REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Co trzeci pracodawca gotów płacić pracownikom z Ukrainy więcej niż Polakom [Badanie]

2021-06-14 10:13
publikacja
2021-06-14 10:13
Dodaj Bankier.pl w Google

Co trzeci pracodawca deklaruje, że byłby skłonny płacić obywatelowi Ukrainy więcej „na rękę” niż Polakowi - wynika z „Barometru Polskiego Rynku Pracy” Personnel Service. Pracowników z Ukrainy zatrudnia obecnie blisko 30 proc. przedsiębiorstw.

Co trzeci pracodawca gotów płacić pracownikom z Ukrainy więcej niż Polakom [Badanie]
Co trzeci pracodawca gotów płacić pracownikom z Ukrainy więcej niż Polakom [Badanie]
fot. Andrzej Rostek / / Shutterstock

Według poniedziałkowej informacji Personnel Service przedstawiającej wyniki "Barometru Polskiego Rynku Pracy" więcej niż co czwarta firma w Polsce (28 proc.) zatrudnia obecnie pracowników z Ukrainy. "Najwięcej kadry ze Wschodu znajdziemy w firmach zatrudniających ponad 250 osób – już 45 proc. z nich ma w załodze Ukraińców. W przypadku średnich firm co trzecia deklaruje zatrudnianie pracowników zza naszej wschodniej granicy, a w małych co czwarta" - czytamy.

Dodano, że również niemal co czwarta firma w Polsce zamierza rekrutować Ukraińców w ciągu najbliższych 12 miesięcy. "Największe zapotrzebowanie na pracowników z Ukrainy obserwujemy w firmach z sektora przemysłowego – już co trzecie przedsiębiorstwo planuje zatrudniać kadrę ze Wschodu" - wskazano. Na drugim miejscu są firmy z handlowe – 27 proc. będzie zatrudniało pracowników z Ukrainy, a na trzeciej - z branży usługowej (20 proc.).

Jak podano, w porównaniu do poprzedniego badania wzrósł odsetek pracodawców, którzy "byliby skłonni płacić obywatelowi Ukrainy więcej +na rękę+ niż Polakowi". Taką możliwość zakłada co trzeci pracodawca, w porównaniu do 28 proc. w pierwszej połowie 2020 r.

Według ekspertów "argument finansowy" pozostaje dla kadry ze Wschodu kluczowy przy podejmowania decyzji o wyborze konkretnego pracodawcy. Na znaczeniu zyskały też m.in. bezpieczeństwo czy bliskość geograficzna.

Wakacje na giełdzie

Jak wyjaśnił cytowany w informacji prezes Personnel Service Krzysztof Inglot, skłonność pracodawców do płacenia więcej jest pochodną deficytu kadrowego. "Jak brakuje rąk do pracy, a można przyciągnąć kadrę z zagranicy, to argument finansowy jest najskuteczniejszy. Okazuje się też, że Polacy tracący pracę w pandemii nadal niechętnie szukali zatrudnienia w tych sektorach i na tych stanowiskach, które standardowo zajmują Ukraińcy" - podkreślił.

Inglot przypomniał, że odpływ kadry ze Wschodu obserwowano na początku pandemii, czyli na przełomie marca i kwietnia 2020 r. Przywołał dane Straży Granicznej, według których z Polski wyjechało wtedy nawet 250 tys. osób. Zwrócił uwagę, że odpływ ten udało się powstrzymać, bo wprowadzono odpowiedni zapis w tarczy antykryzysowej, który przedłużał wizę cudzoziemców na cały czas obowiązywania stanu epidemicznego i 30 dni po jego zakończeniu. "To zatrzymało wielu Ukraińców w Polsce, a do tego cały czas przyjeżdżali nowi" - wskazał. Dodał, że wzrosty widać w statystykach ZUS - w kwietniu tego roku ubezpieczonych cudzoziemców było o 110,3 tys. więcej niż przed wybuchem pandemii.

Z Barometru wynika, że główne powody wyboru Polski jako miejsca imigracji zarobkowej to: bliskość geograficzna i kulturowa, niska bariera językowa oraz zarobki. "Niska bariera językowa zapewnia bezpieczeństwo m.in. na wypadek zachorowania na COVID-19 i konieczności dogadania się z lekarzem" - zaznaczono. Duże znaczenie dla przyjeżdżających do Polski Ukraińców ma też fakt, że przebywają tutaj ich znajomi lub rodzina - podsumowano.

autorka: Magdalena Jarco

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Jeden błąd Nvidii i wszystko może się zawalić. "To naprawdę przerażające"
Tematy

Komentarze (25)

dodaj komentarz
trooper
Ukraińcy w Polsce to jak Polacy w Irlandii. Przyjechali na rok zarobić, po 15 latach teraz kupują domy i osiedlają się na stałe. Ukraińcy z Polski też nie wyjadą. I dobrze, bo dzięki nim, dzisiejsi czterdziesto czy piecdziesieciolatkowie może dostaną godne emerytury na starość.
bt5
W zakładach koordynatorzy z agencji pracy wymuszaj w zasadzie przydziały nadgodzin dla Ukraińców i stad się biora te wieksze pobory. Jak robiłe za granica to były wielkie kwasy z tubylcami że agencyjni z Polski maj takie zarobki. A to wynikało z masy nadgodzin. Opłacalność saksów bez nadgodzin jest słabiutka. A zreszta zaraz nawet W zakładach koordynatorzy z agencji pracy wymuszaj w zasadzie przydziały nadgodzin dla Ukraińców i stad się biora te wieksze pobory. Jak robiłe za granica to były wielkie kwasy z tubylcami że agencyjni z Polski maj takie zarobki. A to wynikało z masy nadgodzin. Opłacalność saksów bez nadgodzin jest słabiutka. A zreszta zaraz nawet nadgodziny dla Ukraińców nie załataja braków FACHOWCÓW. Pamietajmy że Ukraina mimo wszytko nie była Bangladeszem i prze Majdanem i wielkimi kłoptami z kursem Hrywny to zarobki tam były jak w Polsce. Teraz fachowcy przemysłowi i budowlani maja juz na ukrainie znowu zarobki na poziomie firm januszowych w PL , wiec po co im przyjeżdzac. No tak wszelkiej maści absolwenci humany nie maja na ukrainie pracy a na pewno dobrych zarobków bo ukraińskie państwo w odróżnienu od polskiego nie ma mozliwości pożyczyć na rynkach kasy na opłacanie posad w budżetówce. I oni sa zainteresownia praca w Polsce ale też nie za 2000 zł. Ale to sa tacy "fachowcy" jak z polskiej emigracji na zachód po 2004 gdzie ludzie masowo kupowali sobie rózne zaświadczenia i swaidectwa pracy a potem za granica wózkowy "z 10 letnia praktyka" nie wiedział jak uruchomić widlaka, albo "operator dzwigu" potrafił wysadzic dzwig w powietrze. Albo pełni było "murarzy" po wiezieniach. Takich "fachowców" nawet na zachodzie od razu wywalali z roboty. Z firm ludzie pisza że przysyłaja "spawaczy: z filharmoni itp. i nic nie umieja. to że się da sprowadzić fachowców prawdziwych skadkoliwek za polskie niskie płace to mrzonka.
bha
Żeby czasem nie dali więcej od słów do czynu daleka od lat jest droga podniesienia płac chociażby o jakieś minimalne minimum.
iandrew
No tak "na rękę". Po prostu dostają tyle samo brutto, ale rząd łupi Polaków bardziej (umowa o pracę = wysokie podatki), stąd na rękę wychodzą gorzej.
1a2b
To super. Teraz czekamy na listę tych firm.
jasiek2017 odpowiada hfjdj
Będzie zaciągał wschodnim akcentem aby dostać wyższą pensję )))))
prs
Co ktora firma ma ochote na sprawe w sadzie ze wzgledu na dyskryminacje (pochodzenie), na roznice placowe (jezeli pracownicy maja takie same kwalifikacje do wykonywanej pracy), na wyplacanie odszkodowan, odwolania, koszta, czas?..


hfjdj
Mnie się cały czas dyskryminuje bo jestem mały. Feministki mają swoje parytety, inni mają jakieś swoje dyskryminacje natomiast na małego każdy się śmieje i go nawet na poważnie nie bierze. Dlaczego dyskryminujesz małych i wskazujesz na problem dyskryminacji ze względu na pochodzenie a nie wskazujesz na problem dyskryminacji ze względu Mnie się cały czas dyskryminuje bo jestem mały. Feministki mają swoje parytety, inni mają jakieś swoje dyskryminacje natomiast na małego każdy się śmieje i go nawet na poważnie nie bierze. Dlaczego dyskryminujesz małych i wskazujesz na problem dyskryminacji ze względu na pochodzenie a nie wskazujesz na problem dyskryminacji ze względu na wzrost? Nikt małym nie pomaga, natura taka że wszędzie mają ciężej. Za chwilę ktoś sobie zacznie robić jaja zemnie i podśmiechuyki. Bo mały nikomu podskoczyć nie może to można go olać. Nawet baba ma coś do powiedzenia bo ma kreske między nogami i to jen daje władze. Przez takie coś w społeczeństwie rośną różne marginesa które potem dobierają się do władzy i odreagowują albo w inny sposób szukają sprawiedliwości. Jedyny sposób na sprawiedliwość na tym świecie to nie traktować nikogo w specjalny sposób. Pozwolić na dyskryminację, rasizm, ksenofobie na wszystko. Wtedy każdy będzie dyskryminowany bo każdy jest albo czarny, albo gej, albo mały, albo lezba, albo z innego kraju, albo brzydki ryj. A tak jak zaczniemy o tego nie dyskryminować a tamtego dyskryminować to jest niesprawiedliwe.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki