Przedsiębiorcy bardziej niż w poprzednich latach uświadamiali sobie potrzebę odpowiedzialnego podejścia do zarządzania należnościami, uświadamiali sobie negatywne konsekwencje związane z nieterminowym regulowaniem należności przez kontrahentów.
Działania windykacyjne ewoluują i również w 2010 roku będą ewoluować po to, by jeszcze skuteczniej połączyć techniki negocjacyjne, psychologiczne i socjologiczne z realiami gospodarczo-ekonomicznymi oraz zmieniającymi się przepisami prawa.
Można przypuszczać, że w najbliższych latach przedsiębiorcy coraz częściej i chętniej będą wykorzystywać w procesie dochodzenia należności różne formy mediacji i negocjacji. Specjaliści Creditreform Polska zauważają, że klientom coraz bardziej zależy na tym, żeby odzyskać należności, nie prowadząc kosztownego i długotrwałego postępowania sądowego i jednocześnie nie stracić ważnego kontrahenta, partnera w interesach. Przedsiębiorcy częściej skłonni są do porozumienia, rozłożenia należności na raty, wolą odzyskać chociaż część długu i dalej współpracować z tym samym kontrahentem. Zdaniem Creditreform Polska to dobry trend, gdyż w sytuacji spowolnienia gospodarczego mniejsza chęć stawiania sprawy na ostrzu noża oznacza, że więcej firm przetrwa najtrudniejszy okres. Dobrze, że również te firmy, które z różnych przyczyn wpadły w kłopoty finansowe, będą miały szansę, by podczas negocjacji wypracować dogodne warunki współpracy.
Dochodzenie należności należy rozpocząć od tzw. miękkiej windykacji, która zaczyna się od negocjacji z dłużnikiem, by rozwiązać problem w polubowny sposób. Dłużnikowi przedstawiane są konsekwencje niespłacenia zadłużenia oraz kilka możliwości wyjścia z danej sytuacji. Często dochodzi do podpisania ugody, ustalenia harmonogramu spłat.
Warto prowadzić negocjacje z dłużnikiem, gdyż taką drogą szybciej niż w sądzie można odzyskać należne pieniądze. Negocjacje zostawiają również otwartą furtkę do przyszłej współpracy, na co rzadziej można liczyć w przypadku wszczęcia postępowania sądowego. Zarówno wierzycielowi, jak i dłużnikowi powinno zależeć na tym, żeby w procesie windykacji nie doprowadzić do bankructwa, tylko znaleźć takie rozwiązanie, które pozwoli na ewentualną dalszą współpracę w przyszłości. Wbrew istniejącym stereotypom najlepszym windykatorem nie jest ten, kto zastrasza, lecz ten, kto umiejętnie wywiera presję, potrafi być elastycznym i ma zdolności psychologiczne. Celem osoby zajmującej się windykacją jest skuteczne zmotywowanie dłużnika, aby priorytetem dla niego był zwrot długu, zarówno w aspekcie czasu, jak i podporządkowanie temu celowi własnych działań. Zatem wyposażenie pracowników firm windykacyjnych w odpowiednią wiedzę będzie kluczem w efektywnej windykacji w najbliższych latach.
Nie bez znaczenia jest fakt, że przez spowolnienie gospodarcze firmy windykacyjne i wywiadownie gospodarcze zyskały nowych klientów, którzy dostrzegli profesjonalizm, a przede wszystkim dostrzegli znaczenie zarządzania należnościami. Firma windykacyjna już nie tylko odzyskuje należności, ale tak jak Creditreform Polska, weryfikuje przyszłych kontrahentów oraz prowadzi monitoring spłat. Właśnie połączenie tych trzech narzędzi: sprawdzenie wiarygodności płatniczej firm, monitoring kontrahentów oraz windykacja będzie stanowiło w przyszłości trzon działania większości profesjonalnych instytucji zajmujących się zarządzaniem wierzytelnościami.
Erna Grońska
































































