

Piątek, 22 lipca, jest sto czterdziestym dziewiątym dniem inwazji Rosji na Ukrainę.
» Relację z czwartku, 21 lipca, przeczytacie tutaj.
Cudzoziemcy będą mogli zamawiać napisy na pociskach rakietowych
Cudzoziemcy będą mogli zamawiać napisy na rakietach, którymi ostrzeliwane są siły rosyjskie, a uzyskane w ten sposób środki zostaną przekazane armii ukraińskiej – poinformował w piątek na briefingu dyrektor fundacji „Wróć Żywy” Taras Czmut.
Cudzoziemcy będą zamawiać napis i wybierać rodzaj pocisku. Żołnierze ukraińscy naniosą go na rakietę i zrobią jej zdjęcie dla klienta.

„Dla wielu osób z całego świata ta wojna to osobista historia rodzinna. Za pośrednictwem wolontariuszy będą oni mogli teraz pomóc naszym siłom zbrojnym i zemścić się za doznane krzywdy. Wszystkie środki zostaną przekazane armii: na łączność, zakup nowego uzbrojenia itp.” – powiedział Czmut.
Ekspert zajmującego się tematyką wojskową ukraińskiego portalu Militarny Ołeksandr Arhat wyraził przekonanie, że projekt ten nie tylko pomoże skuteczniej likwidować wroga, ale też da przyjaciołom Ukrainy za granicą poczucie, że oni również walczą z totalitarnym reżimem.
Przypomniał, że już wcześniej zdarzało się umieszczanie na rakietach napisów w jakimś obcym języku, np. po polsku „Za Katyń” albo po czesku „Za rozstrzelaną Praską Wiosnę”.
Całkowitej dowolności w doborze tekstu nie będzie – zostanie on zatwierdzony przez moderatora.
Władze: rosyjscy okupanci zamykają czasowo Mariupol, by walczyć z partyzantami
Rosyjscy okupanci zdecydowali o zamknięciu do poniedziałku wjazdu i wyjazdu z Mariupola nad Morzem Azowskim w ramach walki z partyzantami – poinformował w piątek doradca lojalnego wobec władz w Kijowie mera Mariupola Petro Andriuszczenko na Telegramie.
Mariupol, położony w obwodzie donieckim na wschodzie Ukrainy, jest zamknięty od godz. 16 w piątek (godz. 15 w Polsce) do godz. 6 rano w poniedziałek.
„Będą przeprowadzać intensywną +filtrację+ i działania antypartyzanckie” – oznajmił Andriuszczenko. "Filtracją" Rosjanie nazywają proces segregacji i wyławiania spośród mieszkańców zaatakowanych i okupowanych ukraińskich terytoriów osób, które mają nastawienie proukraińskie i nie popierają rosyjskiej agresji.
Według doradcy mera przyczyną tych kroków była „zła noc” dla okupantów w Berdiańsku, gdzie siły rosyjskie straciły „pewną liczbę” żołnierzy.
Andriuszczenko zapowiedział, że spodziewa się brutalnych działań okupantów, i zaapelował do mieszkańców o ostrożność. „Wyczyśćcie telefony. Nie wychodźcie z domów bez konieczności. Omijajcie posterunki. Pomagajcie sobie nawzajem” – napisał. (https://t.me/andriyshTime/1927)
W zniszczonym na skutek rosyjskich bombardowań Mariupolu pozostaje pod okupacją ok. 100 tys. ludzi.
Marynarka wojenna: na Morzu Czarnym są trzy rosyjskie okręty z rakietami Kalibr
Na Morzu Czarnym dyżurują trzy rosyjskie okręty przenoszące rakiety Kalibr - powiadomiła w piątek marynarka wojenna Ukrainy.
"Na Morzu Czarnym dyżur bojowy pełnią trzy wrogie jednostki, przenoszące rakiety operacyjno-taktyczne Kalibr, a na Morzu Śródziemnym - pięć wrogich okręgów przenoszących rakiety Kalibr i dwa krążowniki rakietowe. Na Morzu Azowskim komunikację morską w dalszym ciągu kontroluje sześć wrogich okrętów i kutrów" - powiadomiła ukraińska marynarka wojenna w komunikacie na Facebooku.
Sztab: rosyjskie szturmy w rejonie Wuhłehirskiej Elektrowni Cieplnej i na wschód od Bachmutu
W rejonie Wuhłehirskiej Elektrowni Cieplnej w Switłodarsku na południowym wschodzie Ukrainy przeciwnik podejmuje próby szturmu; atakuje również na wschód od Bachmutu - powiadomił w piątek sztab generalny armii ukraińskiej.
Jak podano w komunikacie, stratami dla rosyjskich wojsk zakończyły się ataki na kierunkach Dołomitne-Nowołuhanske i Striapiwka-Sołedar w obwodzie donieckim.
Działania bojowe toczą się również na wschód od Siewierska, gdzie wojska rosyjskie atakują na kierunku Werchniokamjanka-Werchniokamjanske.
Sztab powiadomił również o skutecznym przerwaniu ataków rosyjskich na południowym odcinku frontu.
Rosjanie kontynuują ostrzał pozycji ukraińskich i miejscowości wzdłuż linii styczności w Donbasie, a także na południu kraju i na północ i wschód od Charkowa. Przeprowadzili też ataki lotnicze.
W komunikacie zaznaczono, że na granicy z Białorusią sytuacja nie zmieniła się w istotny sposób, a w siłach zbrojnych Białorusi do 31 lipca przedłużony został sprawdzian gotowości bojowej.
Wojska ukraińskie - zaznaczono - kontynuuje skuteczne ataki na rosyjskie cele na tyłach pozycji przeciwnika.
"Z powodu strat na wielu odcinkach żołnierze przeciwnika odmawiają udziału w walkach i uciekają się do sabotażu" - napisano w komunikacie.
Jedna osoba zabita, 9 rannych w rosyjskich ostrzałach w obwodzie dniepropietrowskim
Jedna osoba zginęła i jedna została ranna w wyniku rosyjskich ostrzałów miasta Nikopol w obwodzie dniepropietrowskim na południu Ukrainy, do których doszło w nocy z czwartku na piątek; ponadto osiem osób odniosło obrażenia w miejscowości Apostołowe - powiadomiła agencja Interfax-Ukraina za szefem regionalnych władz Wałentynem Rezniczenką.
"Dwukrotnie zaatakowano Nikopol z wyrzutni rakietowych, spadło około stu pocisków. (...) Uszkodzono 11 prywatnych domów, gazociąg, wodociąg i tory kolejowe" - poinformował gubernator. Jak dodał, wróg ostrzeliwał także cele w rejonach (powiatach) krzyworoskim i synelnykowskim.
Rosyjskie siły uderzyły na Nikopol również w czwartek - zginęły wówczas dwie osoby, a dziewięć odniosło obrażenia. Podobny bilans, wynoszący dwie ofiary śmiertelne, odnotowano tam też 16 lipca.
Miasto liczące ponad 100 tys. mieszkańców jest położone w południowej części obwodu dniepropietrowskiego, nad Zbiornikiem Kachowskim na Dnieprze. Nieopodal, po drugiej stronie rzeki, leży okupowany przez rosyjskie wojska Enerhodar, należący administracyjnie do regionu zaporoskiego. W tamtejszej elektrowni atomowej, największym tego rodzaju obiekcie w Europie, siły agresora rozmieściły w ostatnich dniach ciężki sprzęt z amunicją i materiały wybuchowe.
Władze: pięciu zabitych, 10 rannych w rosyjskich atakach w obwodzie donieckim
Pięć osób poniosło śmierć, a dziesięć zostało rannych w czwartek na skutek ataków rosyjskich sił w obwodzie donieckim na południowym wschodzie Ukrainy - poinformował w piątek na Telegramie szef regionalnych władz Pawło Kyryłenko. Jak przekazał, trzech cywilów zginęło w Siewiersku, a po jednej osobie w Pawliwce i Marjince.
Kyryłenko oznajmił również, że od 24 lutego, czyli początku agresji Kremla na sąsiedni kraj, w obwodzie donieckim potwierdzono śmierć 637 mieszkańców, natomiast 1641 osób doznało obrażeń. Rzeczywisty bilans ofiar jest wielokrotnie wyższy, lecz regionalne władze nie dysponują potwierdzonymi informacjami ze zniszczonych miast Mariupol i Wołnowacha. Na początku czerwca lojalny wobec Kijowa mer Mariupola Wadym Bojczenko wyraził przypuszczenie, że szacowana wcześniej na około 22 tys. liczba cywilów zabitych tam przez rosyjskie wojska może być znacznie zaniżona.
"The Guardian": Kijów chce utworzyć międzynarodowy trybunał dla osądzenia władz Rosji
Ukraina planuje utworzyć jednorazowy międzynarodowy trybunał, który będzie sądził najwyższe władze rosyjskiego reżimu za akt agresji na Ukrainę, w szczególności prezydenta Rosji Władimira Putina - pisze w czwartek "The Guardian", powołując się na zastępcę szefa kancelarii prezydenta Ukrainy Andrija Smyrnowa.
Smyrnow powiedział w czwartek na spotkaniu z międzynarodowymi dziennikarzami, że odrębny trybunał ds. Rosji z udziałem społeczności międzynarodowej przyspieszy ściganie rosyjskiego prezydenta i jego najbliższego otoczenia.
Wyjaśnił, że akt agresji, za który Ukraina chce wszcząć oddzielne postępowanie, jest łatwy do udowodnienia, a sprawy, które Międzynarodowy Trybunał Karny mógłby rozpatrywać przeciwko Rosji, czyli zbrodnie wojenne, ludobójstwo i zbrodnie przeciwko ludzkości, potrwałyby latami.
Jak pisze "The Guardian", według przedstawiciela prezydenta Ukrainy na Krymie Antona Koryniewicza istnienie aktu oskarżenia i nakazu aresztowania Putina lub rosyjskiego ministra obrony Siergieja Szojgu "będzie dużym krokiem naprzód w drodze do sprawiedliwości".
"Oczywiście bylibyśmy bardzo szczęśliwi, widząc Szojgu w areszcie i nie tylko jego, ale także wszystkie inne osoby, które podejmowały decyzje, nie tylko w 2022, ale także w 2014 roku" - powiedział Koryniewicz.
Według niego potencjalnym miejscem na siedzibę trybunału mogłaby być Haga, ale najważniejsze, jego zdaniem, jest uczestnictwo w tym przedsięwzięciu jak największej liczby międzynarodowych partnerów, aby uprawomocnić każdą decyzję i zwiększyć potencjał odpowiedzialności rosyjskich władz.
Koryniewicz dodał, że kilku międzynarodowych partnerów Ukrainy zgodziło się już na powołanie trybunału, ale nie wskazał, kto dokładnie. "Ukraińcy będą zaangażowani (w trybunał), potrzebny będzie ukraiński prokurator, ale mamy nadzieję, że sędziowie będą międzynarodowi" - powiedział.
Wcześniej minister spraw zagranicznych Dmytro Kułeba wezwał do utworzenia Specjalnego Trybunału, który miałby sądzić najwyższe przywództwo wojskowe i polityczne Rosji za zbrodnie popełnione na Ukrainie.
ISW: Rosja ostatnio nie zmieniła znacząco tempa postępów swojej armii na Ukrainie
Rosja nie zmieniła znacząco tempa postępów swojej armii na Ukrainie po zakończeniu "przerwy operacyjnej" - pisze w swoim najnowszym raporcie amerykański think tank Instytut Studiów nad Wojną (ISW).
"21 lipca siły rosyjskie przeprowadziły kilka ograniczonych ataków naziemnych. Obecne rosyjskie tempo operacyjne nie różni się znacząco od tego, które miało miejsce podczas oficjalnie ogłoszonej przerwy operacyjnej między 7 a 16 lipca" - ocenia ISW.
Według ośrodka analitycznego wojska rosyjskie kontynuowały od 16 lipca niewielkie ataki na północny zachód od Słowiańska i wokół Siwierska oraz Bachmutu, nie zdobywając żadnego znaczącego terytorium.
ISW podkreśla, że rosyjska grupa na północny zachód od Słowiańska w rzeczywistości przeprowadziła mniej ataków naziemnych wzdłuż granicy obwodów charkowskiego i donieckiego niż podczas oficjalnej pauzy operacyjnej. Brak udanych ataków naziemnych poza obszarami Słowiańska, Siwierska i Bachmutu jest zgodny z oceną ISW, że rosyjska ofensywa prawdopodobnie zakończy się bez zajęcia Słowiańska lub Bachmutu.
Instytut sugeruje też, że siły rosyjskie prawdopodobnie nadal będą korzystać ze swoich rezerw mało precyzyjnych sowieckich systemów uzbrojenia, ale skuteczność tych ataków w porównaniu z uderzeniami ukraińskich HIMARS pozostanie ograniczona.
Według ISW Rosja zużyła prawdopodobnie 55-60 proc. swoich rezerw broni precyzyjnej.
Zełenski: Każdy nowy rosyjski ostrzał to argument za tym, byśmy dostali skuteczną broń
Każdy nowy rosyjski ostrzał to argument za tym, by Ukraina otrzymała nowoczesną, skuteczną broń - oświadczył w czwartek wieczorem prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w nagraniu zamieszczonym w sieciach społecznościowych.
Wspominając o kolejnych rosyjskich atakach, do których doszło w czwartek w Charkowie i w obwodzie donieckim Zełenski podkreślił, że "każdy taki rosyjski ostrzał to argument za tym, by Ukraina otrzymała więcej HIMARS-ów i innej nowoczesnej i skutecznej broni".
Ocenił przy tym, że wyczerpuje się potencjał „wszystkich form rosyjskiej agresji, w tym działań ofensywnych na froncie i terroru przeciwko naszym miastom”. "Zrobimy wszystko, by to przyspieszyć" - zapewnił prezydent.
Zełenski powiedział też, że jest już pierwszy realny wynik wizyty jego małżonki Ołeny w Stanach Zjednoczonych, gdyż grupa amerykańskich senatorów przedstawiła projekt rezolucji o uznaniu działań Rosji w Ukrainie, obejmujących m.in. przymusową deportację i celowe zabijanie ludności cywilnej, za ludobójstwo.
Ołena Zełenska wystąpiła w środę w Kongresie USA, wygłaszając pierwsze w historii przemówienie małżonki prezydenta obcego państwa na Kapitolu. W imieniu tych, którzy wciąż żyją, i tych, którzy czekają na powrót członków rodziny z frontu, poprosiła o dostawy systemów obrony powietrznej, które chroniłyby przed rosyjskimi atakami rakietowymi na ukraińskie miasta.
Ukraińskie MSZ: oczekujemy całkowitego bezpieczeństwa na Morzu Czarnym
Podczas podpisywania w piątek w Stambule umowy, która ma odblokować eksport ukraińskiego zboża przez porty Morza Czarnego, Ukraina liczy bezwzględnie na zapewnienie jest pełnego bezpieczeństwa w tym zakresie - oświadczył w czwartek rzecznik ukraińskiego MSZ Ołeh Nikołenko.
"Delegacja ukraińska poprze tylko te decyzje, które zagwarantują bezpieczeństwo południowych regionów Ukrainy, silną pozycję Sił Zbrojnych Ukrainy na Morzu Czarnym oraz bezpieczny eksport ukraińskich produktów rolnych na rynki światowe" - napisał Nikołenko w komunikacie, cytowanym przez portal Ukraińska Prawda.
Wcześniej w czwartek biuro tureckiego prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana poinformowało, że przedstawiciele Rosji, Ukrainy, Turcji i ONZ podpiszą w piątek w Stambule umowę, która ma odblokować eksport ukraińskiego zboża przez porty Morza Czarnego.
Podczas ceremonii podpisania wypracowanego pod auspicjami ONZ porozumienia obecny będzie sekretarz generalny tej organizacji Antonio Guterres. MSZ w Kijowie poinformował, że Ukrainę reprezentować będą przedstawiciele różnych resortów.






















































