REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Darley Energy Poland chce porozumienia z KGHM

2017-08-31 09:37
publikacja
2017-08-31 09:37

- KGHM Polska Miedź kontynuuje prace wiertnicze na koncesji na poszukiwanie soli magnezowo-potasowych w okolicach Pucka, a Darley Energy Poland uważa za "jedną z wielu firm", z którą możliwa byłaby współpraca przy tym projekcie.

Darley Energy Poland chce porozumienia z KGHM
Darley Energy Poland chce porozumienia z KGHM
fot. Kacper Pempel / / Reuters

fot. Bartłomiej Kudrowicz / / FORUM

"W tym roku kontynuujemy dalsze prace wiertnicze. Podpisaliśmy umowy na wykonanie kolejnych prac. Nakłady finansowe będą się pokrywały z cenami rynkowymi" - powiedziała ISBnews Justyna Mosoń z biura prasowego koncernu.

W ramach koncesji wykonano już badania geofizyczne oraz prace wiertnicze zgodnie z aktualnym harmonogramem prac. Ponadto wykonano analizę techniczno-ekonomiczną zagospodarowania złoża, co pozwoliło na zmianę siatki rozpoznania złoża.

Mosoń potwierdziła, że Darley Energy Poland kontaktował się z KGHM w sprawie potencjalnej współpracy.

Wakacje na giełdzie

"To jedna z wielu firm na rynku, z którą byłaby możliwa współpraca przy tym projekcie" - powiedziała.

KGHM otrzymał koncesję na poszukiwanie i rozpoznawanie złoża soli potasowo-magnezowych w okolicach Pucka wraz z kopalinami towarzyszącymi: rudami miedzi i srebra oraz solą kamienną w 2013 r.

Jest gotowość do ugody

Darley Energy Poland jest w trakcie procedury postępowania arbitrażowego na gruncie dwustronnej umowy o inwestycjach w sprawie nieprzyznania koncesji na poszukiwanie i rozpoznawanie złóż soli potasowo-magnezowych w okolicach Pucka. Jednocześnie Darley Energy Poland zaznacza, że jest otwarta na rozmowy o ewentualnej współpracy na koncesji z KGHM Polska Miedź, poinformował ISBnews Kamlesh Parmar, jeden z udziałowców Darley Energy Poland.

"Jesteśmy gotowi rozmawiać z KGHM. Jeśli dojdzie do rozmów, to chcielibyśmy wpierw określić ich i nasze potrzeby, a następnie wspólnie wypracować rozwiązanie możliwe do zaakceptowania przez obie strony. Jednak to, czego przede wszystkim potrzebujemy, to spotkanie decydentów wysokiego szczebla obu stron" - powiedział Parmar w rozmowie z ISBnews.

Podkreślił, że DEP ma doświadczenie i możliwości, które pozwoliłyby na przeprowadzenie prac na koncesji szybciej i bardziej skoncentrowanie, niż dotąd zrobił to KGHM.

Postępowanie arbitrażowe jest już w toku. DEP ubiega się w nim o odszkodowanie, bazując na wycenie koncesji w wysokości 1,4 mld euro.

"Jeśli dojdziemy do porozumienia, to postępowanie arbitrażowe nie będzie potrzebne i wycofamy nasze żądanie" - wskazał inwestor. "W tej chwili jednak skupiamy się na arbitrażu, nie widzimy alternatywy" - dodał.

Podkreślił też, że spółka jest przekonania o solidnych podstawach pierwotnie złożonego wniosku koncesyjnego.

Jednocześnie trwają procedury związane ze skargami złożonymi przez DEP w Komisji Europejskiej. "Nawet jeśli Komisja coś zdecyduje, to sprawa między nimi a Polską " - powiedział Parmar.

2 listopada 2012 roku Darley Energy Poland złożył wniosek koncesyjny na poszukiwanie i rozpoznawanie złóż soli potasowo-magnezowych w rejonie Pucka. Nie było wtedy jeszcze żadnych innych oferentów na przedmiotowy obszar. Ówczesny minister środowiska nie wydał jednak decyzji w terminie, a koncesję na ten sam obszar otrzymał ostatecznie KGHM Polska Miedź.

Po otrzymaniu niekorzystnej decyzji, w październiku 2013 roku, Darley odwołał się od niej. Gdy ówczesny minister środowiska utrzymał w mocy decyzję o przyznaniu koncesji KGHM, brytyjska firma zaskarżyła ją do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. DEP zwróciła się również do Komisji Europejskiej, argumentując, że podejmując decyzję o przyznaniu koncesji bez przeprowadzenia wymaganej procedury w postaci otwartego, przejrzystego, konkurencyjnego i niedyskryminującego procesu koncesyjnego krajowy potentat otrzymał niedozwoloną pomoc publiczną.

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (1)

dodaj komentarz
synteticfrn
Czym jest zajęty zarząd KGHM, że nie potrafi w porę rozeznać złóż na terenie własnego kraju?
:-)
To pytanie retoryczne, bo na czele KGHM (podobnie jak wszystkich innych spółek SP) stoją politycy (zawodowi - uczciwą pracą nigdy się nie zajmowali) , z tego powodu potrzebują za plecami zastępcó - de facto prawdziwych dyrektorów
Czym jest zajęty zarząd KGHM, że nie potrafi w porę rozeznać złóż na terenie własnego kraju?
:-)
To pytanie retoryczne, bo na czele KGHM (podobnie jak wszystkich innych spółek SP) stoją politycy (zawodowi - uczciwą pracą nigdy się nie zajmowali) , z tego powodu potrzebują za plecami zastępcó - de facto prawdziwych dyrektorów merytorycznych, żeby w firmie były podejmowane w miarę racjonalne decyzje. A ci merytoryczni i tak muszą uważać, bo chodzą bo cienkim politycznym lodzie, muszą uważać na humory politymów - ich szefów.
No a złoża pod ich nosem znajduje firma zza kanału LaManche.
Nie powiecie mi raczej, że nie mieli odpowiediej kasy na badania... :-)

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki