REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Dlaczego nasze emerytury muszą być marne?

Jacek Maliszewski2002-02-20 21:20
publikacja
2002-02-20 21:20

W wielu artykułach prasowych oraz na różnego rodzaju listach dyskusyjnych rozgorzała polemika na temat systemu emerytalnego w Polsce. Głośny był szczególnie wydźwięk raportu NIK na temat spodziewanej wysokości przyszłych emerytur wypłacanych według starego systemu (tylko z ZUS) oraz nowego systemu (częściowo z ZUS i częściowo z drugiego filaru). Wnioski, do jakich doszli pracownicy Najwyższej Izby Kontroli zaskoczyły wszystkich.... z wyjątkiem osób umiejących posługiwać się czterema podstawowym działaniami arytmetycznymi.

Nie trzeba doktoratu z matematyki, by umieć wyliczyć sobie przyszłą wysokość emerytury (wypłacanej dożywotnio, określoną liczbę lat, lub w jeszcze bardziej dowolny sposób) przy założonych dzisiejszych wpłatach na konto oraz oczekiwanych stóp zwrotu z inwestycji czynionych w naszym imieniu przez zarządzających naszymi kontami w OFE. W podobny sposób można policzyć jak duży kapitał można zgromadzić na koncie oszczędnościowym przy systematycznym miesięcznym odkładaniu. Pisałem o tym już wielokrotnie zamieszczając w komentarzu stosowne tablice pomocne przy odczytywaniu wyniku. Tym razem postanowiłem nie wklejać tablicy, lecz udostępnić arkusz, w którym samemu można wpisać dowolne dane i odczytać wyniki.

Domyślnie ustawiłem w tym arkuszu wartości: wiek osoby wypełniającej dane - 30 lat, miesięczna kwota, którą można odkładać na starość - 200 złotych, Roczna realna stopa zwrotu możliwa do uzyskania - 6%, planowany wiek odejścia na emeryturę - 65 lat. Dla tak wpisanych danych otrzymujemy serię wyników wysokości wypłacanych co miesiąc pieniędzy z konta do chwili osiągnięcia określonego wieku. I tak jeśli ktoś odejdzie na emeryturę w wieku 65 lat i zacznie wypłacać co miesiąc z konta 5509 złotych, to pieniążków starczy na pięć lat (konto wyzeruje się w momencie osiągnięcia wieku 70 lat). Jeśli zaś ktoś będzie chciał wypłacać sobie 1625 złotych miesięcznie, to pieniędzy starczy mu "tylko" do dożycia stu lat. Wszystkie podane kwoty są w cenach stałych, czyli po wyeliminowaniu wpływu inflacji. Innymi słowy zamiast podawać kwotę 3250 złotych przy 100% inflacji można powiedzieć, iż owe 3250 złotych w przyszłości będzie miało wartość dzisiejszych 1625 złotych.

Reklama

Oczywiście zachęcam do pobawienia się tym arkuszem i wpisywaniu dowolnych wartości: wieku, kwoty miesięcznych oszczędności, spodziewanej realnej stopy zwrotu oraz planowanego zakończenia okresu oszczędzania. Za każdym razem otrzymamy inne wyniki. Co ciekawe, jeśli wierzyć Głównemu Urzędowi Statystycznemu, przeciętny wiek dożywania w Polsce wynosi 78 lat. A to oznaczałoby, że przeciętna emerytura w Polsce powinna być dziesięć razy większa od przeciętnych kwot przekazywanych co miesiąc na konto emerytalne (200 złotych oszczędności - 2405 złotych wypłat dla 80 lat dożycia). Tak by było w istocie, gdyby procesowi oszczędzania nie towarzyszyły koszta z tym związane. A te jak wiemy w ZUSie są przeogromne. Zresztą niewiele mniejsze są w otwartych funduszach emerytalnych.

Pewnie i tym razem znajdą się oponenci twierdzący, że samodzielne oszczędzanie na starość nie ma sensu z kilku powodów. Po pierwsze (zdaniem oponentów) to Państwo ma przecież obowiązek zapewnić nam środki do życia na starość. Jak z tego obowiązku wywiązuje się Państwo - każdy widzi... Po drugie (zdaniem oponentów) osoby w Polsce zarabiają zbyt mało, by móc dodatkowo odkładać na emeryturę nawet te skromne 200 złotych miesięcznie. To prawda, że zarobki w Polsce są za niskie, by każdy mógł odłożyć coś dodatkowo na starość. A niskie są między innymi dlatego, iż Państwo stara się wziąć na siebie odpowiedzialność już niemal za wszystko, z czym się stykamy w życiu. Oczywiście aby móc sprostać tym zobowiązaniom musi najpierw zabrać nam z kieszeni "troszkę" pieniędzy, by potem móc zafundować nam renty, emerytury, bezpłatną opiekę zdrowotną na "najwyższym poziomie" oraz bezpłatną edukację - również na poziomie najwyższych, a jakże...

Czy sprawdzaliście swoje zaświadczenia RMUA (powinni je przekazywać dla was wasi pracodawcy), które informują, jakie kwoty trafiają na jaki cel w ZUS? Jestem przekonany, iż w 90% przypadków kwota na składkę emerytalną przekracza wspomniane 200 złotych. Czy wobec tego osoba taka może liczyć na emeryturę w wysokości 2500 złotych? Pozostawiam to bez odpowiedzi.

Jest jeszcze jedna ważna sprawa, o której dyskutowali już liczni komentatorzy, ekonomiści z wielkimi profesorami na czele. Chodzi o dziedziczenie oszczędności odkładanych na starość. Okazuje się - ku mojemu zdziwieniu - iż brak dziedziczenia kapitału po odejściu na emeryturę (w ZUS nie dziedziczy się w ogóle, a w OFE dziedziczy się tylko wtedy, gdy osoba nie zdążyła jeszcze przejść na emeryturę) został ustalony dla dobra obywateli. Gdyby bowiem staniała możliwość dziedziczenia kapitału, to składki emerytalne musiałyby być nawet dwukrotnie wyższe od obecnych. Mamy wobec tego jeszcze jeden element wskazujący, iż samodzielne oszczędzanie jest bardziej efektywne. Po sprowadzeniu do wspólnego mianownika (tym wspólnym mianownikiem jest możliwość dziedziczenia swych środków zgromadzonych w banku oraz środków zgromadzonych na koncie emerytalnym) okazuje się, iż przy tych samych kwotach miesięcznego oszczędzania, emerytura odkładana samodzielnie na konto bankowe (z nieograniczonym prawem do dziedziczenia) byłaby dodatkowo dwa razy wyższa od emerytury z ZUS i OFE (gdyby te były także w nieograniczony sposób dziedziczone w przypadku przedwczesnej śmierci).

Chciałbym być dobrze zrozumiany. Nie jestem przeciwnikiem powierzaniu pieniędzy w zarządzanie specjalistom finansistą. Podobnie jak nie będę sam remontować łazienki, tylko zlecę to fachowcom z branży budowlanej, tak i tutaj wolę przekazać sprawy - na których się nie znam - w ręce osób kompetentnych. Jednak wymagam, by osoby te robiły to lepiej - powierzona czynność - niż ja osobiście jako laik. Mogę zapłacić nawet i 50% prowizji, byleby tylko zysk z inwestycji przewyższył osiągane przeze mnie osobiście stopy zwrotu. Niestety okazuje się, że i ZUS i OFE pobierają olbrzymie kwoty (koszty działania) nie oferując mi w zamian nic, czego sam nie byłbym w stanie osiągnąć i to niskim nakładem pracy...

Przejedźmy jednak do spraw innych. Najważniejszym tematem rozmów na listach dyskusyjnych związanych z inwestowaniem w akcje jest obecnie nie analiza fundamentalna spółek giełdowych, nie analiza techniczna, lecz wartość przelewanych co dzień pieniędzy z ZUS na konta OFE. Decyzje o zakupach akcji lub ich sprzedaży drobni inwestorzy podejmują w takt informacji o przelewach z ZUS. To zaczyna być powoli chorobliwe. Z jednej strony cieszę się, iż jako jeden z pierwszych zwracałem uwagę na rosnącą siłę funduszy emerytalnych oraz ich wpływ na koniunkturę giełdową. Z drugiej strony martwi mnie to, iż osoby mające szybciej dostęp do informacji z ZUS (osoby mające znajomych w dziale zamieszczającym informacje na stronie internetowej ZUS oraz przesyłające informacje do PAP) mogą osiągać z tego tytułu dodatkowe korzyści.

Chciałbym jednak zwrócić uwagę na jedną ważna sprawę. Nie wykonano do tej pory żadnego (słownie ani jednego) badania potwierdzającego zależność pomiędzy ilością przesłanych pieniędzy na konta OFE a zakupami akcji ze strony OFE w dniach bezpośrednio po dniu przelewu. Chyba wszyscy zapominają, iż OFE mają coś, co się nazywa rachunek bieżący. Tam trafiają pieniążki z ZUS i dopiero z tego miejsca przelewane są pieniądze na konta inwestycyjne i na lokaty bankowe. Fundusze zwiększając udział lokat bankowych w strukturze aktywów (lub zmniejszając) odkładają w czasie decyzje o zakupie nowych akcji. Należy się z tym liczyć. Pieniądze otrzymane 20 lutego mogą przeleżeć w depozycie nawet kilka tygodni, zanim nie zostaną skierowane na giełdę. Zresztą jeśli wartość lokat bankowych stanowi obecnie około 3% wszystkich aktywów OFE (3% z 21 miliardów złotych aktywów daje nam 7010 milionów złotych), to przyznacie, iż jest to kwota wielokrotnie wyższa od dziennych (i to tych rekordowo wielkich) przelewów z ZUS. Radziłbym więc zachować umiar i spokój.

Prawdą jest jednak, iż fundusze z miesiąca na miesiąc stają się coraz silniejszym graczem na naszym rynku papierów wartościowych. Mniej to jest widoczne w przypadku międzybankowego rynku papierów skarbowych (tam udział OFE jest dużo mniejszy), a dużo bardziej widoczne na giełdzie papierów wartościowych na rynku akcji. Udział funduszy emerytalnych w rynku akcji będzie nadal wzrastać jeszcze przez kilkanaście lat. Potem nastąpi zrównoważenie wpływu środków z ZUS oraz odpływu środków przekazanych do towarzystw emerytalnych, które będą wypłacać nam emerytury. Jeśli do tego czasu nie ulegną zmianie przepisy prawne, to udział funduszy emerytalnych w kapitalizacji giełdy warszawskiej może przekroczyć nawet 50%. To grozi w przyszłości wielkim balonem spekulacyjnym.

Spójrzmy na koniec na wartość przelanych w lutym środków z ZUS do OFE oraz porównajmy te wielkości w styczniu i lutym (w ciągu pierwszych 19 dni miesiąca). Widzimy wyraźnie, że w lutym ZUS nie rozpieszcza funduszy. W ciągu pierwszych dziewiętnastu dni lutego do kas OFE wpłynęło tylko 172 miliony złotych. Dla porównania w tym samym okresie w styczniu kwota ta wynosiła prawie 538 milionów złotych a w grudniu 2001 roku 237 milionów złotych. Czyżby więc w lutym poprawiony zostanie niechlubny rekord z grudnia minionego roku?

Pozostaje mi już tylko zaprezentować wykres wartości indeksu IFE-10, który po osiągnięciu rekordowych notowań pod koniec stycznia (1392,35 pkt w dniu 24 stycznia) obecnie oscyluje w okolicach 1367 punktów. Jeśli sprowadzimy indeks IFE-10 oraz WIG do wspólnego mianownika, to okaże się iż od 30 września 1999 roku WIG zyskał na wartości około 7% a IFE-10 około 37%. To w jakiś sposób usprawiedliwia niskie stopy zwrotu osiągane przez OFE. Nie usprawiedliwia to jednak pobieranie olbrzymich (9%) prowizji za takie zarządzanie.

Jacek Maliszewski

Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Emerytury

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki