Po nowelizacji w maju ubiegłego roku ustawy o emeryturach i rentach wiek emerytalny będzie stopniowo podwyższany do 67. roku życia dla obu płci. Wielu ma jednak wątpliwości, czy pracownik 60+ jest pełnowartościowy z punktu widzenia pracodawcy, czy może do wykonywania pewnych zadań po prostu już się nie nadaje.
Źródło: Image licensed by Ingram Image
Ustawa przewiduje, że od tego roku zacznie systematycznie wzrastać wiek emerytalny – o trzy miesiące każdego roku. Oznacza to, że mężczyźni osiągną docelowy wiek 67 lat w 2020 roku, kobiety zaś 20 lat później. Tylko czy w tym wieku damy radę wykrzesać z siebie jeszcze motywację do pracy? I czy w ogóle ktokolwiek będzie chciał nas zatrudnić?
Starszy pracownik pod ochroną
Dzięki przyjętym 23 listopada 2012 r. zmianom wyeliminowane zostały rozwiązania prawne, które dopuszczałyby rozwiązanie stosunku pracy z pracownikiem tylko dlatego, że osiągnął wiek emerytalny.
![]() | »Polski pracownik: na emeryturę tak szybko, jak to tylko możliwe |
Rozwiązań tych nie pochwala prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców Cezary Kaźmierczak. Uważa on, że przyjęcie ustaw ochronnych było najgorszą rzeczą, jaką mógł zrobić rząd.
– Pracodawca boi się teraz, że taka osoba dotrwa do okresu ochronnego, a później stanie się bezkarna. Jeśli ktoś jest nieusuwalny, to jego zachowanie zmienia się przeważnie o 180 stopni. Dlatego pracodawca woli go zawczasu zwolnić i nie borykać się z ewentualnym problemem. Uważam jednak, że wiek to żadna przeszkoda. Osobiście znam wiele osób po 60. roku życia, które są bardziej dziarskie niż niejeden 30-latek – mówi Kaźmierczak.
Doświadczeni, ale mniej efektywni
Osoby w wieku 60+ przeważnie mogą już pochwalić się w swoim CV obszernym doświadczeniem. A doświadczenie zazwyczaj przekłada się na wiedzę i większą komunikatywność z innymi członkami zespołu. Potwierdzają to liczne badania, na przykład prace Neila Charnessa z Wydziału Psychologii Uniwersytetu Stanowego Florydy nad zależnością pomiędzy wiekiem a produktywnością pracowników.
![]() | » Jak pracować, aby szef był z ciebie dumny |
Szczyt naszych możliwości osiągamy jednak w wieku 35-40 lat, a wraz z wiekiem spowalnia się nasza sprawność fizyczna i szybkość myślenia. Na poniższym wykresie przedstawiona jest zależność między wiekiem pracownika a umiejętnościami numerycznymi, werbalnymi, piśmiennymi, sprawnością palców i ogólnym poziomem inteligencji. Już po 35. roku umiejętności te ulegają znacznemu ograniczeniu, co mimo zdobytej przez lata wiedzy niewątpliwie przekłada się na obniżenie efektywności pracy.

Źródło: Max Planck Institute for Demographic Research
Z drugiej strony starszy pracownik potrafi bardziej niż młody skupić się na wykonywanych w danej chwili zadaniach. Z ankiety przeprowadzonej w 2005 roku przez AOL i Salary.com wynika, że pracownicy w wieku powyżej 55 lat marnują dziennie w pracy tylko 0,5 godziny, w wieku 35-54 lata – 1,19 godziny, a ci młodsi aż 1,95 godziny dziennie.
Źródło: complianceandafety.comRemedium na starość w pracy
Nietrudno wyobrazić sobie starszą osobę zajmującą się pracą biurową. Ale 60-letni robotnik może mieć już problemy fizyczne z wykonywaniem niektórych zadań. I nie ma w tym nic zaskakującego. Dziwi zatem polityka państwa, w którym nakazuje się pracować osobie starszej w zawodzie wymagającym sił i werwy 20-latka.
– ZPP proponował, aby w Polsce przyjąć system odwróconych ścieżek kariery, tak jak to jest w krajach anglosaskich, ale u nas się to nie przyjęło. Pracownik, który swoje zajęcia wykonuje w terenie, w pewnym wieku przechodziłby na back-office. Z bagażem doświadczeń byłby tam z pewnością bardziej wartościowy niż młodsza osoba. Niestety, w Polsce mamy obecnie katastrofę ekonomiczną. Wszystko przez to, że rodzi się zbyt mało dzieci. Jeśli tendencja ta się utrzyma, to niedługo będziemy mówili o pracy do 75. roku życia. Takie rozmowy już toczą się w krajach skandynawskich, gdzie problem niżu demograficznego występuje od dawna – mówi Kaźmierczak.
Dopóki resort pracy nie opracuje skuteczniejszych niż dotychczasowe programów wspierania zatrudnienia osób 50+, nie będzie można liczyć na poprawę sytuacji pracowników w wieku przedemerytalnym. Mimo że dyskryminacja ze względu na wiek jest oficjalnie zakazana, to gołym okiem widać ją w zakładach pracy. A będzie jeszcze gorzej.
Justyna Niedbał
Bankier.pl
j.niedbal@bankier.pl



































































