Debata prawyborcza PO. Małgorzata Kidawa-Błońska i Jacek Jaśkowiak walczą o prezydenturę

Wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska oraz prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak w spotkali się bezpośredniej debacie prawyborczej w Platformie Obywatelskiej, która rozpoczęła się ok. godz. 11 w Warszawie.

(fot. Adam Chełstowski / FORUM)

Oboje kontrkandydaci pojawili się w Domu Dziennikarza na Foksal krótko przez godziną 11.

Na debacie pojawili się czołowi politycy PO m.in. lider partii Grzegorz Schetyna, szef Komitetu Wyborczego Rafał Grupiński.

Małgorzata Kidawa-Błońska mówiła, że kandyduje, bo nie zgadza się na "kolejnych Banasiów czy Misiewiczów". Państwo, jak mówiła, musi się przed tym bronić. A prezydent jako strażnik konstytucji ma tu dużo do zrobienia.

Przekonywała jednocześnie, że prezydent powinien być prezydentem wszystkich Polaków. "Kandyduję, bo wierzę, że łączy nas więcej niż antypis" - powiedziała. Przekonywała, że służba zdrowia, środowisko, bezpieczeństwo oraz nasza pozycja na świecie "nie ma szyldu partyjnego".

"Kandyduję, bo jestem kobietą" - mówiła też Kidawa-Błońska. W tych trudnych czasach, przekonywała, kobieta lepiej da radę zasypywać podziały w społeczeństwie. "Kandyduję, dlatego, że chcę, aby prezydent łączył Polaków, a nie dzielił" - podkreślała.

"Wiem, że wygram te wybory, wiem jak to zrobić, ale nie zrobię tego sama" - mówiła. "Chcę zmienić Polskę, aby znowu miała ten przyjazny uśmiech" - zapowiedziała.

Jacek Jaśkowiak zaczął swoją prezentację od stwierdzenia, że atmosfera na sali jest "jak na meczu Lecha z Legią". Przypomniał, że 6 lat temu został członkiem PO i już niedługo potem został prezydentem Poznania.

"Pokazaliśmy przez następne 4 lata, jak można zarządzać miastem" - mówił. Prezydent, jak dodał, może iść razem z obywatelami w obronie niezależnych mediów, być z obywatelami wtedy, gdy rządzący robią nagonkę np. na mniejszości.

"Pytacie mnie, czy jak będę kandydatem, nadal będę z obywatelami. Obiecuję, że będę. Obiecuję, że zawsze będę stał po stronie poniżanych i słabszych" - podkreślał Jaśkowiak.

Zaprezentował też hasło: "Prawdziwy prezydent, silna Polska". Prawdziwy prezydent, przekonywał, to prezydent wśród ludzi, to prezydent, który potrafi rozmawiać z Kościołem "w wyprostowanej pozycji", ale nie jest antyklerykałem.

Prezydent, mówił także, musi dbać o silną Polskę w Europie. Zwracał też uwagę na konieczność dobrych stosunków z sąsiadami, w tym z Ukrainą i Rosją, mimo dzielących nas różnic.

Przekonywał, że silna Polska to także "Polska wykształcona", stąd należy np. podnieść godność zawodu nauczyciela. "Kierujmy się tym, co jest ważne dla Polski - te wybory będą kluczowe, niech wygra ten, kto ma większe szanse wygrać z Andrzej Dudą" - zakończył Jaśkowiak.

Rozliczyć PiS

Odpowiadali m.in. na pytanie jak chcieliby pozyskać wyborców obecnego prezydenta Andrzeja Dudy. Oboje zgodzili się, że prezydent powinien rozmawiać z każdym, także z osobami, które nie są sympatykami PO czy opozycji. Wicemarszałek Sejmu przekonywała, że ludziom trzeba mówić prawdę, tylko w ten sposób - w jej odczuciu - można do nich dotrzeć. "Ludzie chcą też być zauważeni, chcą wiedzieć, że mają wpływ na decyzje podejmowane na górze" - wskazywała Kidawa-Błońska. "Ten wygra wybory, kto znajdzie język rozmowy z obywatelami" - przekonywała.

Jaśkowiak przypomniał, że jako prezydent Poznania miał okazję do prowadzenia trudnych rozmów, zarówno z politykami PiS, jak i kibicami czy Kościołem. "Można rozmawiać, współdziałać, można nawet doprowadzić do kompromisu z wojewodą z PiS, można doprowadzić do kompromisu ze środowiskiem kibiców, można dochodzić do kompromisu z tymi, którzy myślą inaczej" - podkreślił samorządowiec. Zapewnił, że nigdy nie ucieka od trudnych pytań. "Ale ja mówię to samo w Warszawie i w Świebodzinie" - powiedział Jaśkowiak.

Kandydaci mówili też o tym, jak chcieliby rozliczyć rządy Prawa i Sprawiedliwości i prezydenta Dudy. Oboje zgodzili się, że takie rozliczenie jest potrzebne. "Każda osoba, która łamie prawo, narusza konstytucję, powinna być osądzona. Nie może być tak, że politycy są dziś bezkarni, bezkarnie niszczą Polskę" - wskazała Kidawa-Błońska. Zaznaczyła jednak przy tym, że należy też starać się przekonać wyborców PiS, że mają wybór. "Musimy pokazać do jakiej sytuacji doszło, jaka to jest demoralizacja" - powiedziała Kidawa-Błońska.

Bardziej jednoznacznie wypowiedział się w tej kwestii Jaśkowiak. "Nie mam żadnych wątpliwości, że należy postawić przed Trybunałem Stanu prezydenta Andrzeja Dudę za łamanie konstytucji" - oświadczył samorządowiec. Jak dodał, do odpowiedzialności karnej powinni zostać pociągnięci wszyscy ci, którzy łamali prawo. Zauważył przy tym, że nawet sami politycy PiS widzą potrzebę osądzenia - jak to określił - "czarnych owiec" w swych szeregach. "Nawet wśród rządzących nie ma wątpliwości, że należy postawić akt oskarżenia Marianowi Banasiowi" - dodał.

Przekonywał, że tego typu rozliczenia oczekuje nawet elektorat Prawa i Sprawiedliwości. "Elektorat PiS z pewnością zrozumie rozliczenie, którzy doprowadzali do naruszeń prawa" - zaznaczył Jaśkowiak.

Polityka społeczna: emerytury i 500+

Kandydaci na kandydata Platformy Obywatelskiej na prezydenta byli pytani, "jak uratować system emerytalny i czy podwyższyć wiek przechodzenia na emeryturę".

Według Kidawy-Błońskiej należy "zachęcać Polaków do pracy". "Wydaje mi się, że będzie teraz łatwiej, bo i ludzie - patrząc na to, co proponuje im ZUS - wiedzą, że ich praca przekłada się na to, jak będą żyli później. Więc w tej chwili nie wyobrażam sobie zwiększania czasu pracy ludzi, natomiast zachęcanie tak" - oświadczyła.

"Platforma podniosła wiek emerytalny. To było uważam bardzo mądre rozwiązanie. Zapłaciliśmy za to dużą stawkę, przegraliśmy wybory. Zrobiliśmy wtedy błąd, bo nie przekonaliśmy Polaków, że dla ich dobra lepsza jest dłuższa praca, bo nie tylko będziemy jako kraj się bogacili, ale także ich emerytury będą zdecydowanie większe" - powiedziała Kidawa-Błońska.

Jaśkowiak zaznaczył, że przede wszystkim chciałby mieć "godną emeryturę". "Uważam, że to trzeba zróżnicować. Są zawody i są osoby, które dysponują takim zdrowiem, że można im umożliwić pracę w dłuższym zakresie, ale są oczywiście też takie zawody, gdzie przy pracy fizycznej - a ja też pracowałem fizycznie i wiem jak to wygląda, gdy pracuje się na budowach na wolnym powietrzu - w tych zawodach trudno jest oczekiwać, że ktoś będzie przechodził na emeryturę w wieku późniejszym" - zaznaczył.

Przekonywał więc, że "to trzeba zróżnicować". "A ja bardzo bym nie chciał za 10 lat być już na emeryturze" - dodał.

Kidawa-Błońska zwróciła uwagę, że "świat się zmienia i zupełnie inne prace zaczynamy wykonywać, i zupełnie inaczej wyglądać to będzie za 10, za 15 lat". Podkreśliła również, że chciałaby, aby "nie dyskryminować kobiet".

"Dla mnie skandalem jest to, że kobiety na uczelniach, które są w najlepszym wieku, mają największe doświadczenie i mogą poświęcić się nauce, mają najlepszy czas naukowy, mają przechodzić na emerytury. Nie wolno takich rzeczy robić. Jeżeli ludzie chcą pracować, mają kompetencje, mają energię i umiejętności, to powinni to robić" - zaznaczyła.

Według niej "nie wolno tego robić nakazami". "A wykształceni ludzie, dany im kapitał i umiejętności, to jest przecież nasz wspólny posag, i powinniśmy to mądrze wykorzystywać. Ludzie chcą pracować, kobiety chcą dłużej pracować" - oceniła.

Jak przyznała, "oczywiście każdy przypadek jest indywidualny". "Ale nie może być tak, że wcześniejsze przechodzenie kobiet na emeryturę, a kobiety żyją dłużej, powoduje, że mają bardzo, bardzo niskie emerytury" - powiedziała Kidawa-Błońska.

Byli też pytani o program 500+ i ewentualne postulaty wprowadzenia w nim zmian.

W odpowiedzi Kidawa-Błońska wskazała na rolę prezydenta i premiera w przygotowywaniu "rozwiązań, które powinny być dobre dla naszego społeczeństwa" i sprawdzaniu, czy "przynoszą korzyści dla całego społeczeństwa, czy tylko dla jednej grupy".

"Rozmowy o polityce społecznej w naszym kraju muszą trwać, bo bardzo nasze społeczeństwo się zmienia. Starzejemy się jako społeczeństwo i musimy część naszej polityki społecznej przenieść dla osób starszych i zastanowić się, jak spowodować, żeby oni żyli w bezpiecznych, godnych warunkach. Natomiast pomoc społeczna powinna ludziom pozwalać wychodzić z trudnych sytuacji w życiu, a nie +zamrażać+ ich tam, żeby nie mogli aspirować, nie mogli się rozwijać. I to jest zmiana polityki społecznej, którą chciałabym rekomendować" - oświadczyła.

Według Jaśkowiaka, trzeba sprawdzić "na ile program 500+ wpłynął na to, że rodzi się więcej dzieci". "My to robimy w zakresie in vitro, ale celem jest to, żebyśmy mieli więcej dzieci, żeby się ludzie decydowali na dzieci. Czy w tym zakresie należy dotować również milionerów? Mam wątpliwości" - powiedział.

Dodał, że chciałby, aby środki z 500+ "nie były przeznaczone na konsumpcję alkoholu, czy na papierosy", a były bardziej "znaczone", z myślą przede wszystkim o dzieciach i wsparcie tych, którzy się na dzieci decydują.

Oboje kandydaci na kandydata Platformy na prezydenta odpowiadali również na pytanie, czy są za, czy przeciw liberalizacji aborcji.

Kidawa-Błońska podkreśliła, że obowiązująca w Polsce ustawa w tej sprawie "nie działa". "Ta ustawa powinna działać, powinna być wprowadzana edukacja seksualna, powinna być dostępna antykoncepcja, antykoncepcja awaryjna, kobieta powinna mieć wsparcie - nie może być zostawiana sama sobie. A jeżeli uda nam się to zrobić, to nie będziemy wtedy rozmawiali o problemach aborcji" - oświadczyła.

Jaśkowiak opowiedział się "za respektowaniem istniejących ustaw". "Jeżeli liberalizacja (aborcji), to tylko wtedy, gdy będzie przyzwolenie społeczne i wola parlamentu. I wtedy takie rozwiązanie, jak w chadeckich państwach niemieckich - przede wszystkim dobro kobiety i opieka nad kobietą, danie jej możliwości podjęcia pewnych dramatycznych decyzji, ale tylko w bardzo ograniczonym zakresie i w wyjątkowych sytuacjach, ze wsparciem psychologa, tak jak to jest na przykład Niemczech" - podkreślił.

Różnice w sprawie węgla

Różnica w sprawie terminu odejścia od węgla w energetyce zarysowała się między kontrkandydatami w prawyborach prezydenckich w PO. Małgorzata Kidawa-Błońska opowiedziała się za odejściem od węgla w 2035 roku. Jacek Jaśkowiak powiedział, że powinno to nastąpić najwcześniej za 20-30 lat.

"Do 2035 roku musimy korzystać z czystych źródeł i wycofać się z węgla" - powiedziała wicemarszałek Sejmu. "To są trudne decyzje, ale nie można tego odkładać" - przekonywała. "Tym bardziej, że złoża węgla się kończą i nie ma powodu, żebyśmy sprowadzali węgiel z Rosji" - dodała. Co do energii atomowej, mówiła, trzeba o tym dyskutować ze specjalistami.

Jacek Jaśkowiak zwracał uwagę, że energia jądrowa to bardziej nie problem kosztów, ale obaw mieszkańców tych regionów, gdzie miałaby powstać elektrownia atomowa. W tej sprawie, jak dodał, trzeba szukać kompromisów.

Prezydent Poznania przekonywał, że trzeba szukać metod na obniżanie zużycia energii oraz zwracać uwagę na problem wody. Słodka woda to będzie coś, o co będziemy walczyć w następnym dziesięcioleciu - przekonywał. Trzeba też, mówił, zwracać uwagę na ekologiczny aspekt sprowadzania do Polski starych samochodów.

Przyznał, że z węgla nie uda się zrezygnować wcześniej niż "za 20-30 lat". "Patrzmy na to realistycznie" - zaznaczył. Dodał, że łatwo się składa pewne deklaracje, ale trzeba też zwracać uwagę na problem ubóstwa energetycznego, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach.

Argumentował, że można korzystać z węgla, eliminując np. najbardziej szkodliwe formy emisji.

Polityka zagraniczna

Oboje wypowiadali się także o polityce zagranicznej. Kidawa-Błońska podkreślała m.in., że w Unii Europejskiej nie możemy być tylko recenzentem, krytykować różne pomysły, ale przedstawiać własne rozwiązania.

Opowiedziała się za odbudową Trójkąta Weimarskiego, umocnieniem Grupy Wyszehradzkiej, rozmowami z Ukrainą. Trzeba też, mówiła zacząć rozmawiać z krajami afrykańskimi. Dodała, że silną pozycję w rozmowach z Rosją mieć wtedy, gdy będziemy mieli wsparcie i Europy, i USA.

Jaśkowiak zwracał uwagę na ważny instrument w rękach prezydenta, jakim jest mianowanie ambasadorów. "Prezydent nie może w tej sprawie słuchać szefa partii, a ja na pewno nie będę słuchał" - powiedział.

Przekonywał, że nasze bezpieczeństwo to jest osadzenie w Europie Zachodniej. Mówił, że w relacjach zagranicznych nie można zakłamywać historii i nikogo obrażać. Polska, przekonywał, musi też za granicą walczyć o swój interes gospodarczy i o interesy naszych przedsiębiorców.

Jaśkowiak dodał, że podoba mi się model szwajcarski - ostatnia wojna była tam 500 lat temu i zginęło w niej niewiele osób. "Ja bym sobie życzył, żeby następna wojna z udziałem Polski była za 500 lat albo może jeszcze później" - powiedział.

Wojsko i bezpieczeństwo

Wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska i prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak byli pytani w debacie prawyborczej PO od czego, jako prezydenci, zaczęliby reformę sił zbrojnych.

Wicemarszałek Sejmu podkreślała, że prezydent powinien stać się strażnikiem godności polskich żołnierzy i oficerów. "Prezydent musi wykorzystać i wznowić działanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego" - podkreśliła.

Mówiła, że budżet na wojsko i armię musi być mądrze wydawany. "Trzeba zbudować wieloletnie porozumienie pomiędzy wszystkimi opcjami politycznymi, bo nie można mówić o naszej obronności w perspektywie tylko jednej kadencji Sejmu. Zakupy to są czasami inwestycje rozłożone na kilkanaście lat" - podkreśliła Kidawa-Błońska.

"Dlatego chciałabym jako prezydent zaproponować Narodowy Pakt dla Obronności, żebyśmy ponad podziałami zaczęli rozmawiać, co zrobić, aby Polska miała zapewnione bezpieczeństwo, żeby pieniądze były mądrze wydawane" - powiedziała wicemarszałek Sejmu.

Mówiła też, że trzeba stworzyć warunki, żeby żołnierze i oficerowie, którzy zostali zwolnieni z "powodów pozamerytorycznych", mogli wrócić do armii. Podkreślała, że ważne jest, aby Polska mogła skorzystać z ich doświadczenia. Dodała, że powinniśmy również wykorzystać potencjał weteranów.

Jaśkowiak ocenił, że "poprzez czystkę w armii, którą przeprowadził (b. szef MON Antoni) Macierewicz nastąpiło osłabienie naszego bezpieczeństwa".

"Macierewicz zrobił coś podobnego, co Stalin w latach 30. w Związku Radzieckim. Musimy przywrócić prawdziwą apolityczność dla armii. Armia ma nas bronić niezależnie od tego, czy rządzi taka czy inna formacja. Nasze bezpieczeństwo to sprawny i dobry wywiad i kontrwywiad, bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni będzie w najbliższych latach odgrywało wielką rolę" - mówił prezydent Poznania.

Podkreślał, że musimy mieć także sprawną obronę przeciwlotniczą, a przede wszystkim dobre, zawodowe wojsko. Mówił, że takie formacje jak Wojska Obrony Terytorialnej powinny być włączone do armii i być pod dowództwem szefa Sztabu Generalnego.

"Musimy przywrócić wojsku godność, bo Macierewicz również przez te apele smoleńskie, poprzez +czystki+ doprowadził do tego, że on pozbawił zawodowych żołnierzy godności" - stwierdził Jaśkowiak.

"Wiem, jak wygrać"

Podsumowując sobotnią dyskusję, oboje przekonywali, że mają wizję prezydentury oraz wiedzą jak wygrać przyszłoroczne wybory prezydenckie. "Mam plan jak wygrać w maju, wygrałem już dwie ważne debaty wcześniejsze, prezydenckie - może na innym szczeblu, ale one uczą, jak należy formować sztaby" - powiedział Jaśkowiak. Zasugerował, że jego ewentualny sztab wyborczy oraz on sam będzie niezależny od polityków. "Nie będę czekał aż ktoś zrobi coś za mnie, nie będę czekał na przemówienia, na to, aż ktoś mi napisze co mam powiedzieć" - dodał samorządowiec.

Przyznał, iż zdaje sobie sprawę, że nadchodzące wybory prezydenckie będą "potężnym wysiłkiem fizycznym i psychicznym", ale - jak przypomniał - przebiegł w życiu wiele maratonów, w tym takie na 90 kilometrów. "Wiem, jak rozłożyć siły na takim długim dystansie" - zaznaczył Jaśkowiak.

Podkreślał też, że stawka przyszłorocznych wyborów jest ogromna, a obecnie rządzący "nie cofną się przed niczym", by utrzymać władzę. "Mają służby specjalne, media publiczne. Miałem tego przedsmak, podobnie jak inni moi koledzy - Paweł Adamowicz, Wadim Tyszkiewicz" - dodał Jaśkowiak, zarzucając mediom publicznym "szkalowanie" samorządowców.

"Wiem, jak wygrać z Andrzejem Dudę, bo Polska potrzebuje prawdziwego prezydenta i silnego państwa" - oświadczył polityk, nawiązując do zaprezentowanego na początku debaty swego hasła przedwyborczego "Prawdziwy prezydent, silne państwo".

Kidawa-Błońska również przekonywała, że wybory prezydenckie można wygrać. "Głęboko wierzę, że te wybory w maju wygramy. Jestem przekonana, że jest nadzieja, że Polacy chcą zmiany w Pałacu Prezydenckim" - zaznaczyła wicemarszałek Sejmu.

Zadeklarowała, że będzie prezydentem wszystkich Polaków". "Będę reprezentowała każdego Polaka i każdą Polkę - tego, który ma poglądy takie jak ja, albo takiego, który się z nimi nie zgadza" - dodała Kidawa-Błońska. Obiecała też, że jako prezydent "będzie wśród ludzi". "Będę prezydentem aktywnym i takim, który będzie poszukiwał zgody" - zapewniła posłanka Koalicji Obywatelskiej.

Zwracając się do Jaśkowiaka, powiedziała, że "nie biega długich dystansów". "Ale jako kobieta wiem co to jest codzienna żmudna praca (...) I tak, jak miliony polskich kobiet mam dużo siły, odporności i dystansu do samej siebie" - zapewniła wicemarszałek Sejmu. "I na koniec Jacku, ja nie zamierzam rezygnować z sympatii do ludzi" - zaznaczyła Kidawa-Błońska.

pś/ mkr/ skr/ kos/ rud/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 12 eagleeye

@jkenedy a wam i podobnym poplecznikom POKOmuny WSI24 to wam nie wyprało mózgów tylko sprasowało i zwinęło w rulon.

Z czym ta.""pacynki" z poznania do ludzi !!! Przyjedź chłopie do Poznania do niby gospodarnej Wielkopolski. Ale wez sobie suv-a lub terenówkę geometrii nie stracił w aucie.

Na ul.Warszawskiej na wysokości fabryki niemieckiego koncernu "ubytek w nawierzchni" na 15" koło od osobówki od 3 lat nie wypełniony asfaltem. I mógłbym tak więcej ale oo co jak pan lubi LGBT poklepywać po plecach i kocha ekologie tak pokazowo bo to jest "cool"

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 1 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
3 24 tindala

Babcia Kidawa Końska i trefniś z Wielkopolski proponują nam "Noc Długich Noży". Jak to jest, że elity PRL otrzymały "grubą kreskę" i dużą część majątku narodowego na dokładkę. A pisowców będzie się rozliczać, karać i więzić aż do 6-tego pokolenia. Łącznie z likwidacją tych trzech liter z języka polskiego. Przychodzi mi do głowy bluźniercza myśl, że może to poczucie wspólnoty krwi i interesów.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 12 karbinadel

Mowa moja będzie krótka: Nudziarstwo

! Odpowiedz
9 48 and00

Powiem jedno.
Jaśkowiak to facet nie z tej ziemi.
Chodzi na marsze nienawiści organizowane przez lewicowych ekstremistów, unika manifestacji w święta narodowe,
redukuje pasy na drogach i przeznacza je na drogi rowerowe, czym korkuje miast,
potrafi wpaść rowerem na zaparkowaną ciężarówkę na awaryjnych bo jej nie zauważył.
Jednym słowem bystrzacha

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
43 6 jkendy

Widać że TVP wyprało ci mózg do końca. Nie ma juz nadziei dla takich osobników tylko lobotomia.

! Odpowiedz
14 9 marianpazdzioch

Co to w ogóle za cyrk? Prawybory robi się w systemie JOW, gdzie kandydaci, a przynajmniej ich część to samodzielne byty zależne jedynie od woli większości wyborców w swoim okręgu, a nie pacynki, czy hersztowie klik oraz sitw.

! Odpowiedz
3 37 oklahoma_kid

warto przypomnieć że ten siwy gagatek chciał sprowadzać islamskich imigrantów do Poznania

! Odpowiedz
8 44 grzegorzkubik

Precz z PO o podobnymi. Nigdy dobrze nie rządzili i nic dobrego nie zrobili dla Polski. Ich plan to tylko i wyłącznie koryto.

! Odpowiedz
11 61 eagleeye

Szopka Noworoczna POKOmuny - Pani Sofia Loren jałowa jak bieg w aucie, a pan Jaśkowiak płytki jak Warta przepływająca przez Poznan. Ten drugi nie potrafi dziur w jezdniach załatać (pisałem na jakich ulicach) i myśli ze ktoś tego misia wybierze wogóle.

Ogólnie POKOmuna kisi się we własnym przypalonym sosie i nic więcej

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 3,4% XII 2019
PKB rdr 3,9% III kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,2% XII 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 213,27 zł X 2019
Produkcja przemysłowa rdr 3,8% XII 2019

Znajdź profil