Opublikowany raport finansowy pokazał, że współczynnik kapitałowy, będący miarą wypłacalności Deutsche Banku wzrósł rok do roku, a kwartał skończył się kolejny raz z zyskiem, większym niż przewidywały prognozy. Bank doświadczył jednak odpływu aktywów o wartości ponad 20 mld euro.


Jeszcze w marcu inwestorzy zastanawiali się nad kondycją Deutsche Banku, obserwując, jak rośnie koszt ubezpieczenia od jego niewypłacalności (tzw. CDS-ów). Zwracano wtedy uwagę, że rynek CDS-ów nie jest zbyt płynny, reakcja inwestorów na akcjach banku mogła być przesadzona, bo fundamenty banku są zdrowe, a wprowadzony kilka lat temu proces restrukturyzacji przynosi efekty w postaci kolejnych kwartałów z zyskiem. Głos w tej sprawie zabrał nawet kanclerz Olaf Scholz.
Pokazane wyniki za I kwartał podtrzymują ten trend, bo Deutsche Bank zaraportował 11. z rzędu kwartał z zyskiem. W dodatku pobił przy tym prognozy analityków. Kurs banku rósł w czwartek przed południem o ok. 2,3 proc. Od marcowego dołka kurs zyskał już ok. 15 proc.
Przychody wyniosły 7,7 mld euro, w porównaniu z 7,33 mld euro w pierwszym kwartale 2022 r. Zysk netto wyniósł 1,16 mld euro, a konsensus opracowany przez analityków pytanych przez agencję Reuters zakładał 864,54 mln euro. Był też wyższy od zysku za I kwartał 2022 r., który wyniósł 1,06 mld euro.
Oznacza to 11. kwartał zysku po zakończeniu planu restrukturyzacji, który rozpoczął się w 2019 r. w celu obniżenia kosztów i poprawy rentowności. Współczynnik kapitałowy CET 1, będący miarą wypłacalności banku, wyniósł 13,6 proc., co oznacza wzrost z 12,8 proc. rok temu i 13,4 proc. w poprzednim kwartale.

Ostatni kwartał w sektorze bankowym skupiał się na problemach z płynnością oraz odpływami aktywów klientów, które w przypadku amerykańskich banków SVB czy Signature oraz szwajcarskiego Credit Suisse skończyły się kontrolowanych upadkiem lub ratunkowym przejęciem - w obu przypadkach z wydatnym udziałem państwa.
Czwartkowy raport wykazał jednak, że depozyty spadły w ciągu kwartału do 592 mld euro z 621,5 mld euro na koniec 2022 r. Bank stwierdził, że spadek był „spowodowany zwiększoną konkurencją cenową, normalizacją, po podwyższonych poziomach w poprzednich dwóch kwartałach i zmiennością na rynku”.
Dyrektor finansowy Deutsche Banku, James von Moltke powiedział w czwartek CNBC, że marcowe zawirowania w sektorze umożliwiły bankowi udowodnienie swojej siły wobec sceptycznego rynku.
W świetle ratowania Credit Suisse przez UBS von Moltke zasugerował również, że Deutsche Bank byłby „naturalnym beneficjentem skutków” upadku szwajcarskiego pożyczkodawcy.
„Uważamy, że jesteśmy naturalnym miejscem docelowym dla niektórych ich klientów, niektórych ich pracowników, niektórych firm i myślę, że jesteśmy dobrze przygotowani, aby skorzystać z tej okazji” skomentował.
































































