REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Depozyty w Goldman Sachs: bank deklasuje rywali na brytyjskim rynku

Michał Kisiel2018-10-09 09:29analityk Bankier.pl
publikacja
2018-10-09 09:29
Dodaj Bankier.pl w Google

W ciągu dwóch tygodni od rynkowego startu detaliczne ramię banku Goldman Sachs zdobyło na brytyjskim rynku 50 tys. klientów. Do instytucji promującej konto oszczędnościowe z oprocentowaniem 1,5 proc. płyną miliony funtów, informuje „The Telegraph”.

Goldman Sachs to instytucja powszechnie kojarzona z usługami bankowości inwestycyjnej i skierowanymi do zamożniejszej klienteli pakietami produktów zarządzania majątkiem. Od 2016 r. bank jednak coraz mocniej angażuje się również w bankowość detaliczną. W USA instytucja rozpoczęła wówczas zbieranie depozytów od klientów indywidualnych, by później pod szyldem Marcus by Goldman Sachs zadebiutować z ofertą kredytową.

fot. Brendan McDermid / / FORUM

27 września projekt Marcus wystartował również na brytyjskim rynku. Bank zaproponował w Wielkiej Brytanii tylko jeden produkt – konto oszczędnościowe obsługiwane w całości online. Polskim klientom banków oferta Goldmana może przypominać chociażby pierwsze kroki projektu BGŻ Optima. Podobne są nawet szczegóły procedury. Oszczędzający po podaniu podstawowych danych musi powiązać swój rachunek z kontem „zasilającym” prowadzonym w innej instytucji. Wypłat można dokonywać wyłącznie na rachunek, z którego wpłynęły środki.

Jak informuje „The Telegraph”, w ciągu dwóch tygodni od startu projektu na powierzenie swoich oszczędności bankowi zdecydowało się ponad 50 tys. brytyjskich klientów. Goldman Sachs przebił ofertą depozytową propozycje rywali. Konto oszczędnościowe oprocentowane jest na 1,35 proc., a dodatkowo przez pierwszy rok deponenci mogą liczyć na premię w wysokości 0,15 proc. Największe banki w tym czasie proponują stawki oscylujące wokół 0,2-0,5 proc., a najbardziej agresywne mniejsze instytucje – do 1,4 proc.

Projekt Marcus ma przyciągnąć przede wszystkim masowego klienta detalicznego. Świadczyć o tym może górna granica wartości depozytu – 250 tys. funtów. Szybki sukces nowego gracza zapewne doprowadzi do poważnych przetasowań na brytyjskim rynku bankowym. Największe instytucje, tzw. high street banks, będą musiały włączyć się w depozytową rywalizację albo liczyć się ze znaczącym odpływem środków. Jednocześnie rynek bankowości detalicznej próbują zdobyć nowe podmioty, tzw. challenger banks (np. Monzo, Sterling Bank). Ta grupa konkurentów nie przyciąga jednak klientów ceną, a raczej zaawansowanymi funkcjami bankowości mobilnej i „fintechowym”, agresywnym podejściem do wprowadzania innowacji.

Wakacje na giełdzie
Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
wujeksasza
Zawsze można kupić obligacje w Polsce i stracić 50%
bankierkomentuje
Znam lepsza opcje w Londynie i UK na 4.1% i do max 200k GBP wiec Goldman goli frajernie.
old_timer
Biorąc pod uwagę fiducjarny lewar te procenty od lokat to jakaś kpina. Czy to nie jest tak jakby cicha zmowa....?

Powiązane: Wielka Brytania

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki