Cyfrowy Polsat ocenia, że sytuacja, w której każdy operator będzie mógł kupić maksymalnie jeden blok częstotliwości z pasma C będzie korzystniejsza dla rynku telekomunikacyjnego i rozwoju sieci 5G - poinformował PAP Biznes dyrektor ds. komunikacji Cyfrowego Polsatu Tomasz Matwiejczuk.
"My w swoim stanowisku przekazanym do UKE postulowaliśmy maksymalnie jeden blok na jedną grupę. Takie rozwiązanie jest korzystniejsze dla rynku i dla perspektywy szybkiej i skutecznej budowy ogólnopolskiego 5G" - napisał Matwiejczuk w odpowiedzi na pytanie PAP Biznes.
Minister cyfryzacji Marek Zagórski poinformował w piątek w rozmowie z PAP, że resort zwrócił się do prezesa UKE o rozważenie zmian w proponowanych zasadach aukcji częstotliwości 3,4-3,8 GHz (tzw. pasmo C) na potrzeby budowy sieci 5G. Ministerstwo chce, by umożliwić kupno więcej niż jednego bloku przez jedną grupę kapitałową. Jak wyjaśnił Zagórski, taka zmiana mogłaby zwiększyć konkurencyjność procesu i tym samym zwiększyć wpływy budżetowe z aukcji.
Według propozycji Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE) pasmo 3,4-3,8 GHz ma zostać rozdysponowane w aukcji w formie czterech rezerwacji, każda po 80 MHz. Projekt dokumentacji aukcyjnej zakłada, że cena wywoławcza każdego pasma będzie wynosiła po 450 mln zł, a w wyniku aukcji każdy uczestnik może uzyskać jedną rezerwację częstotliwości.

Urząd Komunikacji Elektronicznej rozpoczął 27 stycznia drugą turę konsultacji aukcji. Potrwa ona do 27 lutego.
Jak podał w piątek minister Zagórski, UKE szacuje dochody z aukcji na ok. 2 mld zł. Resort uważa z kolei, że wpływy mogą być wyższe.
"My analizowaliśmy to, co się działo w innych państwach i szacunki różnych instytucji np. finansowych w Polsce, które wahają się od 2 do nawet 8 mld zł. Jednak, gdy porównamy polską sytuację z Niemcami, wydaje się, że możliwe są wpływy wyższe, niż zakładane przez prezesa UKE" - powiedział PAP Zagórski. (PAP Biznes)
kuc/ gor/






























































