Commerzbank – drugi największy bank w Niemczech – planuje zredukować zatrudnienie o 9600 etatów i zawiesić dywidendę. To działania mające na celu zwiększenie rentowności właściciela mBanku.
Zwolnienia są elementem przedstawionej dziś nowej strategii banku. „Do końca 2020 roku Commerzbank odnotuje trwały wzrost rentowności. W ramach strategii „Commerzbank 4.0” skoncentrujemy się na podstawowym biznesie, zcyfryzujemy 80% istotnych procesów i w ten sposób osiągniemy znaczący wzrost efektywności” – napisał bank w informacji dla inwestorów.
Przekładając te ładnie brzmiące frazy na konkrety, oznacza to 700 mln euro odpisów aktualizujących (tj. zmniejszających) wartość aktywów w trzecim kwartale 2016 r. W rezultacie także wynik netto za bieżący kwartał będzie ujemny. Do końca 2020 roku Commerzbank chciałby osiągnąć zwrot z kapitału „materialnego” (ang. tangible equity) na poziomie przynajmniej 6% lub ponad 8%, jeśli poprawi się „otoczenie stóp procentowych”.
Przeczytaj także
Jednak póki co wzrost rentowności ma być wypracowany przede wszystkim poprzez cięcie kosztów do 6,5 mld euro rocznie, co przy spodziewanych przychodach rzędu 9,8-10,3 mld euro ma sprowadzić relację kosztów do dochodów (C/I) poniżej 66%. Jeśli stopy procentowe ulegną „normalizacji”, to relacja C/I ma spaść poniżej 60%.

W tym celu Commerzbank zetnie zatrudnienie o 9600 etatów. Równocześnie bank chce zwiększyć zatrudnienie o 2300 etatów w obszarach „wzrostowego biznesu”. Zatem redukcja netto zatrudnienia wyniesie 7300 etatów. Aby pokryć szacowane na 1,1 mld euro koszty tej restrukturyzacji, Commerzbank zawiesi wypłatę dywidendy.
O 12:45 akcje Commerzbanku na giełdzie we Frankfurcie taniały o ponad 3%, osiągając cenę 5,84 euro. Od początku roku notowania tego niemieckiego banku spadły o blisko 40%.
Commerzbank AG jest właścicielem 69,43% udziałów w notowanym na GPW mBanku.
Krzysztof Kolany































































