|
Ministerstwo próbuje przepchnąć deregulację jedynie z powodów politycznych, wbrew opiniom branży i interesowi inwestorów, a forsowane rozwiązania przyczynią się do destabilizacji rynku kapitałowego – taką opinię przedstawili uczestnicy debaty „Bez deregulacji? Przyszłość zawodów: maklera i doradcy inwestycyjnego” zorganizowanej przez PERK.

Zdaniem Grzegorza Łętochy, prezesa Związku Maklerów i Doradców, do deregulacji zawodów rynku kapitałowego nie dojdzie. Jego zdaniem w świetle kryzysu gospodarczego bezzasadne jest znoszenie systemu licencjonowania maklerów, który od 20 lat zapewnia bezpieczeństwo rynku kapitałowego i spełnia funkcje prewencyjne.
- Nie we wszystkich przypadkach walczymy z patologią. W tym konkretnym wypadku walczymy z niepotrzebnymi regulacjami - tłumaczył Miłosz Rojek, który brał udział w debacie z ramienia Departamentu Strategii i Deregulacji Ministerstwa Sprawiedliwości. Intencją rządu jest ułatwienie dostępu do zawodu. W przypadku maklera papierów wartościowych zdawalność państwowego egzaminu jest bardzo niska i wynosi niecałe 20 proc. W przypadku doradcy inwestycyjnego jest to jeszcze mniej.
|
- Jeżeli popatrzymy na to, w jakiej sytuacji znalazł się świat, to nie chcemy, żeby nasze banki wyglądały tak jak w Zachodniej Europie, żeby były bankami „zombi” ratowanymi przez państwo. To, co myśmy stworzyli do tej pory i działa przez 20 lat na polskim rynku finansowym, naprawdę jest niezłe. Może nie doskonałe i warto to poprawiać, ale nie warto robić wielkiej rewolucji – dodaje Buczek. W takich nastrojach nie jest odosobniony, ponieważ podziela je większość ankietowanych przedstawicieli branży.
Z przeprowadzonego przez PERK pod koniec listopada badania na osobach związanych z rynkiem kapitałowym wynika, że 79 proc. ankietowanych uważa, że obecnie obowiązujący system dobrze spełnia swoje zadania. 77 proc. zgadza się również, że obowiązujące obecnie regulacje dobrze chronią interesy inwestorów.
Co więcej, zdaniem przeciwników deregulacji, obecny system licencjonowania w wielu przypadkach wejście do zawodu ułatwia, bo umożliwia osobom, które nie mają wykształcenia kierunkowego, zweryfikować wiedzę i wykazać się umiejętnościami przed pracodawcą w branży finansowej.
Jarosław Ryba, Bankier.pl





























































