REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Co prezes PiS powinien wiedzieć w sprawie euro

2009-01-05 19:40
publikacja
2009-01-05 19:40
Premier Donald Tusk poinformował niedawno, że rząd nie przewiduje referendum w sprawie daty przyjęcia euro. Jednym z powodów jest to, że nie da się sformułować plebiscytowego pytania. W odpowiedzi prezes PiS Jarosław Kaczyński zaproponował, aby pytanie brzmiało: „Czy chcesz wprowadzić euro w 2012 czy wtedy, kiedy Polska zbliży się poziomem rozwoju do przeciętnej w UE?”.
Uwagi krytyczne polityków i dziennikarzy wobec tej propozycji prezesa PiS były liczne, ale z reguły pomijały dwa najważniejsze argumenty.

Po pierwsze, prezes Kaczyński proponuje implicite alternatywną datę nie za kilka lat, na przykład po wyjściu świata z obecnych zawirowań na rynkach finansowych i depresji w sferze realnej, ale za lat kilkadziesiąt. Doświadczenie ostatnich 15-20 lat wskazuje bowiem, że PKB na mieszkańca w Polsce i UE na zbliżonym poziomie uda się osiągnąć dopiero za około 30 lat. Zwykle w miarę zbliżania sie do poziomu lidera tempo wzrostu PKB maleje. We wschodnich Niemczech, północnej Anglii i południowych Włoszech doszło do niemal zatrzymania eliminacji luki dochodowej po osiągnięciu około 60-70 proc. przeciętnych poziomów w tych krajach. Zatem nie ma pewności, że Polska kiedykolwiek zbliży się poziomem rozwoju do przeciętnej w UE. Ponadto, gdybyśmy za miernik rozwoju przyjęli nie PKB na mieszkańca, ale nagromadzone bogactwo materialne, to eliminacja dystansu do UE nawet przy kontynuacji obecnych trendów zajęłaby nam dużo więcej niż 30, bo około 50 lat!

Po drugie, korzyści netto wynikające z przyjęcia euro są większe dla kraju słabiej rozwiniętego. Jeżeli nie przejdziemy na wspólną walutę w najbliższych latach, to zrezygnujemy z dużej części potencjalnych korzyści.

Podejrzewam, że te dwa argumenty musiały umknąć uwadze prezesa PiS, albo były mu i dalej są nieznane. Kwestia wyboru daty powinna być przedmiotem techniczno-ekonomicznej analizy – nie jest ona czymś trywialnym i automatycznym. O samym wejściu zadecydowali już Polacy w referendum pięć lat temu. O dacie niech zadecyduje polski rząd w porozumieniu z instytucjami UE, w oparciu o radę ministra finansów i Rady Polityki Pieniężnej.
 
prof. Stanisław Gomułka
główny ekonomista Business Centre Club

/ Business Centre Club
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (17)

dodaj komentarz
~Majka
Jeszcze poczekajmy, jeszcze się nie śpieszmy.Najbliższe lata nie są najlepszym momentem do przyjęcia EURO.
cezary_godlewski
a co da euro jesli wymienimy je w stosunku 4:1 na pewno sie wtedy wzbogacimy hehe zwlaszcza pojedynczy kowalski ktory z euro bedzie mial pozytek taki ze bedzie mogl sprezdawac w poblizu stadionu lizaki choc i on zastanie wyrzucony na zbity pysk bo nie stac go bedzie na zadne miejsce oprocz srodka skrzyzowania :D
~endriu607
Z wejściem Polski do UE było podobnie ale dało nam duże perspektywy no i kasę na inwestycje a skorzystali przede wszystkim rolnicy bo przedsiębiorcy maja ciężko się do niej dobrać...a euro przydałoby się już podczas ME w Polsce 2012 wtedy więcej ludzi by się zjechało i można by było więcej zarobić...trzeba podjąć ryzyko ale też Z wejściem Polski do UE było podobnie ale dało nam duże perspektywy no i kasę na inwestycje a skorzystali przede wszystkim rolnicy bo przedsiębiorcy maja ciężko się do niej dobrać...a euro przydałoby się już podczas ME w Polsce 2012 wtedy więcej ludzi by się zjechało i można by było więcej zarobić...trzeba podjąć ryzyko ale też na pewno nie na siłe
~krem
Wstecznictwo i w efekcie szkodnictwo PIS odbija sie na calej Polsce.
A Oni udaja ze tego nie rozumieja.
cezary_godlewski
Wystarczy przyjrzec sie tej calej polemice odnosnie wprowadzeniu euro zeby zrozumiec ze do tej pory pomimu tak wielu zapowiedzi nikt nie sprecyzowal jakie korzysci i jakie wady niesie wprowadzenie nowej waluty. A zakladanie ze obywatele naszego Państwa to idioci, którzy nie potrafią podjąć się próby samodzielnego wyboru jest juz Wystarczy przyjrzec sie tej calej polemice odnosnie wprowadzeniu euro zeby zrozumiec ze do tej pory pomimu tak wielu zapowiedzi nikt nie sprecyzowal jakie korzysci i jakie wady niesie wprowadzenie nowej waluty. A zakladanie ze obywatele naszego Państwa to idioci, którzy nie potrafią podjąć się próby samodzielnego wyboru jest juz żenujące. Ciekawym jest fakt, że np każdy obywatel Irlandii przed glosowaniem nad przyjeciem traktatu lizbonskiego miał wysłaną do swego domu pełną informację na ten temat. W Polsce mozemy jedynie pomazyc o czyms takim. Odmowili jego swiadomie nawet jesli popelnili błąd my jedynie opieramy wybór na podstawie zaprzyjaznionej partii. Mowienie o tym ze nie mozna zadac adekwatnego pytania na temat wprowadzenia euro jest hipokryzją i obrazą dla inteligencji naszego Kraju nad czym ubolewam. Z powazaniem dla tych, ktorzy zachowali jeszcze obiektywne spojrzenie.
~Krys
o wadach i o zaletach trąbi sie od kilku lat gdzie ty żyjesz? A na razie czekamy na raport NBP w sprawie kosztów i korzyści przyjęcia euro, ale inż. Skrzypek jakoś nie może go urodzić.
~Janusz
Aż mi się wierzyć nie chce, że to mógł napisać prof Gomułka, którego bardzo cenię.
Podpowiem więc Panu Panie Profesorze, że propozycja Kaczyńskiego znaczy tyle:
Powiedz mi drogi Narodzie, czy chcesz euro w 2012 roku czy później. Jeśli powiesz, że później, za kilka lat znowu Cię o to spytamy. Co za świat, żebym musiał stawać
Aż mi się wierzyć nie chce, że to mógł napisać prof Gomułka, którego bardzo cenię.
Podpowiem więc Panu Panie Profesorze, że propozycja Kaczyńskiego znaczy tyle:
Powiedz mi drogi Narodzie, czy chcesz euro w 2012 roku czy później. Jeśli powiesz, że później, za kilka lat znowu Cię o to spytamy. Co za świat, żebym musiał stawać po stronie Kaczyńskiego, choć też uważam referendum za kiepski pomysł.
~rysiul
Jak ma się tak nieudolny rzad to lepiej pozbawic sie wpływu na cokolwiek inni nam wiecej złego nie zrobią niz nasz rząd
~doradca prezesa
Po co próbować przekonywać do euro człowieka, który nie ma własnego konta bankowego.
Przecież on jest z innej epoki.
polska droga do euro:
1. Namówić Jarosława K. do założenia konta
2. Pokazać mu, że na to konto i z tego konta można przelewać pieniądze
3. Przelać mu dietę sejmową na jego konto
4. Niech teraz Jarosław
Po co próbować przekonywać do euro człowieka, który nie ma własnego konta bankowego.
Przecież on jest z innej epoki.
polska droga do euro:
1. Namówić Jarosława K. do założenia konta
2. Pokazać mu, że na to konto i z tego konta można przelewać pieniądze
3. Przelać mu dietę sejmową na jego konto
4. Niech teraz Jarosław K. pokaże konto bratu
rozmowę o wspólnej walucie możemy próbować rozpocząć teraz
5 i dalej ....
~dokładnie tak
Likwidacja polskiej waluty jest wyłącznie w interesie środowisk antypolskich i syjonistycznych. Trzeba być idiotą albo zdrajcą, żeby pozbywać się na własne życzenie wpływu we własnym państwie na politykę makroekonomiczną, gospodarczą i finansową.
Specjaliści od inżynierii umysłami opowiedzą każdą bajeczkę, opowiadać będą o cudach,
Likwidacja polskiej waluty jest wyłącznie w interesie środowisk antypolskich i syjonistycznych. Trzeba być idiotą albo zdrajcą, żeby pozbywać się na własne życzenie wpływu we własnym państwie na politykę makroekonomiczną, gospodarczą i finansową.
Specjaliści od inżynierii umysłami opowiedzą każdą bajeczkę, opowiadać będą o cudach, żeby tylko przejąć w swoje łapy manipulację waszymi pieniędzmi, waszymi majątkami, waszą świadomością.
Likwidacja złotówki to zdrada interesów narodowych Polski przez pachołów sterowanych przez unijnych mafiozów.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki