REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Deregulacja paliwem dla patodeweloperki? Ta już teraz ma się świetnie

Marcin Kaźmierczak2025-03-25 12:40redaktor Bankier.pl
publikacja
2025-03-25 12:40
Dodaj Bankier.pl w Google

Nie po dwudziestu, a już po dziesięciu latach będzie można zalegalizować samowolę budowlaną, czyli budynki wzniesione bez dopełnienia wymaganych procedur. Stanie się tak, jeśli w życie wejdą pomysły zespołu ds. deregulacji, kierowanego przez Rafała Brzoskę. Samowola budowlana jednak już teraz ma się dobrze.

Deregulacja paliwem dla patodeweloperki? Ta już teraz ma się świetnie
Deregulacja paliwem dla patodeweloperki? Ta już teraz ma się świetnie
/ Facebook / Paweł Kownacki, wójt gminy Wieliszew

Jak argumentuje wspomniany zespół, deregulacja, odmieniana w ostatnich tygodniach przez wszystkie przypadki, w przypadku samowoli budowlanej, miałaby na celu ułatwienie życia użytkownikom obiektów postawionych wcześniej bez wymaganych procedur, czyli np. pozwolenia na budowę lub dokonania tzw. istotnych odstępstw budowlanych.

– Z obawy przed grożącymi im opłatami legalizacyjnymi albo nakazem rozbiórki obiektu, gdy plan miejscowy aktualnie wyklucza zabudowę, nie podejmują oni kroków mających na celu doprowadzenie obiektów do stanu zgodnego z prawem poprzez przeprowadzenie niezbędnych prac budowlanych, opartych na fachowych ekspertyzach i zatwierdzonych przez organy nadzoru budowlanego – czytamy na stronie internetowej zespołu ds. deregulacji. – Sytuacja ta prowadzi do przedłużającego się korzystania z obiektów, które mogą zagrażać bezpieczeństwu ich użytkowników, co może mieć istotne znaczenie dla życia i zdrowia osób korzystających z obiektów takich jak sklepy, restauracje czy hotele – argumentują przedstawiciele zespołu Rafała Brzoski.

Z łatwiejszej, czyli krótszej procedury legalizacji samowoli budowlanej mogłyby skorzystać także nabywcy budynków wzniesionych jako samowola budowlana. Efektem wtórnym miałoby być z kolei ożywienie branży budowlanej a zwłaszcza firm zajmujących się remontami.

Nowe przepisy miałyby także odkorkować polskie sądy zajmujące się sporami dotyczącymi budynków wzniesionych niezgodnie z obowiązującymi procedurami.

Wakacje na giełdzie

Deregulacja uprości działalność patodeweloperów?

Nie brakuje jednak głosów, iż nowe przepisy przysłużą się rozkwitowi patodeweloperki, o której w ostatnich dniach było jeszcze głośniej niż zwykle za sprawą m.in. inwestycji prowadzonej przez jednego z deweloperów w podwarszawskiej gminie Wieliszew.

Mowa o 1500-metrowym budynku powstającym na osiedlu domów jednorodzinnych i takowy imitującym. Jak alarmuje Paweł Kownacki, z projektu budowlanego wynika, że w budynku znajdzie się ponad 20 pokojów z łazienkami a być może także aneksami kuchennymi.

W tym przypadku inwestor wykorzystał lukę w przepisach, które nie regulują wprost, czy jest dom jednorodzinny. Jak w rozmowie z wp.pl zaznacza inwestor, budynek jest zgodny z planem miejscowym i powstaje w oparciu o pozwolenia na budowę, które wydało legionowskie starostwo.

Co więcej, jak wynika z opinii Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Legionowie, która wydana została po kontroli przeprowadzonej na placu budowy, ta jest realizowana zgodnie z zatwierdzonym projektem budowlanym.

W skrócie – budynek – zgodnie z polskim prawem – został podzielony maksymalnie na dwa lokale mieszkalne. Czy wkrótce pomiędzy nimi nie pojawią się ścianki działowe, będą już wyjaśniały kolejne kontrole legionowskiego PINB-u.

Jak z kolei przypomina serwis muratorplus.pl, nawet jeżeli inwestycja ostatecznie okaże się budynkiem jednorodzinnym, co najwyżej tzw. bliźniakiem, inwestor będzie miał prawo zawnioskować o zmianę sposobu użytkowania obiektu, co przy braku sprzeciwu użytkowników, którzy już raz nie dopatrzyli się w planach inwestora niczego niewłaściwego, może zakończyć się zamienieniem funkcji budynku np. w hotelową.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
W portfelu ma 200 mln zł. „Najwięcej pieniędzy można zarobić tam, gdzie rynek się myli"
Marcin Kaźmierczak
Marcin Kaźmierczak
redaktor Bankier.pl

Redaktor Bankier.pl. Zajmuje się tematyką nieruchomości. Przygotowuje raporty dotyczące cen mieszkań, pisze o trendach na tym rynku, monitoruje najciekawsze inwestycje w Polsce i za granicą. Na co dzień śledzi także rynek motoryzacyjny, a swoimi spostrzeżeniami dzieli się w sekcji Moto portalu Bankier.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Tel. 539 672 383.

Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
muffin
to w zasadzie po co cała ta histeria z MPZP, WZ, nadzorem, itd. Każdy buduje co chce i jak chce, a potem się przyklepie. Po co w ogóle są jakiekolwiek przepisy, jeśli można je zignorować, zapłacić i mieć po swojemu?
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
fiat126p
Tzw. "wielkie korporacje" zwykle nie łamią prawa bo stać je na dostosowanie się do przepisów. Co najwyżej potrafią te przepisy obchodzić. Beneficjentami będą drobniejsze cwaniaczki.
Co może być istotne bo zbliża się totalne przyblokowanie podaży gruntów przez przymus uchwalenia przez gminy dość sztywnych planów ogólnych
Tzw. "wielkie korporacje" zwykle nie łamią prawa bo stać je na dostosowanie się do przepisów. Co najwyżej potrafią te przepisy obchodzić. Beneficjentami będą drobniejsze cwaniaczki.
Co może być istotne bo zbliża się totalne przyblokowanie podaży gruntów przez przymus uchwalenia przez gminy dość sztywnych planów ogólnych zagospodarowania.
szprotkafinansjery
Brawo rząd, brawo Pan Premier i Pan Brzoska! Czas wreszcie ułatwić życie deweloperom, jeśli chcecie więcej mieszkań.

Powiązane: Deregulacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki