Liczba pracujących w sektorach pozarolniczych wzrosła w listopadzie o 211 tys. – podało amerykańskie Biuro Statystyki Pracy (BLS). Stopa bezrobocia w USA wyniosła 5%. Takie dane torują drogę dla pierwszej od prawie 10 lat podwyżki stóp procentowych w Ameryce.


Ekonomiści spodziewali się wzrostu zatrudnienia o 200 tys. wobec 298 tys. (po rewizji z 271 tys.) odnotowanych w październiku.
Wzrost zatrudnienia w sektorze prywatnym wyniósł 197 tys. wobec oczekiwanych 190 tys. i aż 304 tys. (po rewizji z 268 tys.) odnotowanych miesiąc wcześniej.
Tak dobry rezultat udało się osiągnąć pomimo dalszej redukcji zatrudnienia w górnictwie (tym razem o 11 tys. wobec 5 tys. w październiku i 15 tys. we wrześniu) i w przemyśle. W budownictwie lista płac wydłużyła się o 46 tys. pozycji, a sektor rządowy zatrudnił dodatkowych 14 tys. ludzi. Zatrudnienie w sektorze usług zwiększyło się o 163 tys. wobec 274 tys. w październiku.
Średni czas pracy uległ skróceniu do 34,5 godzin tygodniowo wobec 34,6 godz. miesiąc wcześniej. Przeciętna płaca godzinowa zwiększyła się o 0,2% mdm i wyniosła 25,25 USD. To o 2,3% więcej niż rok temu. Jednakże analitycy oczekiwali nieco wyższego wzrostu płac, rzędu 0,3% mdm.

Liczby z danych oficjalnych znalazły potwierdzenie w badaniu ankietowym, przy pomocy którego BLS mierzy stopę bezrobocia. Ten raport pokazał wzrost liczby pracujących o 244 tys., wzrost liczby bezrobotnych o 29 tys. i spadek liczby biernych zawodowo o 67 tys. Mimo to wskaźnik aktywności zawodowej utrzymał się na poziomie 62%, a więc blisko 40-letniego minimum.






























































