REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Cztery pory roku na rynku złotego

Krzysztof Kolany2016-04-15 14:09główny analityk Bankier.pl
publikacja
2016-04-15 14:09

Przewidywanie kursów walutowych przypomina wróżenie z fusów, lecz akurat polski rynek walutowy wykazuje dość wyraźną sezonowość. A ta akurat źle wróży złotemu w perspektywie następnych kilkunastu tygodni.

Cztery pory roku na rynku złotego
Cztery pory roku na rynku złotego
/ YAY Foto

Od roku 2005 najniższy w danym roku kurs euro względem złotego w 7 na 11 przypadków obserwowano w styczniu, kwietniu bądź w grudniu. Co ciekawe, również w 7 na 11 przypadków w tych samych miesiącach notowano roczne maksima na parze euro-złoty.

W 2015 roku roczne minimum EUR/PLN wypadło w kwietniu, a maksimum w grudniu (nieznacznie przebijając styczniowy szczyt).

Póki co podobny schemat widzimy w roku bieżącym. W styczniu po ścięciu polskiego ratingu przez agencję Standard&Poor’s euro kosztowało już nawet ponad 4,51 zł, co jak na razie jest tegorocznym maksimum. Najniższą cenę wspólnotowej waluty zaobserwowano na początku kwietnia (4,2263 zł). Czy to oznacza, że w tym roku euro tańszego niż 4,22 zł już nie zobaczymy?

Waluty drożeją wiosną

Umocnienia złotego nie można wykluczyć. Jednak w ciągu najbliższych kilku tygodni byłby to statystycznie mało prawdopodobny scenariusz. Dlaczego? To kwestia sezonowości. W ciągu poprzednich 16 lat kurs EUR/PLN na ogół rósł od maja do września, z przerwą na silną spadkową korektę w lipcu.

Miesiącami sprzyjającymi złotemu, obok lipca, były za to luty, kwiecień oraz październik. Marzec i listopad były neutralne, natomiast grudzień był szalenie nieprzewidywalny, ale per saldo minimalnie korzystny dla polskiej waluty. Jak na razie rok 2016 dość dobrze wpisuje się w sezonowe wzorce: mieliśmy osłabienie złotego w styczniu, umocnienie w lutym i bardzo mocny okres okołowielkanocny.

Jeśli ten sezonowy schemat miałby się utrzymać przez resztę roku, to teraz nadchodzi czas na wiosenną korektę (zwaną też „korektą dywidendową”), lipcowy rajd złotego i wakacyjną słabość polskiej waluty, ale raczej z kursem EUR/USD nie wyższym niż 4,51 zł. Na tańsze waluty teoretycznie moglibyśmy liczyć dopiero późną jesienią.

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (4)

dodaj komentarz
~Wlodek
Na to już wiemy do kogo trafi Nobel z Ekonomii w tym roku.
~autor
Panie Kolany, kurs złotego zachowuje się tak jak banki go sobie ustawią i jaki jest im obecnie na rękę. Takie analizy może pan włożyć tam gdzie ich miejsce. Sądzę, że na tyle jest pan domyślny gdzie je można włożyć. A jeżeli jednak się pan upiera to proszę zrobić analizy liborów, którymi sterowały banki i innych wskaźników. Pośmiejemy się razem.
~Pokrak_666
Czyli Goldman Sachs znowu zrobi złotemu z doopy jesień średniowiecza ?
~Edek
Uf eurusd pozostanie poniżej 4.51 :)

Powiązane: Waluty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki