REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Diamentowa piramida. Obiecywał fortunę, zniknęło 33 mln złotych

2026-03-22 19:24
publikacja
2026-03-22 19:24
Dodaj Bankier.pl w Google

Lubelska prokuratura podejrzewa 51-letniego Marcina M. o oszukanie 192 osób na prawie 33 mln zł. Zdaniem śledczych znawca diamentów miał obiecywać pokrzywdzonym wysokie zyski z obrotu kamieniami szlachetnymi.

Diamentowa piramida. Obiecywał fortunę, zniknęło 33 mln złotych
Diamentowa piramida. Obiecywał fortunę, zniknęło 33 mln złotych
fot. Bjoern Wylezich / / Shutterstock

Rzecznik Prokuratury Regionalnej w Lublinie prok. Beata Syk-Jankowska poinformowała w poniedziałek, że podejrzany i zarządzane przez niego spółki działały od 8 listopada 2019 r. do 1 marca 2024 r. m.in. w Katowicach, Warszawie, Krakowie, Bydgoszczy i Poznaniu.

Prokuratura ustaliła, że za pośrednictwem spółek zarządzanych przez mieszkańca województwa śląskiego Marcina M. pokrzywdzeni wpłacali pieniądze, które podejrzany miał inwestować w zakup i obrót kamieniami szlachetnymi. W rzeczywistości – zdaniem śledczych – biznes 51-latka okazał się piramidą finansową, na której blisko 200 osób straciło prawie 33 mln zł.

Według prokuratury podejrzany wprowadził pokrzywdzonych w błąd m.in. co do rzeczywistego celu wydatkowania powierzonych pieniędzy, faktycznego zwiększenia kapitału zakładowego, możliwości terminowego regulowania zobowiązań, a także zamiaru zwrotu wpłaconych środków i osiągnięcia gwarantowanego w umowie efektu ekonomicznego.

Zdaniem śledczych podejrzany doprowadził 192 osoby fizyczne i prawne do niekorzystnego rozporządzenia mieniem wielkiej wartości w kwocie nie mniejszej niż 32,9 mln zł. Prokuratura nie wyklucza, że pokrzywdzonych było więcej.

Wakacje na giełdzie

Syk-Jankowska poinformowała, że Marcin M. nie przyznał się do dokonania zarzucanego mu czynu i złożył obszerne wyjaśnienia, których treści śledczy nie ujawniają.

Prokurator zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanego wolnościowych środków zapobiegawczych: zakazu opuszczania kraju, dozoru policji, zatrzymania paszportu i zobowiązania do wpłaty miliona złotych poręczenia majątkowego.

Podejrzanemu grozi od 5 do 25 lat więzienia. (PAP)

pin/ joz/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
komentator1962
Chyba kilka lat temu dostałem email z "ofertą inwestycyjną" od takiej spółki.
Biznes miał polegać na tym, że podobno diamenty kupuje się całymi partiami tak trochę "w ciemno" bo (jak twierdził oferent") dokładne parametry diamentu (kolor, czystość) można ustalić dopiero po oszlifowaniu (czyli dopiero
Chyba kilka lat temu dostałem email z "ofertą inwestycyjną" od takiej spółki.
Biznes miał polegać na tym, że podobno diamenty kupuje się całymi partiami tak trochę "w ciemno" bo (jak twierdził oferent") dokładne parametry diamentu (kolor, czystość) można ustalić dopiero po oszlifowaniu (czyli dopiero kiedy staje się brylantem) a ceny danych partii są tak ustalane, że w zasadzie na zakupie takiej puli nie można stracić. Oferent miał kupować takie partie, szlifować i dalej je sprzedawać już po odpowiednio wyższej cenie. Pieniądze miały być potrzebne na zakup kolejnych partii, a zapowiadany zysk do podziału.
Na szczęście jakoś w to nie uwierzyłem i nie zainwestowałem.
prof-es-jonalista
A teraz sąd wchodzi do gry i... emocje jak na grzybach...

Powiązane: Oszustwa finansowe

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki