Czy można zostać bankrutem wbrew własnej woli?

analityk Bankier.pl

Do tej pory ogłoszenie upadłości osoby fizycznej mogło być wyłącznie wynikiem złożenia przez nią odpowiedniego wniosku. Od początku tego roku bankrutem można też zostać wbrew własnej woli, z inicjatywy wierzyciela. Wszystko za sprawą niewielkiej zmiany w prawie upadłościowym.

Rok 2015 był rekordowy pod względem liczby ogłoszonych upadłości konsumenckich. W ciągu 12 miesięcy obowiązywania nowej ustawy zbankrutowało ponad 2 tys. osób, kilkadziesiąt razy więcej niż przez wiele lat funkcjonowania poprzedniej wersji regulacji. To wynik znacznego złagodzenia warunków osobistego bankructwa.

Na drugą szansę nie mogą obecnie liczyć tylko osoby, które doprowadziły do niewypłacalności umyślnie lub w wyniku rażącego niedbalstwa. Oprócz tego w nowym prawie upadłościowym przewidziano ograniczenie kosztów procesu, możliwość ogłoszenia upadłości, gdy upadający ma tylko jednego wierzyciela (np. bank, w którym zaciągnął kredyt hipoteczny) oraz możliwość bankructwa w wersji „soft” – układu z wierzycielami i zachowania części majątku. Sąd ma także opcję umorzenia zobowiązań dłużnika bez ustalania planu spłaty, gdy jego sytuacja finansowa nie daje nadziei na poprawę.

Wierzyciel też może zgłosić wniosek

Jedną z istotnych elementów odróżniających upadłość konsumenta od upadłości podmiotu gospodarczego był do tej pory fakt, że wnioskować o wszczęcie tego procesu mógł tylko sam zainteresowany – dłużnik. Jednak wzmianka w prawie upadłościowym obowiązująca od 1 stycznia 2016 r. wprowadza dwa ważne wyjątki od tej zasady.

Jeśli prowadziliśmy działalność gospodarczą i zlikwidowaliśmy firmę, to nasz wierzyciel może, w ciągu roku od wykreślenia biznesu z właściwego rejestru, złożyć wniosek o ogłoszenie naszej upadłości. Takie same zasady obowiązują w przypadku osób, które przestały być wspólnikami osobowych spółek handlowych (czyli spółek jawnych, komandytowych, partnerskich i komandytowo-akcyjnych).

Proces upadłości przebiega wówczas zgodnie z regułami obejmującymi bankructwo konsumenckie. Oznacza to m.in. likwidację całości majątku upadłego (łącznie np. z posiadanym mieszkaniem) i konieczność realizowania ustalonego przez sąd planu spłat, ale także szansę realnego oddłużenia dzięki umorzeniu części zobowiązań.

Wierzyciel może również złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości osoby fizycznej, która faktycznie prowadziła działalność gospodarczą, nawet wówczas gdy nie dopełniła obowiązku jej zgłoszenia w odpowiednim rejestrze, a od dnia zaprzestania prowadzenia działalności nie upłynął rok. Warto zwrócić uwagę, że kryteria uznawania jakiejś aktywności za działalność gospodarczą nie są bardzo precyzyjne. Np. osoby fizyczne regularnie handlujące na aukcjach internetowych mogą zostać uznane za przedsiębiorców.

Konsekwencje upadłości wbrew woli

W przypadku, gdy stroną inicjującą upadłość konsumencką jest wierzyciel, dłużnik jest w znacznie gorszej pozycji. Dotyczy to jednak tylko sytuacji, gdy dłużnik doprowadził do swojej niewypłacalności umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa lub gdy zachodzą inne przesłanki do odrzucenia wniosku o upadłość (w tym np. dłużnik-były przedsiębiorca nie zgłosił mimo obowiązku wniosku o ogłoszenie upadłości), a sąd zdecydował się wniosek przyjąć ze szczególnych względów.

Zgodnie z przepisami nie stosuje się wówczas artykułów dotyczących ustalenia planu spłaty i jego realizacji. Prawo upadłościowe w takim przypadku nie pozwala również m.in. na umorzenie długów bez ustalenia planu spłaty wierzycieli, nawet jeśli sytuacja dłużnika w oczywisty sposób nie pozwala na regulowanie zobowiązań.

Jeśli dłużnik doprowadził do swojej niewypłacalności umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa nie będzie także możliwe wypłacenie upadłemu z kwoty pozostałej po sprzedaży należącego do niego domu lub mieszkania środków pełniących w założeniu rolę „poduszki finansowej” na zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych. Przypomnijmy, że w normalnym trybie upadłości konsumenckiej dłużnik może otrzymać od 12- do 24-krotności przeciętnego czynszu w danej lub sąsiedniej miejscowości.

Były przedsiębiorca może od razu zbankrutować

W obowiązujących do końca 2015 r. przepisach znajdował się zapis dający osobom fizycznym, które zlikwidowały działalność gospodarczą możliwość ogłoszenia upadłości konsumenckiej dopiero po upływie roku od tego zdarzenia. W nowej wersji nie ma takiego wymogu, ex-przedsiębiorca może zgłosić wniosek od razu po zamknięciu firmy.

Dla osób, które popadły w tarapaty, takie rozwiązanie może okazać się korzystne. Po wcześniejszym złożeniu wniosku o upadłość przedsiębiorcy i zamknięciu działalności, mogą oni skorzystać z bardziej liberalnych przepisów obowiązujących osoby fizyczne. Być może taka opcja spowoduje, że w 2016 roku liczba ogłaszanych osobistych bankructw będzie przyrastać jeszcze szybciej niż w pierwszym roku nowej upadłości konsumenckiej.

Michał Kisiel

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~leo

I takie sprawy się zdarzały, że 'czystym' wmawiano długi. Polecam w takich sytuacjach rozwiazywacz.pl, zajmują się takimi sprawami, jak i problemami z chwilówkami, z upadłością konsumencką itd.

! Odpowiedz
0 0 ~niepelnosprawny_org

ubezwłasnowolnienie?

! Odpowiedz
1 1 ~Piada

A ja dawniej czytałem,że Polacy specjalnie jadą do Anglii bo tam łatwiej ogłosić upadłość konsumencką, wystarczy pokazać ostatnie zarobki a sądzia od razu klepie wyrok i informuje o pomocy społecznej :-)

! Odpowiedz
0 0 ~Jan

Cóż w tym odkrywczego? Artykuł bez sensu, poziom łonetu i buziaczek.pl

! Odpowiedz
0 4 ~Bolek_z_Gdańska

Są plusy dodatnie są plusy ujemne.

! Odpowiedz
0 12 ~RICO

Polska to kraj,który dba o kapitał zagraniczny ! Polski jest zbyt słaby by zasilał łapówkami decydentów !

! Odpowiedz
2 4 ~CZŁOWIEK

A W ANGLI JAK JEST??? W POLSCE JAK ZAWSZE PRAWA BERII...???

! Odpowiedz
1 0 ~wanker

nie chce ale musze

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne