Czy to koniec 30-letniej hossy?

główny analityk Bankier.pl

Rentowność amerykańskich 10-latek szybko rośnie i osiągnęła już najwyższy poziom od marca 2012 roku. Choć Treasuries wciąż oferują śmiesznie niską dochodowość, to może być początek końca trwającego trzy dekady trendu aprecjacji amerykańskiego długu.

W środę 12. czerwca rentowność amerykańskich obligacji 10-letnich wynosiła ok. 2,18% i była o 30 punktów bazowych (czyli 0,3 pkt. proc.) wyższa niż miesiąc wcześniej oraz 53 pb. wyższa niż rok temu. Dzień wcześniej dochodowość tych papierów sięgnęła niemal 2,27% i była najwyższa od 15 miesięcy.

Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych Stanów Zjednoczonych Źródło: Bloomberg

Rosnące rentowności oznaczają, że ceny amerykańskich obligacji maleją. Tendencja ta trwa od lipca 2012 roku, gdy dochodowość 10-letnich Treasuries spadła do historycznie niskiego poziomu 1,394%. Ale od początku maja zjawisko to przybiera na sile. Na poruszającym się w tempie lądolodu olbrzymim rynku amerykańskiego długu skok rentowności o ponad pół punktu procentowego można przyrównać do podwojenia się indeksu giełdowego.

To coś więcej niż korekta

W dominującej na rynku opinii inwestorzy sprzedają „bezpieczne” amerykańskie obligacje i kupują akcje, licząc na ożywienie gospodarcze, które zwiększy zyski spółek i pozwoli zarobić na giełdzie. Swoje robią też spekulacje na temat możliwego ograniczenia lub wręcz zakończenia programu skupu obligacji (QE3) prowadzonego przez Rezerwę Federalną.

Według mnie oba te argumenty są zupełnie oderwane od rzeczywistości. Gospodarka Stanów Zjednoczonych nie okazuje oznak istotnego ożywienia - to tylko ledwo zauważalne przyspieszenie w ramach wieloletniej stagnacji. Również argument o ryzyku przedwczesnego zakończenia QE3 uważam za nietrafiony. Fed znalazł się w sytuacji bez wyjścia i nie chcąc dopuścić do powtórki załamania z jesieni 2008 roku musi drukować pieniądze i to w dodatku w coraz szybszym tempie.


»Inflacja w USA najniższa od pół wieku?

Podobnego zdania jest Bill Gross. Zarządzający największym funduszem obligacji na świecie (Total Return Fund z 285 mld dolarów aktywów) jest przekonany, że Rezerwa Federalna w najbliższym czasie nie ograniczy programu skupu obligacji, choć takiej decyzji już w październiku spodziewa się większość ekonomistów ankietowanych przez Bloomberga. Mimo to Gross redukuje zaangażowanie swojego funduszu na rynku amerykańskich obligacji. W maju Treasuries stanowiły 37% portfela Total Return Fund wobec 39% w kwietniu.

Istnieje jednak możliwość, że rentowność amerykańskiego długu rośnie nie dlatego, że Fed miałby zrezygnować z zakupów. To prędzej konsekwencja działań Rezerwy Federalnej, która w niespełna pięć lat podwoiła bazę monetarną Stanów Zjednoczonych. Inflacja zawsze ma charakter pieniężny i tak potężny wzrost podaży pieniądza (ceteris paribus) prędzej czy później doprowadzi do wysokiej inflacji. Być może taki właśnie scenariusz dyskontuje rynek długu, powoli dopasowując stopy procentowe do oczekiwanej inflacji. Takie zjawisko zaobserwowano już w Japonii, gdzie intensywny program skupu obligacji i ekspansji monetarnej w zaledwie dwa miesiące doprowadził do podwojenia rentowności obligacji.

Nadchodzi koniec pewnej epoki

Przez ostatnie 30 lat amerykańskie obligacje sukcesywnie drożały, co było tożsame z coraz niższymi rentownościami długu USA. Teraz jednak możemy być świadkami trwałego odwrócenia tej tendencji. To by oznaczało początek wieloletniej bessy na amerykańskim rynku długu i wzrostu rynkowych stóp procentowych przynajmniej w okolice 5%, a zapewne znacznie wyżej. Na razie doświadczyliśmy jedynie przebicia linii średnioterminowego trendu spadkowego rozpoczętego w styczniu 2011 roku, co powinno otworzyć drogę ku 4% być może nawet do końca tego roku.


»Czy to ostatni rok hossy w Ameryce?3

W normalnych czasach wzrost rynkowych stóp procentowych jest zdrowym objawem poprawy koniunktury i odbywa się bez szkody dla gospodarki. Ale obecne czasy do nrmalnych nie należą i silny wzrost kosztów kredytu może wpędzić USA w ponowną recesję, zachwiać sektorem finansowym i zakończyć hossę na Wall Street. Reakcja Fed-u zapewne będzie standardowa: zacznie drukować jeszcze więcej pieniędzy ordynując QE4, przy którym zbledną nawet ostatnie szaleństwa monetarne Banku Japonii.

A wtedy potężna inflacja będzie już na wyciągnięcie ręki, co szybko podbije rentowności amerykańskiego długu do poziomów niewidzianych od przynajmniej 30 lat, kiedy sięgały nawet 14%. Tyle że teraz taki scenariusz oznaczałby niewypłacalność rządu Stanów Zjednoczonych i wówczas rentowność 10-letnich obligacji USA przestałaby być uważana za „stopę wolną od ryzyka”.

Krzysztof Kolany
Główny analityk Bankier.pl

Krzysztof Kolany

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~richard

koniec bańki na amerykańskich obligacjach, zapowiadają, od kilku lat, liczni inwestorzy i analitycy, międzi innymi J. Rogers. Nie jest to sprawa nowa. Wszystko się kiedyś konczy!
Całkowicie zgadzam się z autorem i jego tezą, ze pękniecie banki jest bliskie, nie zgadzam się z jego ewentualnym scenariuszem,w szczególności z recesją jaka spotka USA, potem.
Wielu analityków , już dawno, twierdziło, że rentowność amerykańskichn obligacji może dojśc do 25%. Przypomnę, że Ronald Reagan, gdy obejmował urząd, walczył z dwucyfrowa inflacją, wprowadził dwucyfrowe stopy procentowe, zdusił inflacje w zarodku, miał krótkotrwałą recesję, ale ogólnie, gospodarka poddźwigneła się.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~noname

Bez sensu.narysuj pan kanal wrzostu rentownosci amerykanskich obligacji i zobacz gdzie teraz jestesmy. Oni tak sie umocnili ze sa nawet poza glownym kanalem tej 3 dekadowej aprecjacji rentownosci. wiec nawet jak dojdzie do poziomow 4.4 to nie bedzie nic strasznego.

! Odpowiedz
0 0 ~polskadogorynogami

Popełnienie jednego błędu jeszcze nikogo nie powinno dyskredytować jako analityka.

! Odpowiedz
0 0 ~and

Jakiego analityka? Ew dziennikarza ekonomicznego, który pisze farmazony. Powołuje sie na 30 letni trend a pokazuje wykres z 4 lat, obiektywizm że hej. I poglądy np że w tych czasach realne stopy na poziomie +2,25% to zdecydowanie za mało, złoto dojdzie do bóg wie ile (w sesie że drogie będzie) no i dzisiejszy art krytykujący próby kontroli nad samowolką agencji ratingowych. Nie odmawiam panu Kolony prawa do swojego zdania, ale zazwyczj real weryfikuje jego opinie in -.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~maguła

Ten Pan autoryzował już artykuły, w których przekonywał, że złoto na koniec 2012 roku będzie kosztowało 2000 dol. Nie chcę być złośliwy ale jaka była cena to wszyscy wiedzą. Jest to nic więcej tylko nabijanie się z czytelników, bo szara masa i tak to kupi. Odpowiedzialność piszących już dawno znikła\jeżeli kiedykolwiek była\.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~Morgan

Zgadza się. Ten pan wieszczy od dłuższego czasu, że cena złota przebije 2000$. Jednak jak sam przyznał w felietonie, w którym prognozuje co się stanie w 2014r., co do ceny złota znacząca się pomylił. Powiedz, który z analityków jest w stanie przyznać się do błędu?

Poza tym, moim zdaniem fundamenty, na których opiera się pan Kolany są dobre i cały czas aktualne!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~gosc

Szkoda tylko , że autor nie patrzy na rynek obligacji globalnie. FED przy EBC , które skupuje od roku obligacje m.in POlskie to mały pikuś. Prędzej zbankrutuje EU z POlską niż USA.
USA ma sprawdzony plan. Na gruzach Europy odbuduje swoja gospodarkę.

! Odpowiedz
0 0 ~gh

Ciesze sie, ze Pan Kolany odżył i znowu jest w formie!

! Odpowiedz
0 0 ~gracz

Ziemia rolnicza z dostepem do wody.

! Odpowiedz
0 0 ~seth

pzdr

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
WIG 1,54% 56 895,37
2019-10-11 17:15:01
WIG20 1,74% 2 159,91
2019-10-11 17:15:00
WIG30 1,81% 2 443,18
2019-10-11 17:15:00
MWIG40 1,17% 3 629,46
2019-10-11 17:15:01
DAX 2,86% 12 511,65
2019-10-11 17:37:00
NASDAQ 1,34% 8 057,04
2019-10-11 22:03:00
SP500 1,09% 2 970,27
2019-10-11 22:08:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.