„Wczoraj weszła bowiem w życie nowelizacja prawa bankowego, która zakłada, że banki aż przez 12 lat będą mogły przechowywać dane o nierzetelnych kredytobiorcach. - Pozwolenie bankom na przecho¬wywanie danych o nierzetelnych dłużnikach aż 12 lat po spłacie kredytu
- a nie od momentu pojawienia się opóźnienia - to gruba przesada - ocenia Emil Szweda, analityk Open Finance.” – pisze „Dziennik Zachodni”.
„Obecność na liście nierzetelnych dłużników tak wiele lat po zaistnieniu „przewinienia" to kara nieproporcjonalnie wysoka. Ceną za takie „wyróżnienie" może być wyższe oprocentowanie przyszłych kredytów lub wręcz odmowa ich udzielenia.
Rozwiązania tego bronią jednak bankowcy. Zdaniem prezes Związku Banków Polskich Krzysztofa Pietraszkiewicza, informacja o kredytobiorcach pozwala na obniżkę kosztów - zarówno funkcjonowania banków, jak i kosztów kredytu.” – czytamy dalej w „Dzienniku Zachodnim”.
„Aż 95 proc. informacji o klientach przetwarzanych przez Biuro Informacji Kredytowej (BIK) to informacje pozytywne. Dzięki temu banki mogą udzielać kredytów szybciej, a nawet taniej - niektóre banki oferują tańszy kredyt, jeśli klient ma dobrą historię kredytową.” – donosi „Dziennik Zachodni”.
Źródło: „Dziennik Zachodni”, Długa kredytowa historia, 02. 04. 2007.
Źródło:Biuro Informacji Kredytowej



























































