REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Diamenty są wieczne: Kruk, Apart i Yes liderami polskiego rynku jubilerskiego

2006-12-18 09:57
publikacja
2006-12-18 09:57
Dodaj Bankier.pl w Google
Poznańskie firmy W. Kruk, Apart i Yes są liderami polskiego rynku jubilerskiego. W tym roku ta branża zanotowała 20 – procentowy wzrost. Okres przedświąteczny, który stanowi żniwa dla jubilerów, dopiero się rozpoczął. Zwykle generuje on zysk, stanowiący równowartość trzech miesięcy.

Ta wielka trójka posiada 30 procent rynku w Polsce. Resztę zaś stanowią małe firmy rodzinne. Część asortymentu jubilerskiego sprzedaje się także jako swojego rodzaju dodatek na przykład w sklepach z odzieżą, dlatego też tak trudno oszacować wartość całego rynku. Firma PMR podała w przybliżeniu, że w 2003 roku wyniósł on około 420 mln euro, co daje 1,6 mld zł.

Na grudzień przypada około 25 – 30 procent rocznego obrotu firm jubilerskich. Jest to także okres, w którym dość popularne są zaręczyny, a co za tym idzie wzrasta sprzedaż pierścionków (w przeciwieństwie z miesiącami z r, jak czerwiec, sierpień i wrzesień, kiedy większym zainteresowaniem cieszą się obrączki ślubne). Szczyt podobno przypada średnio na cztery dni przed Wigilią – wtedy tworzą się nawet kolejki. Wiele osób odkłada zakupy świąteczne na ostatnią minutę, jak miało to miejsce kilka lat temu, kiedy zdyszany klient przybiegł do sklepu La Boutique w momencie jego zamykania w Wigilię. Kupił kilka zegarków na łączną kwotę 400 tys. zł.

Największą popularnością cieszą się pierścionki z brylantem (najtańsze kosztują około 300 zł). Także komplety (kolczyki, wisiorek i pierścionek), łańcuszki, biżuteria etniczna czy karnawałowa w okresie świątecznym są produktami poszukiwanymi. W tym roku modny jest także szafir w połączeniu z brylantem. Ilość klientów jest dużą, mimo że z powodu wzrostu cen złota, ceny wyrobów jubilerskich także wzrosły o kilkanaście procent.

Apart jest największą firmą jubilerską w Polsce. Firma zdobyła pozycję dominującej na rynku młodych i dynamicznych klientów. W. Kruk „postawił” na bardziej konserwatywnych, lecz i zamożniejszych klientów. Średnia transakcja w jego sklepach opiewa na kwotę 430 zł. Jeśli chodzi o Yes, to firma ma aspiracje artystyczne, dlatego też jej biżuteria posiada dość odważne wzornictwo. Jednak prognozy pokazują, iż różnice między firmami zaczną się zacierać z powodu walki o klientów konkurenta. Zacięte starcia trwają także na polu marketingowym: z chwilą gdy W. Kruk zaczął sponsorować serial „Madga M.”, Apart odpowiedział „Samym życiem”. Pojawił się także w „Tańcu z gwiazdami”.

Fatalne lata dla branży jubilerskiej przypadały na lata 2000 – 2004. Obecnie jubilerzy jako jedni z pierwszych odczuli wzrost koniunktury gospodarczej. Kolejne lata także powinny należeć do udanych. Wzrost zainteresowania biżuterią jest wynikiem kwitnącej gospodarki, spadającego bezrobocia, wzrostu liczby zamożnych Polaków, dzięki tym czynnikom wzrósł optymizm i poczucie stabilności. W latach 90 - tych popularnością cieszyły się samochody i telewizory – teraz przyszedł czas na odrobinę luksusu. Jednak nie wszyscy korzystają z tej koniunktury. Małe firmy rodzinne nie mają tylu odwiedzających co sklepy, położone w sieciach handlowych. Pozostali im tylko stali klienci, którzy zamiast produktu masowego, chcą mieć coś niepowtarzalnego.

W. Kruk to jedyna firma jubilerska notowana na giełdzie. W 2006 roku wartość ich akcji wzrosła czterokrotnie i oscyluje wokół 140 zł. Jednak rodzina nie chce się ich pozbywać, pragnąc przekazać firmę kolejnym pokoleniom. Rozważana jest jednak możliwość dopuszczenia branżowego inwestora mniejszościowego.

A.W.
Na podstawie: „Gazeta Wyborcza”, P. Różyński, „Przedświąteczna gorączka złota”
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki