Dalkia to jedna z sześciu firm, jakie minister skarbu państwa bierze pod uwagę jako inwestora dla zduńskowolskiej elektrociepłowni.
Dalkia zaproponowała, że chciałaby zarządzać pełnym systemem ciepłowniczym, złożonym zarówno z części produkcyjnej, jak i dystrybucyjnej. – Zasadniczą działalnością Dalkii jest zarządzanie energią na rzecz społeczności lokalnych i nasze doświadczenie pokazuje, że ścisła współpraca obu elementów systemu jest gwarancją efektywności zarządzania energią w miastach i daje rzeczywiste korzyści dla ich mieszkańców. Tak się dzieje w Poznaniu, gdzie Dalkia zarządza zarówno produkcją, jak i dystrybucją – mówi Magdalena Musiał, rzeczniczka prasowa firmy.
Przedstawiciele Dalkii trzykrotnie spotkali się z prezydentem Zduńskiej Woli w sprawie przejęcia udziałów MSC. – Nasza propozycja obejmowała trzy rozwiązania: umowę operatorską, czyli dzierżawę infrastruktury ciepłowniczej, zakup udziałów MSC lub utworzenie wspólnie z miastem spółki zarządzającej siecią. Każde z rozwiązań zakładało przejęcie pracowników – mówi Magdalena Musiał.
– Dalkia nie zaproponowała na razie nic, co zmniejszyłoby ceny ciepła – mówi prezydent Zduńskiej Woli Zenon Rzeźniczak. – Jeśli Dalkia kupi Elektrociepłownię Zduńska Wola, negocjacje na pewno będą bardziej konkretne.
Minister skarbu państwa zdecydował, że do przetargu zostanie dopuszczonych sześć firm. Wezmą w nim udział, oprócz Dalkii, także SFW Energia z Gliwic, Praterm SA z Warszawy, Fortum DZT z Wałbrzycha, Energetyka Cieplna Opolszczyzny i Elbis z Rogowca.
Przypomnijmy, że Dalkia ma również apetyt na całość systemu ciepłowniczego w Łodzi (łącznie z siecią dystrybucyjną), czemu sprzeciwiają się władze miasta, uważając, że doprowadzi to do wzrostu cen ciepła.
Dziennik Łódzki
(jj)






























































