Dla rekompensaty za mienie zabużańskie nie jest konieczna repatriacja do Polski

Prawidłowa interpretacja ustawy ws. mienia zabużańskiego potwierdza, że aby otrzymać rekompensatę nie było konieczne późniejsze przesiedlenie się do Polski - wskazał w środę Wojewódzki Sąd Administracyjny uznając skargę spadkobierców osoby zesłanej do Kazachstanu.

Środowy wyrok uchylający odmowne decyzje ws. prawa do rekompensaty wojewody mazowieckiego oraz szefa MSWiA jest nieprawomocny. W przypadku jego uprawomocnienia wojewoda będzie musiał ponownie zająć się kwestią tej rekompensaty.

Sprawa rozpatrzona przez warszawski WSA dotyczyła rekompensaty dla spadkobierców przedwojennego właściciela m.in. domu w Wilnie przy ul. Św. Anny. Podczas wojny mężczyzna - jako "obszarnik" i "element społecznie niebezpieczny" - został aresztowany przez sowieckie władze okupacyjne i wywieziony do Kazachstanu, gdzie zmarł w 1943 r.

W styczniu 2019 r. wojewoda mazowiecki odmówił spadkobiercom prawa do rekompensaty w odniesieniu do wileńskiej nieruchomości. Wojewoda stwierdził m.in., że skoro mężczyzna nie wrócił na obecne terytorium Polski, to "nie został spełniony wymóg dotyczący powrotu właściciela nieruchomości pozostawionej na obecne terytorium RP".

Stanowisko wojewody w marcu br. podzielił szef MSWiA, który podtrzymał odmowę. Spadkobiercy złożyli więc skargę do WSA.

Do sprawy przed sądem przyłączył się Rzecznik Praw Obywatelskich. "W tej sprawie zachodzą szczególne okoliczności. Właściciel został w tragicznych okolicznościach pozbawiony dobytku i zmarł przed tym, gdy możliwa była repatriacja" - mówił przed WSA o potrzebie przyłączenia się RPO do tej sprawy przedstawiciel Rzecznika Adrian Korszla.

"Wymaganie, by przedwojenny właściciel nieruchomości położonej na Kresach w celu otrzymania rekompensaty powrócił na ziemie polskie w zmienionych granicach - w sytuacji dramatycznych kolei losu obywateli polskich - stanowi niczym nieuzasadnioną nadinterpretację przepisów ustawy z 2005 r." - podkreślał Rzecznik w swym stanowisku.

Jak wskazywali RPO oraz pełnomocnik spadkobierców z przepisów tej ustawy - o realizacji prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami RP - nie wynika obowiązek spełnienia warunku repatriacji na terytorium Polski w granicach powojennych. Prawo do rekompensaty przysługuje bowiem właścicielowi nieruchomości, jeżeli posiada obywatelstwo polskie i 1 września 1939 r. był obywatelem polskim, miał miejsce zamieszkania na byłym terytorium RP oraz opuścił je lub został wypędzony w związku z okolicznościami wojennymi.

WSA podzielił argumentację spadkobierców i RPO. "Sąd uznał, że prawidłowa interpretacja ustawy potwierdza to, że aby otrzymać rekompensatę nie było konieczne przesiedlenie się na obecne terytorium RP, tylko po prostu opuszczenie terytorium dawnego, niezależnie w którym to było kierunku. W tym przypadku było to przymusowe opuszczenie w kierunku wschodnim" - zaznaczyła w uzasadnieniu wyroku sędzia Elżbieta Sobielarska.

Jak dodała sędzia w sprawie tej organy wydające decyzje odmowne naruszyły Kodeks postępowania administracyjnego mówiący o tym, że "organy administracji publicznej prowadzą postępowanie w sposób budzący zaufanie jego uczestników do władzy publicznej". Sąd przypomniał, że spadkobiercy właściciela już w 2013 r. w tych samych okolicznościach faktycznych otrzymali potwierdzenie prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia przez niego nieruchomości ziemskiej w woj. wileńskim, zaś obecnie - w odniesieniu do sprawy wileńskiej kamienicy - organ "zupełnie odmiennie zinterpretował przepisy".

Na środowej rozprawie nie był obecny przedstawiciel MSWiA. W sprawie przysługuje jeszcze skarga kasacyjna do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

autor: Marcin Jabłoński

Źródło: PAP
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 2 jerloz210935

A co z rekompesatami za Obligacje skarbu Państwa wydawane przed wojną kiedy wreszcie nastąpi zwrot spadkobiercom

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne