REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Czarna śmierć, tyfus, ospa i ebola - ekonomiczne skutki epidemii

Łukasz Piechowiak2014-10-18 06:03główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2014-10-18 06:03

Afryka podobno jest kolebką życia człowieka. Po rozprzestrzenieniu wirusa eboli może też być kolebką śmierci. Wielkie epidemie zabijały ludzi od tysięcy lat. Żadna cywilizacja nigdy nie była na to gotowa.

Czarna śmierć, tyfus, ospa i ebola - ekonomiczne skutki epidemii
Czarna śmierć, tyfus, ospa i ebola - ekonomiczne skutki epidemii
/ FORUM

W starożytności choroby nie roznosiły się w tym tempie, co teraz, ale brak leków i niskim poziom medycyny sprawiał, że zbierały one o wiele bardziej śmiertelne żniwo. Pierwsze udokumentowane (nie licząc biblijnych) przypadki masowego wymierania sięgają starożytnej Grecji.

Ok. 430 roku p.n.e. najprawdopodobniej na skutek tyfusu, bo naukowcy wciąż nie są wstanie wskazać właściwej choroby– zmarło przynajmniej 70 tysięcy ludzi - w tym Perykles - wielki reformator demokracji ateńskiej. Starożytny historyk Tukides, autor "Wojny peloponeskiej", twierdził, że zaraza pochodziła z terenów dzisiejszej Etiopii lub Libii. Plaga dopadła ateńczyków w trakcie wojny ze Spartą, która wygrała dzięki znacznemu osłabieniu przeciwnika.  Do tego czasu Ateny były wielką potęgą handlową, ale po tych wydarzeniach na zawsze straciły swoją dominującą pozycję w regionie.

Kolejny znaczący i udokumentowany pomór to czasy Cesarstwa Rzymskiego. Za czasów panowania cesarza i filozofa Marka Aureliusza wielka epidemia ospy prawdziwej (część twierdzi, że odry) doprowadziła do śmierci przynajmniej 5 mln ludzi, co stanowiło ok. 15% populacji Imperium. Rzymski historyk Kasjusz Dion twierdził, że w szczytowym okresie codziennie umierało 2 tys. mieszkańców stolicy. Chorobę do Rzymu sprowadzili żołnierze powracający z kampanii na Bliskim Wschodzie (Syrii, Egiptu i Judei).


Władza cesarska była krucha, a epidemie i inne nieszczęścia świadczyły o tym, że władca nie ma boskiego wsparcia. Cesarz nie miał wyjścia i - by chronić kraj przed wojną domową (utratą władzy) - musiał znaleźć kozła ofiarnego, np. chrześcijan.

Gospodarka oparta na niewolniczej pracy mocno ucierpiała na skutek wzrostu ceny niewolników. Mimo wszystko Marek Aureliusz uznawany jest za dobrego władcę (ostatni z tzw. 5 dobrych cesarzy), który jako jeden z nielicznych próbował zwiększyć zawartość srebra w denarze - w 168 roku n.e wzrosła ona z 2,57 g do 2,67 g. Niestety już po dwóch latach Imperator musiał wycofał się z tej decyzji i popsuł monetę, jak to "cesarze rzymscy mieli w zwyczaju".

Czarna śmierć początkiem wieków ciemnych

Trzysta lat później "plaga Justyniana" doprowadziła do śmierci 40% populacji Cesarstwa Bizantyjskiego. Z badań naukowców wynika, że była to epidemia dżumy, która zabijała ok. 5 tysięcy ludzi dziennie. W samym Konstantynopolu podobno zmarło 300 tysięcy ludzi. Wówczas było to jedno z największych miast świata, a na pewno największe w Europie – dla porównania Paryż w tym czasie liczył 30 tysięcy mieszkańców. Dżuma przenoszona jest przez wszy i pchły żyjące na szczurach. Panowanie Justyniana było okresem podbojów Bizancjum – wielce prawdopodobne, że chorobę roznosili głównie żołnierze. Inna teoria mówi o egipskim statku ze zbożem (i szczurami), który przybił do portu w Konstantynopolu.


Całkowita liczba zmarłych szacowana jest na 25 mln osób. Poważne osłabienie Cesarstwa Bizantyjskiego doprowadziło do zmniejszenia jego strefy wpływów w Europie. Zdaniem wielu historyków efektem ubocznym było nastanie „wieków ciemnych” (po raz pierwszy tego określenia użył włoski uczony i poeta – Francesco Petrarca), czyli czasów, kiedy zdobycze kultury i nauki rzymskiej uległy częściowemu zapomnieniu.

L.p Liczba ofiar Data Miejsce Nazwa Choroba
1 ok. 70-100 tys. V wiek p.n.e Ateny (Grecja) Plaga ateńska Prawdopodobnie tyfus
2 5 mln 165-180 r. n.e Cesarstwo Rzymskie Plaga Antonina Ospa lub odra
3 ok. 25 mln
541-542 r. n.e Bizancjum Plaga Justyniana Ospa
4 ok. 100 mln 1346-1353 r. n.e
Europa i Azja "Czarna śmierć" Ospa
5 powyżej 30 mln od XVI wieku Świat Syfilis Kiła
6 ok. 80 mln XVI wiek Ameryka Płn i Płd Zagłada Indian Ospa, tyfus
7 ok. 300 tys. 1629-1631 r. n.e Włochy Plaga włoska Ospa
8 ok. 3 mln XIX wiek Europa i Azja Epidemia cholery Cholera
9 ok. 100 mln 1918-1920 r. n.e
Europa i Azja Grypa "hiszpanka" Grypa
10 ok. 30 mln od 1960 roku Świat Epidemia AIDS AIDS/HIV
Opracowanie Bankier.pl

Teraz już wiemy, że „wieki ciemne” wcale nie były okresem całkowicie straconym dla rozwoju cywilizacyjnego, ale liczba napisanych w tym czasie nowych dzieł (nie licząc mnichów, którzy w klasztorach skrzętnie kopiowali starożytnych uczonych) jest nieporównywalnie mniejsza od osiągnięć Cesarstwa Rzymskiego czy nawet cywilizacji Bliskiego i Dalekiego Wschodu. Kultura arabska rozkwitła dokładnie w momencie, gdy Europa pogrążała się w mrokach niewiedzy. W VIII wieku skopiowano w Europie ok. 20 tysięcy manuskryptów – w XV wieku, czyli już po odkryciu przez Europejczyków druku – ponad 5 mln. Głupie społeczeństwo jest podatne na wyzysk, wierzy w smoki i inne cuda. W tych warunkach ukształtował się system feudalny.

Kolejna wielka plaga przypadła na lata 1346-53. Europę znów nawiedziła „czarna śmierć”, czyli dżuma. Swoim zasięgiem ogarnęła praktycznie cały kontynent szczęśliwie oszczędzając tereny Królestwa Polskiego. Niektórzy po dziś dzień uznają to za efekt boskiego wstawiennictwa. Z szacunków naukowców wynika, że zmarło nawet 60% mieszkańców Europy, czyli ok. 30 mln ludzi. Na całym świecie było to ok. 100 mln ludzi. Minęło 150 lat zanim populacja na kontynencie europejskim powróciła do stanu z początku XIV wieku.

Czarna śmierć miała być karą za grzechy, rychłą oznaką nadejścia Jeźdźców Apokalipsy siejących śmierć głodem, mieczem i morowym powietrzem. Bezgraniczna wiara, że epidemia to "wola boża", na pewien czas sparaliżowała rozwój medycyny oraz utwierdziła lud w przekonaniu, że święte księgi należy rozumieć dosłownie. Ulicami przechodziły procesje biczowników, heretycy głosili koniec świata, zapłonęły stosy z ludźmi oskarżanymi o konszachty z diabłem. Zapanowała ciemnota i miną dopiero dwa stulecia zanim w Europie na dobre rozkwitną idee renesansu.

Ekonomiczne skutki były tragiczne – szacuje się, że we Włoszech zmarło blisko 80% populacji (Anglii i krajach północy ok. 20%). Upadł handel, a wraz z nim rozwój miast. Populacja Florencji zmniejszyła się ze 100 tys. do ok. 50 tysięcy. Podobnie w Paryżu i Kordobie – wówczas największych miastach europejskich. Za roznoszenie epidemii obwiniano Żydów, którzy mieli szczęście, gdy tylko ich przepędzano. Bunty chłopskie doprowadziły do głodu i mordów; zahamowano też rozwój rzemiosła.

Na następnej stronie: Cicha zagłada Indian i wstydliwa epidemia w Europie

Afryka podobno jest kolebką życia człowieka. Po rozprzestrzenieniu wirusa eboli może też być kolebką śmierci. Wielkie epidemie zabijały ludzi od tysięcy lat. Żadna cywilizacja nigdy nie była na to gotowa.

Cicha zagłada Indian i wstydliwa epidemia w Europie

Wraz z odkryciami geograficznymi pojawiły się nowe choroby. Europejczycy zaczęli chorować na kiłę, a Indianie na tyfus i ospę. "Franca" stała się „plagą tabu” ze względu na sposób zakażenia. Etymologia nazwy tej przypadłości wskazuje źródło pochodzenia - w Polsce kiłę zwano "chorobą niemiecką lub francuską", we Francji nosiła przydomek angielskiej lub hiszpańskiej. W Rosji za jej roznoszenie obwiniano Polaków. Plaga nie miała kastowego charakteru, ale pewne "rytuały" władzy miały odzwierciedlenie w nazwie - "przypadłość dworska", "choroba sekretna", "ospa miłosna" i w końcu syf.

Część historyków podaje, że renesansowa rozwiązłość seksualna doprowadziła do zwiększonej zachorowalności. Znów w umysłach ludzi zagościł motyw religijny. Lues - łacińska nazwa kiły pochodzi od czasownika luere, czyli pokutować. Wstydliwą przypadłość leczono na wszelkie możliwe sposoby, stosując nawet kuracje rtęciowe. Skuteczny lek pojawił się dopiero po upowszechnieniu penicyliny pod koniec pierwszej połowy XX wieku.

Skutkiem ekonomicznym syfilisu jest nie tylko śmierć milionów ludzi, ale przede wszystkim zmiany obyczajowe – choć w tym wypadku stawianie na wstrzemięźliwość w stosunkach ludzkich mogło przynieść pewne korzyści. Biorąc pod uwagę powszechność tej choroby w każdej klasie społecznej (o syfilis podejrzewano szalonego cara Wszechrusi Iwana IV Groźnego; króla Polski Jana III Sobieskiego, którego zaraziła jego ukochana Marysienka czy znanego z zamiłowania do dekapitacji żon - Henryka VIII króla Anglii), trudno stwierdzić, czy rzeczywiście praktyczne nauki były skuteczne. Upadek niechlubnego rzemiosła miał skutki ekonomiczne, ale o wiele ważniejsze wynikają z rozkwitu m.in. idei purytańskich nakazujących życie zgodne z surowymi zasadami moralnymi (które chroniły przed kiłą) i pochwałę pracy. Purytanom można wiele zarzucić, ale na pewno nie lenistwo - po wypędzeniu z Anglii na początku XVII wieku zaczęli kolonizować Amerykę Północną.

Bez wątpienia szaleństwo będące jednym z objawów choroby miało olbrzymi wpływ na sztukę – otwarte pozostaje pytanie, czy taki Wyspiański byłby tym samym artystą bez złośliwej bakterii? Młodym adeptom Apollina mimo wszystko nie radzę weryfikować tej tezy.

O ile nie ma pewności, że syfilis przybył do nas z Ameryki (a podobno pierwszym chorym był Krzysztof Kolumb. Złośliwi twierdzą, że zaraziła go Pocahontas) o tyle nie ma najmniejszych wątpliwości, że masowe wymieranie Amerykanów to zasługa głównie Europejczyków. Nie oznacza to, że plemiona indiańskie wcześniej żyły w radosnej sielance wolnej od chorób i epidemii. Zarazy zdarzały się tu równie często co na innych kontynentach. Szybki podbój Ameryki przez Europejczyków był możliwy dzięki temu, że właśnie w tym okresie miejscowi cierpieli z powodu chorób. Europejskie zarazki, konie, arkebuzy, proch i chciwość konkwistadorów były gwoździem do trumny dwóch wielkich amerykańskich imperiów.

W XVI wieku obie Ameryki zamieszkiwało ok. 80 mln ludzi. Aztekowie i Inkowie padli pod naporem garstki hiszpańskich awanturników z Pizzarem i Cortezem na czele. Hiszpanie mieli cichych i niewidocznych sojuszników, którzy byli już dobrze znani w Europie - ospę i tyfus.

Na skutek tych chorób mogło wymrzeć nawet 80% rodowitych Amerykanów. "Ospa zabiła więcej Azteków niż armaty" - miał powiedzieć Hernan Cortez. Zaraza ułatwiła zajęcie i skolonizowanie nowo odkrytych kontynentów. Hiszpanie i Portugalczycy wykorzystali swoją przewagę do intensywnej eksploatacji podbitych ziem. Brak siły roboczej doprowadził do innej tragedii – rozwoju handlu niewolnikami z Afryki, którzy mieli zastąpić Indian w pracy na plantacjach i w faktoriach. Gigantyczny napływ złotego kruszcu z Ameryki doprowadził do inflacji w Europie. Ceny podstawowych dóbr m.in pszenicy w XVI wieku wzrosły aż 5-krotnie. Królestwo Polskie było wówczas największym producentem zboża w Europie - indiańskie epidemie pośrednio przyczyniły sie do naszego "Złotego wieku".

Rozwój medycyny a choroba brudnych rąk

Kolejne wielkie plagi to wiek XVII – w latach 1629-1631 na dżumę we Włoszech zmarło ok. 300 tys. ludzi. 30 lat później czarna śmierć zawitała do Londynu i pochłonęła 100 tys. ofiar. W 1816 roku w Europie i Azji wybuchła epidemia cholery, czyli choroby „brudnych rąk”, która zabiła ponad 100 tys. ludzi. Cholera powtarzała się przez cały XIX wiek łącznie zabijając ok. 3 mln osób (w tym milion Rosjan). Do dzisiaj ogniska tej choroby w Afryce, Indiach i Ameryce Południowej są przyczyną śmierci tysięcy ludzi rocznie – to wszystko w czasach, gdy higiena osobista i dostęp do wody pitnej wydają się być standardem, wręcz prawem człowieka.


Śmiertelne żniwo zbierała też żółta febra i tyfus (dur brzuszny). Ten ostatni używany był jako broń biologiczna przeciwko Indianom – biali kolonizatorzy celowo rozdawali im odzież i koce z zarazkami. Trudno powiedzieć ilu rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej zmarło z powodu chorób zakaźnych, bo nikt ich specjalnie nie liczył (ani też żałował).

W końcu lekarze zauważyli związek między brudem a występowaniem cholery. Miasta zaczęto kanalizować, doprowadzać wodę pitną do domów i dbać o jej jakość. Pojawiły się pierwsze służby porządkowe i sanitarne. Znaczna część świata w końcu przestała cuchnąć.

W XX wieku najdramatyczniejsza była epidemia grypy „hiszpanki”, która w latach 1918-1920 zabiła 20 milionów Europejczyków. Nazwa „hiszpanki” wskazuje jej pochodzenie, ale część historyków twierdzi, że śmiertelna grypa przybyła do Europy wraz z chińskimi robotnikami zmobilizowanymi do pracy na froncie zachodnim w trakcie I Wojny Światowej. Inni twierdzą, że źródło pochodziło z Austrii, czy nawet z Kansas (USA). „Hiszpanka” to ten sam szczep grypy, które znane są nam pod nazwą „świńskiej” i „ptasiej”.

 Fakt jest taki, że na skutek powojennej epidemii grypy zmarło ok. 75 mln ludzi na całym świecie. Choroba zebrała śmiertelniejsze żniwo niż cała wojna światowa i opóźniła odbudowanie zniszczonej Europy. "Hiszpanka" nie jest bezpośrednio odpowiedzialna za hiperinflację, ale mniejsze możliwości produkcyjne bardzo wyraźnie obniżyły jakość życia Europejczyków - a to rozbudzało nastroje nacjonalistyczne i komunistyczne. 

Na następnej stronie: Nie ma cywilizacji gotowej na pandemię

Afryka podobno jest kolebką życia człowieka. Po rozprzestrzenieniu wirusa eboli może też być kolebką śmierci. Wielkie epidemie zabijały ludzi od tysięcy lat. Żadna cywilizacja nigdy nie była na to gotowa.

Nie ma cywilizacji gotowej na pandemię

W XXI wieku na skutek rozwoju medycyny, nowoczesnych lekarstw i większej higieny groźne i śmiertelne epidemie wydają się nam być przeszłością. Nic bardziej mylnego – na malarie co roku umiera milion ludzi. Na AIDS od lat 60-tych zmarło ponad 30 mln ludzi. W Afryce szaleje denga i zapalenie opon mózgowych. Świat nie jest wolny od chorób zakaźnych i nigdy nie będzie.

W ostatnich latach największe zagrożenie stanowiły różne odmiany azjatyckiej grypy. Chociaż liczba ofiar wskazuje, że są to tylko lokalne ogniska, które nie mają większego wpływu na wielkość populacji to jednak w tej sprawie nie chodzi o liczbę faktycznie zmarłych, ale potencjał rozprzestrzeniania się choroby. W praktyce człowiek zarażony w Australii może w ciągu doby znaleźć się w Warszawie. Następnie wsiąść do metra i zarazić tysiąc osób w ciągu godziny. Śmiertelność „ptasiej grypy” waha się od 20% do nawet 90% wśród ludzi powyżej 65 roku życia. Oznacza to, że na tysiąc zarażonych umrze najprawdopodobniej 200 osób .

Globalizacja sprzyja rozprzestrzenianiu się chorób, a praktyka pokazuje, że nie ma państwa na świecie gotowego na pandemię. Lotniska nie są wyposażone w maszyny medyczne rodem ze Star Treka, które potrafią zdiagnozować nosiciela śmiertelnego wirusa w mniej niż 5 minut. Nie ma takich urządzeń, a jeśli nawet istnieją to nie montuje się ich w instytucjach publicznych. Choroba w stanie inkubacji zwykle nie daje objawów – zdrowy, ale zakażony człowiek wsiądzie do samolotu, ale umrze dopiero dzień po powrocie do domu.

Łukasz PIechowiak
Sprawdź moje komentarze na Blogbank.pl i Facebooku.

Ebola jest jeszcze groźniejsza, bo jej śmiertelność to ponad 50%. Wirus zabija szybko. W teorii trudno się nim zarazić, bo rozprzestrzenia się tylko przez krew i inne płyny ustrojowe. Duża liczba zmarłych w Afryce wynika z rytuałów pogrzebowych (dotykanie zmarłych). Do tego dochodzą nienależyte środki ostrożności. Niemniej, po przypadku zachorowania hiszpańskiej pielęgniarki pracującej w jednym "z najlepszych szpitali w Madrycie", która podobno podwinęła rękawy swojego stroju ochronnego, trudno twierdzić, by Europejczycy byli bardziej świadomi i ostrożni od mieszkańców Afryki lub jakiegokolwiek innego kontynentu.

Oceniając skutki ekonomiczne współczesnych epidemii należy rozdzielić koszty prewencji od faktycznej walki z chorobą już w momencie masowych zachorowań. Na walkę z ebolą świat już wydał miliardy dolarów – nie tylko na wątpliwej skuteczności leki, ale także na szkolenia, sprzęt ochronny, etc. Z raportu Banku Światowego wynika, że całkowite koszty finansowe dla gospodarek obecnie objętych pandemią mogą wynieść nawet 32 mld dolarów. Dla Sierra Leone, Gwinei i Liberii oznacza to wciągnięcie w jeszcze większą biedę.

Skutki wybuchu epidemii w USA i Europie (ok. 20 mln zachorowań)

  • koszty leczenia (wydatki na leki i hospitalizacje) to minimum 20 mld USD,
  • koszty z tytułu ubezpieczeń to kolejne 10 mld USD,
  • koszty społeczne związane np. z utratą głównych żywicieli przez 200 tys. rodzin to ok. 2-3 mld dolarów,
  • koszty z tytułu wstrzymania pracy i kwarantanny 1% populacji (utracone korzyści) to minimum 5 mld dolarów miesięcznie,
  • zamknięcie rynków finansowych na jeden dzień to przynajmniej 1 mld dolarów strat,
  • śmierć ok. 4 mln ludzi (najgorszy scenariusz) to ok. 10 bln dolarów strat dla gospodarki.

Na razie ebola wydaje się ekonomicznie niegroźna, ale to pozory. Nawet niewielka liczba ofiar może narazić firmy na poważne straty związane np. z prewencją lub wstrzymaniem pracy. Z raportu Andrew Zarnetta, analityka Deutsche Banku wynika, że epidemia SARS, na którą w 2003 roku umarło 775 osób kosztowała linie lotnicze aż 6 mld dolarów!

Wg Banku Światowego koszty epidemii eboli tylko w Afryce mogą wynieść nawet 32 mld dolarów do 2015 roku. Biedne kraje takie jak Sierra Leone, Gwinea czy Liberia staną się jeszcze biedniejsze. Konieczne będzie udzielenie im pomocy finansowej. Niewykluczone, że potrzebne będą misje stabilizacyjne ONZ.

Ebola nie jest to chorobą nową – znana jest od 40 lat. Od tego czasu naukowcy pracują nad szczepionką, profilaktyką i skutecznymi metodami leczenia. Na razie z miernym skutkiem. W ostatnim roku na ebolę zmarło ok. 4 tys. ludzi, a zaraziło się ponad 8 tys. - to więcej niż w ciągu ostatnich 4 dekad. Nie trzeba dodawać, że najwięcej na tym zarabiają koncerny farmaceutyczne. Lepiej nie szerzyć teorii spiskowych. Oficjalna doktryna jest taka, że bardziej opłacalne jest wydanie biliona dolarów na coś co może nas uchronić niż nie wydać nawet centa i w ten sposób narazić życie setek milionów ludzi.

Gorzej dla gospodarki będzie, gdy epidemia naprawdę wybuchnie. Gdyby zaraza ogarnęła Europę i Amerykę Północną i np. na jej skutek zmarło 2% populacji (20 mln ludzi) to najprawdopodobniej koszty wyniosłyby biliony dolarów. Gigantyczny spadek produkcji przemysłowej doprowadziłby do kryzysu finansowego. Jeśli giełdy papierów wartościowych nie byłyby zamknięte to doświadczylibyśmy dziwnych zwrotów akcji – najmniejsze plotki np. o wykryciu szczepionki mogłyby wywindować akcje firm farmaceutycznych do niebotycznych poziomów. W tym czasie przedsiębiorstwa transportowe traciłyby na wartości.

Ebola? Jak wygrana w totka

Start odtwarzacza ...

"Wielka kwarantanna" mogłaby objąć całe państwa, np. wykluczenie Hiszpanii z wymiany handlowej skutkowałoby spadkiem globalnego handlu o ok. 3% (Polski o 1%). To straty rzędu 500 mld dolarów rocznie! Doszłoby do wielkich zmian – masowe wymieranie zawsze zmienia stosunki społeczne. Czy wybuchłaby rewolucja? Łatwo sobie wyobrazić rozruchy spowodowane plotką (lub nie), że bogaci mają leki, a biedni skazani są na śmierć. Ludzie kłóciliby się o miejsca w szpitalach (w tym wypadku bardziej umieralniach) oraz o zapasy. 

Żadna cywilizacja nigdy nie była gotowa na pomór. Polska do tej pory miała dużo szczęścia. W teorii systemowo jesteśmy gotowi na pojedyncze przypadki, ale o wybuchu epidemii może przesądzić błąd ludzki - może wystarczyć jedna nieuważna pielęgniarka, lekarz czy członek rodziny chorego.

Nie jesteśmy najsłabszym ogniwem – w większości państw na świecie publiczny sektor medyczny jest gorszy od naszego. Ebola na Kaukazie? W tydzień połowa Gruzinów byłaby zarażona. W obliczu takiego zagrożenia system jest bezradny – specjalne linie telefoniczne, informatory dla podróżnych oraz refleks właściwych ludzi to na razie jedyna broń jaką posiadamy. Z historii wynika, że nigdy nie mieliśmy lepszej.

Łukasz Piechowiak

Źródła:

1. Kenneth F. Kiple, Wielkie Epidemie w Dziejach Ludzkości,
2. Krawczuk A., Poczet cesarzy rzymskich,
3. Centers for Disease Control and Prevention, Megadrought and Megadeath in 16th Century Mexico,
4. Centers for Disease Control and Prevention, Large epidemics of HEMORRHAGIC FEVERS in Mexico 1545–1815,
5. Centers for Disease Control and Prevention, History of plagues,
6. BBC, Black Death: The Disease
7. World Bank, Ebola: Economic Impact Could Be Devastating
.

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (18)

dodaj komentarz
~As
Parę faktów dotyczących wymordowania Inków europejskimi wirusami. ... Reszta to oficjalnie podawane bajki i straszenie ludzi epidemią Eboli. Urabianie głupich mas aby pozwolili sobie wstrzyknąć szczepionkę z wirusem Bboli, który ich zabije. Nie mówiąc już o toksynach, które są w tych szczepionkach.
~Szkoda
Wiecej ideologii w tym tekście niż informacji.A ekonomicznych to juz w ogóle.
~ON
Unikajcie takiego nagle ogłoszonego globalnego szczepienia, ponieważ będzie was ono zabijać. Ich złe plany zszokowałyby te wszystkie niewinne dusze, które nie mają pojęcia, jak oni są potężni. Napędzani żądzą władzy, bogactw i pragnieniem bycia boskim we wszystkim co robią, uważają, że są niezwyciężeni. Kontrolują banki, rządy i Unikajcie takiego nagle ogłoszonego globalnego szczepienia, ponieważ będzie was ono zabijać. Ich złe plany zszokowałyby te wszystkie niewinne dusze, które nie mają pojęcia, jak oni są potężni. Napędzani żądzą władzy, bogactw i pragnieniem bycia boskim we wszystkim co robią, uważają, że są niezwyciężeni. Kontrolują banki, rządy i są odpowiedzialni za spowodowanie terroru na Środkowym Wschodzie. Kontrolują wiele światowych mediów i prawda o ich nikczemności ukryta jest za tak zwanymi humanitarnymi organizacjami. Niestety, bardzo niewiele Bożych dzieci wie o ich planach.Wielu z tych grup, w tym liderzy banków, rządów, szefowie dużych firm, z których wszystkie są połączone i pracują razem, aby ze zwykłych ludzi uczynić nędzarzy, zmieni się po Ostrzeżeniu. To zatem będzie dobre. Czas dla Mnie, aby oddzielić te dusze, które Mnie kochają od tych, które stoją po stronie złego, nie jest odległy. Jesteście ostrzeżeni. Będzie tylko tyle czasu, aby się nawrócić. Dusze, które najbardziej potrzebują Mojego Miłosierdzia należą do tych nikczemnych grup, które nie mają szacunku dla Bożych praw. Musicie się modlić, aby oni ujrzeli Prawdę. Musicie się modlić, aby powstrzymali zadawanie życiowych udręk poprzez okropne ustawy, które zamierzają wprowadzić. Musicie się modlić o powstrzymanie ludobójstwa, które planują, gorszego niż to, dokonane przez Hitlera w czasie II wojny światowej. Ta grupa, największa ilościowo od czasu ich powstania w średniowieczu, to armia szatana. Będą prowadzeni przez antychrysta. Zaplanowali wprowadzenie swojej kontroli w bankach przez dziesięciolecia. Przez ostatnie 15 lat zaplanowali wprowadzenie Znamienia Bestii, czipa, do którego wszczepienia w ciało zmuszany będzie każdy mężczyzna i kobieta, aby mieć dostęp do żywności. Teraz, kiedy nadszedł dla nich czas, aby przedstawić ich Nową Światową Walutę, wiedzcie, że modlitwy, wiele modlitw, mogą pomóc osłabić wiele z ich planów
~art
"Na AIDS od lat 60-tych zmarło ponad 30 mln ludzi."AIDS to choroba lat 80. i późniejszych, więc nie wiem dlaczego autor tekstu wtrynił tu lata 60. ?Równie dobrze mógł napisać że od lat 20.Oczywiście stwierdzenie autora jest prawdziwe, ale sugeruje że choroba zbiera śmiertelne żniwo od lat 60.
~oko
"Głupie społeczeństwo jest podatne na wyzysk, wierzy w smoki i inne cuda. W tych warunkach ukształtował się system feudalny. " Świete słowa !
~juan
Amerykanie chcą rozpętać 3 wojnę światową dlatego, żeby Eurazja znów cofnęła się gospodarczo w rozwoju - wtedy żaden kraj nie dorówna USA. Z Ebolą również mają dużo wspólnego - na świecie jest zbyt wiele ludi. Taką mase ciężko kontrolować, więc trzeba zmniejszyć populację świata. Dla zainteresowanych polecam http://independenttrader.Amerykanie chcą rozpętać 3 wojnę światową dlatego, żeby Eurazja znów cofnęła się gospodarczo w rozwoju - wtedy żaden kraj nie dorówna USA. Z Ebolą również mają dużo wspólnego - na świecie jest zbyt wiele ludi. Taką mase ciężko kontrolować, więc trzeba zmniejszyć populację świata. Dla zainteresowanych polecam http://independenttrader.pl/262,wojna_na_sankcje_cz1.html
~jkm_wścieklica
jak wybuchnie epidemia to na gpw zaczną być notowane zakłady pogrzebowe i będzie nowa hossa
~jmr
A mimo wszystko liczba ludności na świecie wzrosła w ciągu mojego niezbyt długiego jeszcze życia dwukrotnie z 3,5 do 7 mld , i jest to bardziej przerażająca wiadomość niż wszystkie epidemie razem wzięte .

Powiązane: Epidemia eboli

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki