REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Czekanie na Fed – dzień drugi i ostatni

Piotr Kuczyński2002-08-13 07:34główny analityk Domu Inwestycyjnego Xelion
publikacja
2002-08-13 07:34
Dodaj Bankier.pl w Google

Czekanie na Fed – dzień drugi i ostatni

    Rynek amerykański zachował się wczoraj najlepiej na świecie, co powinno zawstydzić inwestorów w Eurolandzie, gdzie indeksy mocno spadły. Oczywiście nie oznacza to, że w Europie nastąpi hossa przed wynikiem posiedzenia FOMC (jak zwykle o 20.15), ale jakieś plusy powinniśmy zobaczyć. Cała akcja powinna odbywać się jak w zwolnionym tempie (albo jak wczoraj u nas). Niby wszyscy już zakładają, jaka będzie decyzja FOMC, ale jednak wątpliwości zawsze pozostaną. Dla porządku: AHI wzrosło 0,07% a kontrakty też są w okolicach zera.

    W czasie weekendu zdobył zdecydowaną przewagę pogląd, że Fed nie obniży stóp, ale zmieni nastawienie i da znać, iż jest gotów do obniżki, gdyby wystąpiły problemy. W piątkowej ”Subiektywnej ocenie sytuacji” pisałem, że uważam ten wariant za najbardziej prawdopodobny. Dzięki takiemu rozwiązaniu Fed osiąga wszystko, co chce nie robiąc nic. Nie obniża stóp, bo byłoby to niemądre posunięcie (uzasadnienie w „Subiektywnej...”), daje nadzieję, że być może obniży niedługo czym podtrzymuje nadzieję giełdy i jednocześnie nie obniżając pokazuje, że z gospodarką wcale nie jest tak źle. Majstersztyk. Czy może być inna decyzja? Każda inna byłby po prostu delikatnie mówiąc, nielogiczna. Uważam, że gdyby jednak Fed stopy obniżył to reakcja rynku (w czasie najbliższych sesji – niekoniecznie jutro) byłaby dużo gorsza niż przy wariancie optymalnym. Jest jednak jedno niebezpieczeństwo. Jeśli w komunikacie pojawi się zbyt czarno opisany obraz rozwoju gospodarki to inwestorzy będą sprzedawali akcje mimo obietnicy ewentualnej obniżki stóp. Wydaje i się jednak, że to zagrożenie jest niezwykle małe.

    Przed posiedzeniem FOMC o 14.30 dowiemy się jak wyglądała sprzedaż detaliczna w USA w lipcu. Wszyscy będą z niepokojem oczekiwali tych danych, bo gospodarka amerykańska zależy przede wszystkim od indywidualnej konsumpcji. Prognoza mówi o wzroście o 1,2%, ale bardziej ważne są dane o sprzedaży bez samochodów (dzięki zerowym kredytom tutaj sytuacja będzie wyglądała dobrze). Bez samochodów wzrost szacowany jest na +0,3% po czerwcowym 0,4%. Ale reakcja na te dane wcale nie musi być jednoznaczna. O ile dobre dane pomogą z pewnością rynkowi to złe nie muszą zaszkodzić, bo wzmocnią przekonanie, że Fed obniży stopy – jak nie dzisiaj to we wrześniu. Dane musiałyby być naprawdę fatalne, żeby dzisiaj rynkowi zaszkodzić.

    A co na naszym ryneczku? Wczoraj wyniki podała TPSA i cała grupa. Nie będę się rozpisywał na temat liczb, bo wystarczająco już namieszano podając wyniki w układzie MSR, PSR, EBITDA (to szczególnie śmieszy – przypominam, co o tym sposobie podawaniu zysku mówiono w CNBC: „Earnings Before I Trick Dumb Auditors”). Wszystko po to, żeby udowodnić rzecz nie do udowodnienia czyli, że wyniki są „dobre”. Oczywiście są fatalne a prognozy na ten rok (obniżone w stosunku do tego, co mówiono kilka miesięcy temu) są złe. A w rzeczywistości będzie dużo gorzej.

    Czyli co? Dzisiaj spadek? Nie, oczywiście, że wzrost. Przynajmniej ja tak myślę. CDM Pekao S.A. utrzymuje rekomendację dla spółki na poziomie "ponad rynek", wyniki są złe, ale lepsze od oczekiwań (a jeszcze lepsze by były, gdyby prognozowano stratę np. 300 mln. zł. – wtedy chyba kurs zasłużyłby na +10%). Kpię? A tak, trochę. Po prostu wszystkie fundusze maja dużo tych akcji w portfelach i skorzystają z każdej okazji, żeby kurs podciągnąć. I naprawdę nie ma znaczenia to, że spółka jest zadłużona na blisko 15 mld. zł. a perspektywy ma nieciekawe. Notujemy plus dla rynku.

    Czy dzisiaj będzie taki sam marazm, jak wczoraj? Logiczne byłoby, że tak, ale za to z indeksami na małym plusie. Mamy jednak problem: każdy mały plus to przełamanie linii trendu spadkowego na WIG-20 . No tak, ale przecież indeks, przy tym położeniu wsparcia i linii trendu spadkowego, może po prostu pójść w bok. I to jest najbardziej prawdopodobny scenariusz oczywiście o ile dane makro nie rozruszają tak rynków, że i nasz ruszy do góry na większym obrocie przełamując linię trendu. Nie biorę dzisiaj pod uwagę pokonanie wsparcia na 1042 pkt. (w cenach zamknięcia). Jestem umiarkowanym optymistą.
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki