ceny prądu. Ale takie wydarzenia nie są jedynym i głównym powodem gorszych wyników w sektorze przedsiębiorstw, ponieważ pogorszenie widać w wielu branżach. Na 39 branż analizowanych przez GUS, rentowność netto pogorszyła się w 21, czyli ponad połowie.

Co więcej, słabsze wyniki firm to zjawisko dotyczące całej obecnej fazy cyklu koniunktury, a nie tylko ostatnich kwartałów. Na przykład, w latach 2009-2013 korelacja wyników firm z PKB była niemal perfekcyjna (ok. 0,8), a w latach 2014-2018 nie było jej wcale.

Jedną z przyczyn może być wzrost udziału płac w PKB. Przypomnę, że wartość dodana w gospodarce (wartość wszystkich sprzedanych towarów i usług pomniejszona o koszty zużycia pośredniego) dzieli się w uproszczeniu na wynagrodzenie pracy (płace) i wynagrodzenie kapitału (zysk firm). Udział tego pierwszego komponentu przez wiele lat malał, ale od 2016 r. trend się odwrócił i udział płac systematycznie rośnie. To część firm może kosztować utratę zysków. Dotyczy to szczególnie tych przedsiębiorstw, które rosnących kosztów nie mogą przerzucić na ceny.

W tym roku dynamika zysków powinna być lepsza, ponieważ czynniki jednorazowe przeminą, a wiele firm dostosuje się do zaskakującego szoku płacowego, które je spotkał w ostatnich dwóch latach. Ale nie zmienia to faktu, że firmy, które opierały swój model biznesowy tylko na niskich wynagrodzeniach, będą stały przed egzystencjalnym zagrożeniem. 

Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.

 Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Jeden błąd Nvidii i wszystko może się zawalić. "To naprawdę przerażające"
Ignacy Morawski
Ignacy Morawski
główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData

Pomysłodawca projektu i szef zespołu SpotData. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez "Rzeczpospolitą" i Narodowy Bank Polski. W 2017 roku znalazł się na liście New Europe 100, wyróżniającej najbardziej innowacyjne osoby Europy Środkowej, publikowanej przez „Financial Times”. W 2019 r. wyróżniony przez ThinkTank jako jeden z 10 ekonomistów najbardziej słuchanych przez polski biznes. W tym samym roku projekt SpotData, który założył, został nominowany do nagrody GrandPress Digital. Absolwent ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Tematy

Komentarze (19)

dodaj komentarz
carlito1
Nie wiem jak w dużych firmach ale w tych małych i mikro , przed wynikami i inwestycją w firmę jest zakup Audi, ewentualnie BMW, po troszkę lepszych zyskach... zakup nowego Audi.....
bha
Jaki dominuje obecnie i już od dawna na rynku płaca dla zdecydowanej większości zainteresowanego Ogółu takie i dochody,wyniki firm....Z coraz bardziej pustej i zadłużonej kieszeni ogółu i Salomon już nie naleje
sublt2
Pozory, firmy robią na magazyn i te niesprzedane zapasy będą w chwili dekoniunktury na pnie po kosztach lub poniżej sprzedawane.

Jesteśmy kontrybutorem zachodniej gospodarki. Nic tego na razie nie zmieni. I to dobrze, jednak na pewno odczujemy czkawkę koniunktury w EU.
kapitaneo
Rozjazd wyników finansowych firm ze wzrostem PKB zaczął się już w 1 kw. 2014 roku jak wynika z powyższego wykresu.
Zatem dokładnie wtedy gdy znacząco zaczęły rosnąć realne płace:
2013 - 2,8%
2014 - 3,4%
2015 - 4,2%
2016 - 4,2%
2017 - 3,4%
Dzieje się to o czy od początku mówi Morawiecki i Emilewicz: nadchodzi
Rozjazd wyników finansowych firm ze wzrostem PKB zaczął się już w 1 kw. 2014 roku jak wynika z powyższego wykresu.
Zatem dokładnie wtedy gdy znacząco zaczęły rosnąć realne płace:
2013 - 2,8%
2014 - 3,4%
2015 - 4,2%
2016 - 4,2%
2017 - 3,4%
Dzieje się to o czy od początku mówi Morawiecki i Emilewicz: nadchodzi koniec gospodarki opartej na niskich płacach. Teraz od innowacyjności przedsiębiorstw będą zależały wyniki finansowe firm. Przetrwają i zwiększą zyski ci, którzy będą potrafili efektywniej prowadzić swoje biznesy.
bt5
Do rekin 1986. Ewentualne i chyba nie uniknione spowolnienie koniunkturalne szczególnie dotkliwie uderza w gospodarki krajów ze słabym systemem osłon socjalnych. Czyli w Polsce będzie w przypadku recesji duży kłopot. Jak padło w 2008 i posypały się zwolnienia w Europie zachodniej to przypominam sobie że wielu tamtejszych kredyciarzy Do rekin 1986. Ewentualne i chyba nie uniknione spowolnienie koniunkturalne szczególnie dotkliwie uderza w gospodarki krajów ze słabym systemem osłon socjalnych. Czyli w Polsce będzie w przypadku recesji duży kłopot. Jak padło w 2008 i posypały się zwolnienia w Europie zachodniej to przypominam sobie że wielu tamtejszych kredyciarzy nawet po stracie pracy było w stanie obsługiwać raty kredytów z zasiłków dla bezrobotnych, choć na jedzenie zostawała im już tylko puszkowana kukurydza. A w Polsce za 500 zł zasiłku przez 6 miesięcy nie rozwiązuje nawet podstawowych wydatków. No może jakies rodziny wielodzietne by się mogły w takim przypadku poratować 500 plusem, ale przecież tylko promil rodzin wielodzietnych w Polsce jest zakredytowany na mieszkania. A o tych palantach ci szukają fachowców metalowców za 2 tysie to nawet szkoda mówić. Niestety taki obłęd jest powszechny w całej Polsce i jest pochodną czasów kiedy najpierw zlikwidowano w Polsce 5 mln miejsc pracy w przemyśle i pracodawcy przebierali sobie w tysiącach podan od wykwalifikowanych fachowców skłonnycj wziąć pracę za 2-3 zł na godzinę , były swego czasu takie stawki i nawet mniejsze bo 1.80 zł./h i stosy podań gdy SLD banda skończonych durni zlikwidowała praktycznie zasiłki dla bezrobotnych. I tak obecnie działu kadr są w ciężkim szoku że nie są zasypywane podaniami za 12 zł/h. Myślenie jest dla nich trudne, fachowcy się skończyli, młodzi po liceum nie nadają się nawet do przyuczenia , zresztą też nie reflektuje na 2000 zł.
rekin1986
Naszą oświatę dobili też komuchy Miller i Handke co zlikwidowali szkolnictwo zawodowe

Kiedyś jak ktoś miał słabe oceny w podstawówce to szedł do zawodówki i uczył się zawodu praktycznie a nie suchej teorii kończył zawodówkę odbył egzamin końcowy i miał dyplom mistrzowski z danej profesji a dzisiaj magistrów na pęczki
Naszą oświatę dobili też komuchy Miller i Handke co zlikwidowali szkolnictwo zawodowe

Kiedyś jak ktoś miał słabe oceny w podstawówce to szedł do zawodówki i uczył się zawodu praktycznie a nie suchej teorii kończył zawodówkę odbył egzamin końcowy i miał dyplom mistrzowski z danej profesji a dzisiaj magistrów na pęczki a do roboty to dwie lewe ręce

Odzieżówkę w Łodzi wykończyła Azja gdzie importowali ciuch za 5 procent ceny naszych ubrań
głównie z Chin i Wietnamu

Dzisiaj jeszcze jako tako funkcjonują technika ale osób do tych szkół chodzi jak na lekarstwo

Pamiętam moje pierwsze pójście do roboty do ogrodnictwa pod szkło za 3 zł na godzinę w 2004 roku to była jazda ale wtedy był rekord bezrobocia 20 procent ogólnie a wśród młodych 40 procent to była robota za miskę ryżu ale wtedy to człowiek robił by z głodu nie umrzeć

Dzisiaj to jest zupełnie inna rzeczywistość młodzi mają dwie lewe ręce do roboty z resztą czego się spodziewać po ludziach co całe dzieciństwo spędzali grając na iphonach widzę co się dzieje na zajęciach jak chodzę w co drugi weekend na zajęcia z BHP to jest cyrk na kółkach wszyscy wgapieni w telefony nauczyciel tłumaczy a nikt na tablice nawet patrzeć nie chce a jak nauczyciel kogoś woła to jak ten podniesie głowę to zdziwiony , że ktoś coś do niego mówi

Jak tak dalej pójdzie to się obudzimy z ręką w nocniku i z palcem w d...

Jak się bierze kredyty hipoteczne na współczynnik singiel x 125 lub para x 250 to potem tylko się modlić by nie wylądować pod mostem 62 wypłaty na singla i 125 na parę to już jest dużo ale 250 wypłat na parę to jest kopanie na siebie grobu
bt5
Do rekin 1986 . Zrobiłeś mistrzowską diagnozę. A co kredytów hipotecznych to co je najwiecej pobrali to pierwsi o lecą z roboty jak gospodarki idą w kryzys. Pamietam pierwsze polskie spowolnienie już za gospodarki rynkowej w toku , to był kryzys azjatycki/rosyjski/schładzanie gospodarki przez Balcerowicza , to masy tych wypindrzonych Do rekin 1986 . Zrobiłeś mistrzowską diagnozę. A co kredytów hipotecznych to co je najwiecej pobrali to pierwsi o lecą z roboty jak gospodarki idą w kryzys. Pamietam pierwsze polskie spowolnienie już za gospodarki rynkowej w toku , to był kryzys azjatycki/rosyjski/schładzanie gospodarki przez Balcerowicza , to masy tych wypindrzonych panienek i tych pseudo specjalistów z biur w Warszawie o poleciało z roboty. W 2008 mniej , ale też im poobcinali etaty itp. . Teraz tych bogatych na kredycie miast w Polsce jest już więcej niż jedno , i setki tysięcy bzdurom robów w tych centrach usług biznesowych i oni pierwsi poleca na zieloną trawkę. Czyli licytacje komornicze znacznie przekroczą twoje prognozowane 200 tys sztuk, spokojnie będzie 500 tys. licytacji i rynek nieruchomości w Polsce rozsypie się jak domek z kart.
rekin1986
Jestem kadrowym i księgowym więc mam pojęcie o ekonomii

Widzę co się ostatnio wyrabia nawet w mojej okolicy to inwestycje jedna za drugą co kolejna to co raz większy kaliber Inwestycje we własne 4 kąty za nie rzadko 300 czy 400 tys to norma

Z czego to idzie z hipotek bo nie z oszczędności własnych

Jak
Jestem kadrowym i księgowym więc mam pojęcie o ekonomii

Widzę co się ostatnio wyrabia nawet w mojej okolicy to inwestycje jedna za drugą co kolejna to co raz większy kaliber Inwestycje we własne 4 kąty za nie rzadko 300 czy 400 tys to norma

Z czego to idzie z hipotek bo nie z oszczędności własnych

Jak ktoś jeżdzi samochodem używanym za ok 15 tys a buduje dom za 400 tys na działce wartej 100 tys zł czyli nieruchomość warta w sumie pół miliona to z czego to idzie bo na pewno
nie z oszczędności

Widzę kto się buduje to głównie ludzie w wieku 30-40 lat kto mając 30 lat na karku ma 500 tys oszczędności nie jeden przez całe życie tyle składek do ZUS nie uzbiera na emeryturę

Najbardziej mnie śmieszą inwestycje firm z metalurgii to jest poziom level hard

Wybudowali 2 nowe hale z przeznaczeniem do produkcji kół zębatych do pomp olejowych wywalili na inwestycje 400 mln zł drugi rok inwestycja skończona po pierwszym roku strata 50 mln zł nikt nie wie czemu a ogłoszenia o pracę na 3 zmiany za 2 tys netto i nie wiedzą czemu nie ma chętnych najgorsza budowlanka więcej dzisiaj płaci i nie trzeba siedzieć w gorączce smrodzie i hałasie

wymagania znajomość rysunku technicznego przyrządów pomiarowych stopów metali oraz zmienności metali pod wpływem temperatury to nie są wymogi na etat za 2 tys zł i to jeszcze na odpowiedzialną robotę bo z przeznaczeniem do samolotów
slaw007
PKB w Polsce pompowane jest przez usługi niefinansowe. Wystarczy zestawić na wykresie PKB z wartością dodaną brutto i widać to jak na dłoni. Najczęściej ta część PKB jest transferowana za granicę, stąd przeciętny obywatel nie odczuwa z tego tytułu żadnych korzyści.
rekin1986
Dlaczego wyniki firm rosną wolniej niż PKB

Odpowiedż jest banalna

Coraz wyższe koszty działalności operacyjnej min. przez podwyżki wynagrodzeń
Duże obciążenia wyników bieżących zobowiązaniami długoterminowymi poniesionymi na inwestycje w majątek trwały które zjadają lwią część marży operacyjnej

Mamy
Dlaczego wyniki firm rosną wolniej niż PKB

Odpowiedż jest banalna

Coraz wyższe koszty działalności operacyjnej min. przez podwyżki wynagrodzeń
Duże obciążenia wyników bieżących zobowiązaniami długoterminowymi poniesionymi na inwestycje w majątek trwały które zjadają lwią część marży operacyjnej

Mamy zbyt mały udział majątku trwałego w tworzeniu PKB

Dzisiejszy PKB opiera się w dużej mierze na budownictwie opartym o kredyty hipoteczne

Wszystko jest dobre do czasu , aż skończy się możliwość kredytowania bo nie będzie już komu pożyczyć z powodu zbyt niskich dochodów

Cała dzisiejsza gospodarka opiera się na systemie 5 x kredyt

Kredyt na nieruchomości
Kredyt na środki transportu
Kredyt na grunty
Kredyt na obrót
Odroczony termin płatności

To wszystko walnie z hukiem prędzej czy póżniej pytanie tylko kiedy bo nie da się wiecznie sponsorować gospodarki kredytem

To , że bank sobie odpisze nietrafione kredyty jako odpis aktualizujący to jedno tylko pytanie potem nasuwa się jedno z czego pokryć ewentualne luki gdy przyjdzie do wypłaty depozytów

Neoliberalizm Gospodarczy zyski prywatne straty publiczne

Żeby na koniec się nie okazało , że będzie trzeba dorzucać z banku centralnego kolejne złotówki na ratowanie gospodarki EBC wywalił 5,5 bln euro na ratowanie budżetów strefy euro
FED na ratowanie a rynku nieruchomości 3 bln zielonych

Ciekaw jestem ile nam przyjdzie do tego interesu dołożyć

Jednorazowe wrzucenie na rynek 40 mld zł w roku wyborczym na programy socjalne to nie jest dużo to jest 2 procent PKB roczny limit deficytu budżetowego to jest 3 procent PKB to się rozejdzie po kościach obawiał bym się bardziej zbyt szybkiego podniesienia stóp procentowych i rajdu cen nieruchomości w dół za niepospłacane kredyty hipoteczne

Wystarczy , że 200 tys nieruchomości by trafiło na rynek za niepospłacane kredyty czyli tyle ile nowych oddaje się w ciągu roku plus wolna sprzedaż i rynek leży

200 tys mieszkań po 200 tys za mieszkanie to jest 40 mld zł niech przez 3 lata trafi na rynek 600 tys mieszkań z 3 mln które zostały kupione za hipoteki w złotówkach czyi 120 mld zł i połowa banków leży i kwiczy a rezerwy naszego banku centralnego to 200 mld w złotówkach i nieco ponad 250 mld zł w dewizach

Wrzuć na rynek 200 mld zł czyli tyle gotówki ile jest obecnie w obiegu to inflacja z 1 procenta na minimum 5 procent czyli CPI x 2

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki