Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej zawiesza przyjmowanie nowych wniosków w programie "Czyste powietrze". Dofinansowanie wróci w pierwszej kolejności dla powodzian, później dla pozostałych beneficjentów.


Po sześciu latach działania programu "Czyste powietrze" Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) zapowiedział zmiany.
– 28 listopada zawieszamy przyjmowanie nowych wniosków w programie "Czyste powietrze" – poinformowała Dorota Zawadzkia-Stępniak, prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej podczas czwartkowej konferencji prasowej.
Generator umożliwiający składanie wniosków online został wyłączony o godz. 14:00. Jednocześnie prezes zapewnia, że wszystkie złożone do tej pory wnioski w programie będą rozpatrywane na dotychczasowych zasadach. Jeżeli spełniają formalne wymagania to będą kończyły się umowami.
W grudniu ruszy składanie wniosków dla powodzian
– W ramach programu "Czyste powietrze" skupimy się na pomocy dla mieszkańców województw dotkniętych powodzią (...) W połowie grudnia br. będzie możliwość składania wniosków przez powodzian. Zabezpieczyliśmy na ten cel 300 mln zł – podkreśliła w trakcie konferencji prezes NFOŚiGW.

Natomiast nowa odświeżona odsłona programu "Czyste powietrze" dla pozostałych beneficjentów wróci na wiosnę przyszłego roku. Przedstawiciele Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej dopytywani o wskazanie konkretnego miesiąca nie udzielili odpowiedzi.
"Chcemy położyć kres nadużyciom w programie"
Wiceprezes Funduszu Robert Gajda wyjaśnił, że reforma "Czystego Powietrza" ma przede wszystkim za zadanie ukrócić zawyżanie kosztów jednostkowych. Wśród zapowiedzianych zmian znajdzie się m.in. wprowadzenie maksymalnych cen na produkty takie jak drzwi i okna. Doprecyzowana zostanie również grupa beneficjentów programu. Z dofinansowania w ramach programu „Czyste Powietrze” będą mogły korzystać wyłącznie osoby, które są właścicielami danej nieruchomości od co najmniej 3 lat.
– Chcemy położyć kres nadużyciom w programie "Czyste Powietrze". Przeprowadziliśmy wzmożone kontrole, skutki nieprawidłowości to oddawane dotacje (wraz z odsetkami) lub zmniejszenie dofinansowania (...) Trzeba skończyć ze 100-procentowym dofinansowaniem na kilka domów, z wielokrotnym zawyżaniem rachunków przez nieuczciwych wykonawców za usługi i materiały, z wymuszaniem pełnomocnictwa, na podstawie którego firmy dostawały zaliczkę na swój rachunek, znikały z rynku, a cała odpowiedzialność spadała na nieświadomego beneficjenta – mówił Robert Gajda w trakcie konferencji.
Program "Czyste Powietrze" z nowych środków
Podczas konferencji przedstawiciele Fundusz podkreślili, że jesienią 2023 r. program Czyste Powietrze nie miał zapewnionego finansowania. Obecny rząd odblokował w styczniu br. środki z KPO – 13,9 mld zł oraz w kwietniu z FEnIKS – 7,6 mld zł. Teraz trwają prace nad długofalowym planem finansowania programu. Przygotowywany jest wniosek do Europejskiego Banku Inwestycyjnego na kwotę 10 mld zł z Funduszu Modernizacyjnego, która umożliwi finansowanie programu po wykorzystaniu środków FEnIKS.
Lider Polskiego Alarmu Smogowego: Skandaliczna decyzja
"Decyzja Narodowego Funduszu Środowiska i Gospodarki Wodnej jest kuriozalna, niezrozumiała, skandaliczna i podważa zaufanie do instytucji państwa" - ocenił w rozmowie z PAP prezes PAS Andrzej Guła. Według niego, decyzja ta uderza we właścicieli gospodarstw domowych, którzy planowali skorzystać z programu po to, by wymienić stare źródła ciepła i ocieplić swoje domy i tym samym obniżyć rachunki za ogrzewanie.
"Jestem przerażony stopniem niekompetencji zarządu NFOŚiGW, który z dnia na dzień bez żadnej zapowiedzi wyłączył możliwość składania wniosków. Proszę sobie wyobrazić, że ktoś od tygodnia zbierał faktury, już chciał złożyć ten wniosek i nagle w sposób absolutnie niezapowiedziany dowiaduje się o tym, że nie będzie mógł tego zrobić" - powiedział.
Zauważył, że zarząd NFOŚiGW ogłaszając bez wcześniejszego ostrzeżenia zawieszenie programu "uderzył" też w polską branżę remontowo-budowlaną, "a szczególnie w małe firmy". W ocenie szefa PAS, skutkiem takiego działania będzie to, że ludzie planujący remonty wstrzymają się do czasu ogłoszenia nowego otwarcia programu, a w konsekwencji zatrzymają się nowe inwestycje.
Guła przypomniał, że Polski Alarm Smogowy informował wcześniej zarząd NFOŚiGW o tym, że jest zaniepokojony brakiem reform programu w kluczowych obszarach. "Mówiliśmy o tym, że program potrzebuje pilnej reformy w zakresie usprawnienia obsługi beneficjenta z uwagi na zatory płatnicze. System przyjmowania i rozpatrywania wniosków posługuje się narzędziami absolutnie nieadekwatnymi do obecnych czasów - funkcjonuje tam system papierowy; każda umowa jest przeglądana ręcznie" - wskazał lider PAS.
"Od dawna było wiadomo, że należało odbiurokratyzować ten program. W tej materii absolutnie nic się nie zmieniło w ostatnich miesiącach" - dodał Andrzej Guła.
Oprac. DF






























































