
foto: thinkstock
Używany samochód z Wielkiej Brytanii jest przeważnie tańszy niż jego równolatek sprowadzony z Niemiec czy Austrii. Problem polega jednak na tym, że auta te mają kierownicę po prawej stronie. Obecnie zarejestrowanie takiego pojazdu w Polsce możliwe jest tylko po zrobieniu tzw. „przekładki”, czyli przeniesieniu całego układu kierowniczego na lewą stronę. Przeróbka wiąże się z kosztami, a w dodatku trudno ją wykonać w samochodach niesymetrycznych.
Bruksela naciska na zmianę przepisów
Już dwa lata temu Komisja Europejska wykryła, że polskie przepisy dotyczące homologacji samochodów są sprzeczne z dyrektywą ramową o homologacji pojazdów silnikowych z 2007 r., dyrektywą o homologacji typów układów kierowniczych z 1970 r. oraz traktatem gwarantującym swobodę przepływu towarów na unijnym rynku. Obecnie postępowanie w tej sprawie prowadzi Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
![]() | » Ile kosztuje przejazd autostradą w Polsce |
Wolność przepisów a bezpieczeństwo kierowców
Krytyka projektu ze strony m.in. Instytutu Transportu Samochodowego czy Polskiej Izby Stacji Kontroli Pojazdów nie jest bezpodstawna. Jak zauważa Andrzej Wojciechowski, dyrektor ITS, w piśmie do ministra transportu Sławomira Nowaka, w przypadku wprowadzenia w Polsce możliwości poruszania się po drogach (w trybie rejestracji) samochodów osobowych z miejscem dla kierowcy po prawej stronie, można się spodziewać zagrożenia w ruchu drogowym. Wyjaśnia to Michał Wekier z Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego.

![]() | » Wprowadź własne auto do firmy i oszczędzaj |
Przyjęcie przepisów otwierających możliwość rejestracji aut z układem kierowniczym po prawej stronie to jednak kwestia czasu. Jeżeli Polska nie dostosuje się do unijnych wymogów, to zostanie obciążona karą finansową. Należy mieć zatem nadzieję, że ostateczny kształt ustawy będzie racjonalny i uwzględni kwestie bezpieczeństwa uczestników ruchu.
Justyna Niedbał
Bankier.pl
































































