Analitycy DM PKO BP, w raporcie z 6 października, obniżyli cenę docelową Grupy Kęty do 424 zł z 455 zł, podtrzymując jednocześnie rekomendację na poziomie "trzymaj".


Raport sporządzono przy kursie 394,1 zł.
"Silne zamówienia z sektora motoryzacyjnego i budowlanego, zarówno w kraju, jak i zagranicą, dają spółce wiatr w żagle. Dodatkowo nowe moce pozwalają rosnąć we wszystkich segmentach. W opakowaniach moce już są oddane i od drugiej połowy 2017 roku w 100 proc. wypełnione (CAGR: 17-21 6 proc.)" - napisano w raporcie.
"W wyrobach wyciskanych otwieranie nowych inwestycji dopiero przed nami (wzrost z 75kt do 90kt w 2020, CAGR 17-21 7,3 proc.). W systemach aluminiowych moce są funkcją głównie logistyki (CAGR 17-21: 7,8 proc.)" - dodano.
Analitycy wskazują, że marże są pod presją. Ich zdaniem marża EBITDA spadnie w 2017 r. o 1 pp do 16,3 proc. ze względu na wysokie ceny aluminium, konsolidację spółki słoweńskiej, otwarcie mocy w opakowaniach oraz presję na koszty pracy.

W 2018 r. analitycy zakładają stabilną marżę. Jak oceniają, presja na koszty zostanie zrównoważona pełniejszym wykorzystaniem mocy i restrukturyzacją na Słowenii.
"Solidne i rosnące przepływy operacyjne (330 mln zł, 9 proc. kapitalizacji) oraz wciąż silny bilans (DN/EBITDA 1,5x – pomimo wypłaty prawie 600 mln zł dywidendy i 660 mln CAPEX w 2015-2017) tworzą przestrzeń na kontynuację inwestycji (pozostały CAPEX do 2020 r. 535 mln zł) oraz wypłatę dywidendy (stopa 5-6 proc.)" - napisali analitycy. (PAP Biznes)
sar/ ana/



























































